Poniedziałek, 26 lutego 202426/02/2024
690 680 960
690 680 960

UOKiK wygrywa w sądzie z dużą siecią handlową. Kilkanaście milionów kary utrzymane

Warzywa w sklepie były oznakowane, iż pochodzą z Polski, tymczasem importowano je z zagranicy. Sieć sklepów odwołała się od nałożonej za to kary, jednak sąd nie miał wątpliwości, że konsumenci byli wprowadzani w błąd.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów utrzymał w mocy karę nałożoną na spółkę Kaufland Polska Markety nałożoną za wprowadzanie konsumentów w błąd. Chodzi o decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z grudnia 2020 roku. Przeprowadzone wówczas w sklepach sieci kontrole Inspekcji Handlowej wykazały, iż systematycznie dochodziło do sytuacji, w których na wywieszkach znajdowały się nieprawdziwe informacje na temat pochodzenia warzyw.

Wśród podanych przykładów była np. marchew, która zgodnie z wywieszoną w sklepie w Kaliszu informacją miała pochodzić z Polski. Tymczasem była sprowadzana z Holandii. Podobnie było z ziemniakami, które w placówce w Brzegu oznaczono jako polskie, a pochodziły z Niemiec. Tego typu przypadków było bardzo dużo, dlatego też wszczęto w tej sprawie postępowanie i wydano decyzję o nałożeniu kary w wysokości 13,2 miliona złotych.

– Prawo do informacji jest podstawowym prawem każdego konsumenta. Jednocześnie informacje o produktach muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia dla konsumentów, a ponadto nie mogą w jakikolwiek sposób wprowadzać w błąd. (…) Tymczasem konsumenci regularnie dostawali mylne informacje o tym skąd pochodzą warzywa, co wpływało na ich decyzje zakupowe – wyjaśniał prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Kaufland odwołał się od tej decyzji, w wyniku czego sprawa trafiła do sądu. Ten, po zapoznaniu się zarówno ze zgromadzoną dokumentacją, jak też wyjaśnieniami przedstawicieli firmy uznał, że sieć handlowa wprowadzała konsumentów w błąd, a tym samym nałożona kara jest zasadna.

– Wyrok sądu potwierdza, że obowiązkiem sieci handlowych jest rzetelne informowanie o sprzedawanych produktach. Nie ma wątpliwości, ze błędne oznaczanie kraju pochodzenia towarów narusza prawa konsumentów – skomentował wyrok prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Oznacza to, iż Kaufland ma zapłacić 13,2 miliona złotych kary.

Oświadczenie sieci Kaufland

Pragniemy podkreślić, że podstawą funkcjonowania sieci Kaufland jest działalność zgodna z prawem, a w naszych sklepach stosujemy rozwiązania wykraczające poza standardy przyjęte w branży, aby zapewnić rzetelność i transparentność komunikacji skierowanej do klientów. Chcąc uniknąć możliwych pomyłek w oznaczeniach produktów, w naszych marketach korzystamy z elektronicznych etykiet cenowych, które wyświetlają i aktualizują informacje o cenach oraz kraju pochodzenia owoców i warzyw na podstawie danych systemowych. Ponadto w naszych sklepach obowiązują wewnętrzne procedury, które mają zagwarantować rzetelność informacji przekazywanych klientom. Kontrole, na podstawie których na spółkę została nałożona kara przez UOKiK, wykazały absolutnie pojedyncze niedopatrzenia w kontekście szerokiego asortymentu owoców i warzyw dostępnych w marketach sieci. Stwierdzone błędy wynikały wyłącznie z ludzkiej omyłki, a nie celowego działania sieci Kaufland, stąd zdecydowanie nie zgadzamy się z zapadłym orzeczeniem i będziemy w tym zakresie składać apelację.

20 komentarzy

  1. Do polskich Kauflandów przywożą śmieci. Na mięsnym smród i to w każdym markecie. Dziwne, że w Niemczech nic nie wali tak jak w Polsce. Ciekawe dlaczego :-).
    A kto zapłaci karę? Konsument. Nie sądzę by się mocno karą przejęli.

  2. LEWIATAN!!!!!! tu się kupuje polskojęzyczni POLACY

  3. Zapłacą oczywiście pracownicy zrobią redukcję personelu, jeden za sześciu będzie pracować, dyrektorzy regionalni muszą przecież premię brać za cięcia personelu

  4. Nie kupujcie u szwabów.

  5. U nas już jest redukcja a to dopiero początek zwplnień.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo