Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Uciekł z miejsca kolizji, tłumaczył, że nic się nie stało. Miał blisko 2,3 promila

Zderzył się z ciężarówką i odjechał z miejsca kolizji, bo uznał, że nic się nie stało. 34-latek miał w organizmie blisko 2,3 promila. Co więcej, mieszkaniec Parczewa nie posiada uprawnień do kierowania.

Wczoraj opolscy policjanci podjęli pościg za kierującym volkswagenem po zgłoszeniu od świadków zdarzenia. Ci widząc uciekające w kierunku Józefowa nad Wisłą auto zapamiętali jego numery rejestracyjne i przekazali je dyżurnemu.

Mundurowi zauważyli pojazd w Wólce Kolczyńskiej, auto miało liczne wgniecenia oraz zarysowania drzwi, nadkoli i błotnika. Po zatrzymaniu auta okazało się, że za kierownicą pojazdu siedział 34-latek z Parczewa. Mężczyzna przekazał policjantom, że uciekł z miejsca kolizji bo sądził, że nic się nie stało, a ciężarówka, w którą uderzył, nie została uszkodzona.

Badanie alkomatem wykazało, że 34-latek miał w organizmie blisko 2,3 promila alkoholu. Co więcej, mieszkaniec Parczewa nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.

Wkrótce mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości bez uprawnień oraz spowodowanie kolizji drogowej. Grozi mu do 2 lat więzienia.

(fot. lublin112.pl)

6 komentarzy

  1. Głos rozsądku
    Odpowiedz

    Gdyby za coś takiego groziło OD dwóch lat pozbawienia wolności, to może któraś moczymorda by się tym przejęła. A tak dostanie „polskie uniewinnienie”, które dla takiego śmiecia nie jest żadną karą, kolejny zakaz, którym się podetrze i grzywnę, której nie zapłaci. I dalej będzie lać ciepłym moczem na sądy, policję, prokuraturę, a szczególnie na ofiary wypadków powodowanych przez drogowych ochlejów.

  2. Kair
    Odpowiedz

    Aż z Parczewa? A co on t robił ,drogi musiał mocno pomylić.

  3. Franio
    Odpowiedz

    Nikt nie zatrzymuje się przy zielonej strzałce, większość „rowerzystów” jedzie chodnikiem zamiast jezdnią, niemal wszyscy parkują na chodnikach, itp więc można wnioskować, że skoro większość tak robi, to znaczy, że większość ma rację. W związku z powyższym, oraz po ostatnich doniesieniach o kolejnych ucieczkach kierujących z miejsca kolizji/wypadków – można pomyśleć, że z miejsca kolizji/wypadku należy się jak najszybciej oddalić.

    1. kolo
      Odpowiedz

      @Franio
      Pijaki boją się kary, wiec uciekaja.

  4. Wojtas
    Odpowiedz

    Nic sie nie stallloo…Takie ochlapusy juz zupelnie nie wiedza co sie dzieje. Ostatnio, gdy jednemu pijusowi zabierali kluczyki do auta, zeby nie mogl jechac, to pijaczyna zadzwonil ze skarga na policje…. XD

  5. Art
    Odpowiedz

    Nic mu nie zrobią. Dostanie zakaz prowadzenia pojazdów na 10 lat i dalej będzie jeździł tak jak do tej pory.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy