Sobota, 20 kwietnia 202420/04/2024
690 680 960
690 680 960

Uciążliwe sąsiedztwo boiska. Krzyki, głośna muzyka z głośnika i całonocne libacje dokuczają mieszkańcom

Od pewnego czasu, to co dzieje się na boisku przy ul. Siemiradzkiego w Lublinie, jest niezwykle uciążliwe dla mieszkańców sąsiadujących budynków. Ciągłe krzyki, nocne libacje, gra w koszykówkę lub piłkę nożną do późnych godzin nocnych i muzyka z przenośnego głośnika nie pozwalają na odpoczynek. MOSiR, który zarządza tym terenem obiecuje stosowne działania, aby zmienić ten stan rzeczy.

41 komentarzy

  1. Niektórym, najbardziej odpowiadało by mieszkać w ogrodzonych gettach ,bez żadnej infrastruktury . Młodziez gdzies musi spędzac czas .dobrze że chcą to robic na powietrzu , a ze czasem przesadzą ,coz taka jest młodość

  2. Z tym blokiem to w ogóle nie porozumienie deweloper okłamał okolicznych mieszkańców z ulicy Korczaka i Reja że bedzie wybudowany dwukondygnacyjny budynek szeregowy a wyszło co innego miał być jeszcze jeden blok obok ale okoliczni mieszkańcy się nie zgodzili a teraz są problemy! Mieszkańcy tych ulic też woleliby żeby było jak dawniej korty były fajne. A co do mieszkańców tego bloku to jak bawią się ich dzieci to jest dobrze a inne dzieciaki jak przyjdą to dzwonią na policję.Zachowują się jakby mieli plac zabaw na wyłaczność.Tak to jest jak wybuduje blok na dzielnicy domków jednorodzinnych.

  3. Kort i boisko istniało przed wybudowaniem bloku. Ludzie którzy zdecydowali się kupić tam mieszkanie mieli świadomość w jakiej lokalizacji będą mieszkać. Problem bardzo zbliżony do tego z torem. Może komuś jest potrzebny teren pod kolejną budowę?
    Można zawsze sprzedać M i kupić w innej lokalizacji.

    • Miałem napisać dokładnie to samo. Najpierw był kort potem blok. To samo było z ludźmi którzy kupili mieszkania w blokach przy Nowym Świecie naprzeciwko. Po zakupie i wprowadzeniu się nagle zaskoczyła ich obecność dworca, najpierw głośnie pociągi potem remonty torów. Całe życie pod górę.

  4. jakoś wam cudaki klechobazy nie przeszkadzają, jak napie….ja dzwonami od 6. pomyleńcy lubelskie.
    jak to może być ze ludzie uprawiają sport. kościoł to max gdzie powinni chodzić, i dać na tace conajmniej 50 zł, bo klechy są biedne, takie podatki straszne płacą. TFU lubelskie bezmózgi, wy to tacy „mundrzy” jesteście ze was amerykańskie żołnierze i aktorzy oszukują, a będziecie mówić co i gdzie ma stać.

  5. To bardzo dziwne ,ze mieszkancy skarza sie na ciagly halas i wyzwiska do poznych godzin nocnych ,bo przechodze tamtedy od ponad 38 lat w roznych godzinach ,takze poznowieczornych z psem i graja tam tylko 8-13 letni chlopcy i zadnych burd i halasow jakis tam nie ma. A wieczorem jest cisza, pomijajac miesiace letnie ,gdy dzieci siedza na boisku, ale wszystko w granicach akceptacji.
    Mieszkam dwie uliczki dalej.

    • Nie mieszkam tam ale dwie uliczki dalej to robi róznicę. Własnie chodzi o miesiące letnie bo to wtedy wylega młodzież/łobuzy na ławeczki i potwierdzam że odległość kilkunastu kilkudziesieciu metrów to b. blisko i nawet rozmowa na zewnątrz jak chcesz zasną przy uchulonym oknie bardzo przeszkadza. A latem nikt nie chce być zmuszany do zamykania okna które to i tak nie zawsze załatwia sprawe, bo dalej słychać. Nie sądzę abyćś wyprowadzała psa po 22 godz

  6. To nie mieszkańcy tylko pewnie mieszkaniec, społecznik, który tworzy społeczeństwo obywatelskie 🙂 stąd to nieporozumienie hahaha

  7. Nie tylko tam jest problem w Lublinie z patologią która wydziera mordy pod oknami, ich patologiczni rodzice tez tak robili a dzisiaj jeżdżą w szparagi do niemca, truskawki do angola lub sprowadzają dywany po bułgarskich wakacjach all co się da , wiec kto ma wychować to bydło …? przecież nie lubelska straż m lub lubelska pomyłlicja która zawsze jest na czas w takich kwestiach ????? , znam z autopsji ich działanie gdzie po wezwaniu oznajmili ze nie zainterweniują bo cyt. już jest późno ???przyjechali po 3 godz od zgłoszenia, wiec lokalni weźcie sprawy w swoje ręce i heja z patologią bo nikt wam nie pomoże

  8. Myśleli, że po remoncie będą mieli ci z bloku te boisko tylko dla siebie – a tu zonk – przychodzą inni mieszkańcy dzielnicy i stąd „płacz” że niby tam tylko przekleństwa, alkohol i głośna muzyka.

Z kraju