Od naszego Czytelnika otrzymaliśmy dość emocjonalnego maila na temat tego, co dzieje się w Ogrodzie Saskim. Trudno dziwić się emocjom, patrząc na przesłane zdjęcia.
– Spacerowałem dziś z rodziną po Ogrodzie Saskim w centrum Lublina i to, co udało się zaobserwować będąc tu dzisiaj dwukrotnie na ponad 1,5 godzinnych spacerach z dziećmi, to brak jakiegokolwiek patrolu służb mundurowych. Drewniane, białe ławki w coraz gorszym stanie, nasuwa się na myśl słynne zdane, które można dopasować w tych okolicznościach „spieszmy się posiedzieć, tak szybko odchodzą”. Monitoring…Chyba tylko atrapy kamer, albo zakamienione kopułki przez które nic nie widać. Po godz. 17-ej parka niechętnych do pracy 50+ nagabuje z ławki w pobliżu wejścia głównego Lipowa/Racławickie o „datki”, po jakimś czasie jegomość wstaje z ławki i robi sobie zarobkowy objazd po ławkach z młodzieżą, na których 14,15,16-latki wysupłują z kieszonkowego od rodziców stypendium na browca dla nieroba. Szlag człowieka trafia. Biały dzień, centrum miasta inspiracji. Czy naprawdę nie da się spośród 2 istniejących w mieście służb, zorganizować regularnych patroli? – opisuje to co zastał na miejscu pan Arek.
Zwróciliśmy się do Miasta Lublin z zapytaniem, dlaczego dochodzi do takich sytuacji, pomimo tego, że w Ogrodzie Saskim jest wiele kamer miejskiego monitoringu.
– Obecnie realizowana jest umowa na dostarczenie i montaż nowych ławek na terenie Ogrodu Saskiego z terminem wykonania do końca września. Zniszczenie ławek w dniu 4 sierpnia zostało zauważone przez operatora monitoringu, który poinformował o tym straż miejską. Uszkodzone ławki zabezpieczono, a informację na ten temat przekazano firmie, która zgodnie z zapisami umowy na kompleksową konserwację zieleni komunalnej zlokalizowanej poza pasem drogowym w rejonie V, ma za zadanie naprawę obiektu małej architektury, a jeśli nie jest to możliwe – jego utylizację. Obecnie na całym terenie Ogrodu Saskiego zainstalowanych jest 19 kamer obrotowych. Operatorzy pełniący dyżury w Centrum Monitoringu Wizyjnego regularnie przez całą dobę monitorują teren Ogrodu Saskiego. Wszystkie zaistniałe sytuacje naruszające publiczny ład i porządek zgłaszane są do odpowiednich służb, czyli Straży Miejskiej oraz Komendy Miejskiej Policji, które podejmują odpowiednie czynności w tym zakresie – wyjaśnia Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Jeżeli chodzi o zbieranie datków i nagabywanie o pieniądze, w takich przypadkach mogą interweniować funkcjonariusze straży miejskiej.
– Straż Miejska może interweniować jedynie w przypadku, gdy ktoś w sposób natarczywy domaga się pieniędzy lub żebrze mając środki egzystencji lub będąc zdolny do pracy. Nie bez znaczenia są w tym zakresie działania samych mieszkańców i brak przyzwolenia na takie sytuacje. Pomoc do osób potrzebujących powinna trafiać przede wszystkim za pośrednictwem Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie lub organizacji charytatywnych działających w sferze pomocy społecznej – wyjaśnia Monika Głazik.


(fot. nadesłane Arek)
54 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to ja zapytam od siebie – czy czytelnik nie wie gdzie się takie żale wylewa? dzwoni się na straż miejską, czy do gazety?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przy mnie nie panująca nad sobą nastolatka w towarzytwie kilku osób roztrzaskała butelki o płytki chodnikowe przy pomniku (tam b. często przesiadują i imprezują młodociani). Był tel do SM, owszem przyjechali ale nawet nie wysiedli z samochodu młodzięż uciekła, nie zostali spisani więc dla nich to bardziej zabawa w interwencję, Przesiadują w tym i w innych miejscach dalej zwłaszcza póznym popołudniem i wieczorem, imprezujac, uprzykrzając pobyt w parku innym, powodując halas (a nie tego oczekujemy w parku), pozostawiając po sobie butelki, puszki i inne śmieci. Wg mnie tam powinien być patrol SM/Policji na stałe, patrol pieszy i w cywilnych ubraniach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Straż miejska olewa temat. To dobrze zrobił czytelnik, że przekazał informację dalej. Do skutku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gazety szybciej zareagują niż straż miejska.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale ubawiła mnie odpowiedź Miasta, streszczam: „wszystko zgodnie z zasadami, jak się nie podoba to won!”. A szkoda, bo to pięknie odrestaurowany ogród i nie można go oddać w ręce koneserów piwka pod chmurką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pincetplusy w akcji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ci 50+ jak mają dzieci, to już raczej odchowane, więc 500+ na oczy nie widzieli.