Poniedziałek, 20 maja 202420/05/2024
690 680 960
690 680 960

Sobotnia burza przebiegała spokojnie. Niewiele szkód, mało interwencji strażaków

Burza, która w sobotnie popołudnie przeszła nad naszym regionem, tym razem miała łagodniejszy przebieg. Zanotowano zaledwie kilkanaście poważniejszych interwencji.

Strażacy wyjeżdżali głównie do powalonych drzew oraz oberwanych przez wichurę konarów, które utrudniały przejazd na drogach. W kilku miejscowościach uszkodzone zostały dachy na budynkach, m.in. w Borkowiźnie oraz Parchatce. W Międzyrzecu Podlaskim na ulicy Lubelskiej spadający konar zerwał linie energetyczną. W Puławach drzewo przewróciło się na budynek szkoły.

Na linii kolejowej przed Dęblinem występowały utrudnienia w ruchu pociągów. Trakcja została uszkodzona przez spadające gałęzie. Skład pasażerski Łuków – Dęblin utknął z powodu braku zasilania. Prądu nie miało także kilkudziesięciu mieszkańców w okolicach Osmolic, gdzie drzewo przewróciło się zrywając linię energetyczną.

Od uderzenia pioruna zapalił się budynek gospodarczy w Stanisławowie w powiecie biłgorajskim. Akcja gaśnicza była niezwykle trudna, gdyż z powodu zwartej zabudowy, sąsiednie budynki zbyły zagrożone przeniesieniem się na nie ognia.

Jak wynika z prognoz, w najbliższym tygodniu pogoda nie będzie już sprawiać tego typu problemów. Do piątku temperatura w dzień ma wynosić ok. 22-25 °C od soboty mają wrócić upały. Nie powinno także padać.

Sobotnia burza przebiegała spokojnie. Niewiele szkód, mało interwencji strażaków
Sobotnia burza przebiegała spokojnie. Niewiele szkód, mało interwencji strażaków
Sobotnia burza przebiegała spokojnie. Niewiele szkód, mało interwencji strażaków
Sobotnia burza przebiegała spokojnie. Niewiele szkód, mało interwencji strażaków
Sobotnia burza przebiegała spokojnie. Niewiele szkód, mało interwencji strażaków
Sobotnia burza przebiegała spokojnie. Niewiele szkód, mało interwencji strażaków

(fot. nadesłane)
2015-07-26 20:30:22

2 komentarze

  1. no to gitara,bo już te upały dają sie we znaki

  2. Coraz częściej burze mają gwałtowniejszy przebieg i jakoś szybciej powstają. Klimat nad Polską się zmienia, pogoda jest bardziej nieprzewidywalna, więc i szkody bardziej dotkliwe.