Środa, 21 lutego 202421/02/2024
690 680 960
690 680 960

Rozszerza się protest przewoźników na granicy z Ukrainą. „Naszych problemów nie zauważają, widzą tylko swoje” (zdjęcia)

Dziś przewoźnicy w ramach protestu zablokowali słowacko-ukraińskie przejście graniczne, którym kierowcy z Ukrainy omijali kolejki. W przyszłym tygodniu akcja ruszy też w Medyce.

Rozmowy w sprawie sytuacji na polsko-ukraińskiej granicy w dalszym ciągu nie przyniosły rezultatów. Protestujący przewoźnicy zapewniają, że nie pójdą na żadne ustępstwa tylko oczekują, aż problem zostanie rozwiązany. Obecnie w kolejce do przejścia granicznego w Dorohusku oczekuje ponad 1,2 tys. ciężarówek, kolejka kończy się w miejscowości Tytusin, a więc ok. 34 km przed terminalem. Krajowa Administracja Skarbowa wskazuje, iż czas oczekiwania na odprawę obecnie jest niemożliwy do oszacowania. Ustaliliśmy jednak, że kierowcy muszą spędzić w kolejce 10 dni zanim wjadą na przejście graniczne.

Dziś do protestu włączyło się również słowackie stowarzyszenie przewoźników UNAS. Po południu zorganizowano godzinną blokadę słowacko-ukraińskiego przejścia w Vyšné Nemecké. Znajduje się ono na jednej z alternatywnych dróg między Ukrainą a Unią Europejską, z której korzystają kierowcy z tego kraju, którzy omijają blokadę na przejściach w naszym kraju a tym samym unikają oczekiwania w kolejkach. Jak wskazano, na razie był to protest ostrzegawczy. W tym przypadku postulaty Słowaków są takie same jak polskich przewoźników.

W najbliższy poniedziałek ma też ruszyć blokada przejścia granicznego w Medyce. Obecnie jest to jedyne miejsce dla ruch towarowego, w którym nie odbywa się protest. Co więcej, do akcji mają się włączyć rolnicy ze stowarzyszenia „Oszukana Wieś”, którzy postanowili wesprzeć przewoźników. Pojawiają się też, na razie niepotwierdzone informacje, iż do protestu mają się włączyć również przewoźnicy z Litwy.

– Kijów nie zgadza się na nasze postulaty. A przecież my nie chcemy przejąć rynku, jak to już niektórzy zaczynają mówić, tylko równych zasad dla przewoźników. Nie może być tak, że jedni traktowani są ulgowo a nam narzuca się rygorystyczne przepisy, a tym samym dodatkowe koszty. Przecież w ten sposób nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować. Ukraińcy nie zauważają też naszych problemów, widzą tylko swoje. Prosty przykład. Stojący w kolejce kierowcy z Ukrainy żalą się, że stali się zakładnikami naszego protestu. Jednak nikt nie widzi, że Polscy kierowcy muszą oczekiwać na wyjazd z Ukrainy nawet dwa razy dłużej, bo są wyrzucani z elektronicznej kolejki. Dodatkowo są nękani groźbą kar finansowych za długotrwały postój – mówi nam jeden z uczestniczących w proteście kierowców.

Dziś minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował, że odbył spotkanie w tej sprawie z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Chodzi o wskazania KE, iż Polska musi zapewnić swobodny ruch pojazdów ciężarowych na teren Ukrainy. Przyznał też rację protestującym wyjaśniając, iż zawieszenie pozwoleń doprowadziło do całkowitego zaburzenia relacji, jeśli chodzi o ilość samochodów ciężarowych wykonujących operacje na Ukrainę, a ukraińskich wjeżdżających do naszego kraju. Zaznaczył przy tym, iż różnice te są absolutnie na korzyść przedsiębiorców z Ukrainy, natomiast polscy przewoźnicy na skutek tego czują się wypychani z rynku.

– Powodem protestów są przyczyny leżące, albo po stronie ukraińskiej na granicy, albo po stronie Unii Europejskiej. Te leżące po stronie Unii, to umowa podpisana pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą zawieszająca zezwolenia na wjazd samochodów ciężarowych do Polski, które do tej pory były wymagane od kierowców ukraińskich wjeżdżających do Polski – mówił Andrzej Adamczyk.

Z kolei wiceminister infrastruktury Rafał Weber zapewnił, że resort od kilku już dni podejmuje działania mające na celu zakończenie protestu. Podkreślono jednak, że naciski aby to rząd do tego doprowadził są niezgodne z demokratycznymi zasadami, jakie obowiązują w naszym kraju. Wskazano tu, że przewoźnicy mają prawo protestować, a strona rządowa nie widzi podstaw, aby w ten protest ingerować.

Rozszerza się protest przewoźników na granicy z Ukrainą. „Naszych problemów nie zauważają, widzą tylko swoje” (zdjęcia)

fot. lublin112.pl

Rozszerza się protest przewoźników na granicy z Ukrainą. „Naszych problemów nie zauważają, widzą tylko swoje” (zdjęcia)

fot. lublin112.pl

Rozszerza się protest przewoźników na granicy z Ukrainą. „Naszych problemów nie zauważają, widzą tylko swoje” (zdjęcia)

fot. lublin112.pl

Rozszerza się protest przewoźników na granicy z Ukrainą. „Naszych problemów nie zauważają, widzą tylko swoje” (zdjęcia)

fot. lublin112.pl

22 komentarze

  1. A w kurierze był artykuł, że nigdy wcześniej jak teraz nie było na ukrainie takiego bogactwa i korupcji jednocześnie…

  2. Precz z Unią europejską.

  3. Czyż polskojęzyczny „rząd” nie składa się w ponad połowie z ukrainskich żydow działających na polecenie BIG-corpo banksterki amerykanskich-zydów?

    • A kto powiedzial ze nie? To przeciez słudzy żydoukrainy. Widac to dobrze po antypolskich decyzjach gospodarczych.

  4. Brawo Panowie! Walczyc o swoje! Dosc włazenia w d. wukrainie.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo