Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Podczas remontu drogi pracownicy natrafili na silnik pocisku rakietowego Nebelwerfer (zdjęcia)

W trakcie remontu drogi pracownicy natrafili w ziemi na silnik od pocisku rakietowego Nebelwerfer z czasów II wojny światowej. Do przyjazdu saperów, niebezpieczne znalezisko zabezpieczali policjanci.

Przedwczoraj w trakcie prac przy remoncie drogi w miejscowości Borysów w gminie Żyrzyn w powiecie puławskim pracownicy wykonujący prace ziemne wykopali niebezpieczne znalezisko z czasów II wojny światowej.

Policyjny pirotechnik, który został skierowany na miejsce stwierdził, że wykopany został silnik od pocisku rakietowego Nebelwerfer z czasów II wojny światowej. Teren, na którym znaleziono silnik został zabezpieczony przed dostępem osób postronnych.

Do czasu przyjazdu saperów z 34 Patrolu Rozminowania w Dęblinie miejsce zabezpieczali policjanci. Niebezpieczny przedmiot został już podjęty przez saperów i zneutralizowany.

Przypominamy, że w przypadku odnalezienia tzw. niewybuchów: nie wolno ich pod żadnym pozorem przenosić, dotykać ani rozbrajać miejsce, gdzie znajduje się znalezisko należy zabezpieczyć przed dostępem osób postronnych, a w szczególności dzieci, a o znalezisku należy jak najszybciej powiadomić najbliższą jednostkę policji.

(fot. Policja Puławy)

8 komentarzy

  1. sylwia
    Odpowiedz

    ja proponuje zadzwonić do ambasady niemieckiej niech go sobie zabiorą , czemu my polacy mamy po nich sprzątać jeszcze do tego za darmo

    1. Chichotnik zwyczajny (czyli: pospolity)
      Odpowiedz

      Sylwio, a dlaczego Niemcy mają u nas sprzatać,przecież nie od dziś wiadomo,że w Polsce od sprzątania są wykwalifikowani i certyfikowani, strażacy.
      Wysłać do tej rurki ze 3 zastępy, jak w dwudziestu złapią za nią to nawet ciężaru nie poczują.

    2. Rami
      Odpowiedz

      Lepie idz do mops w kolejke a nie piszesz takie glupie komentarze

      1. nes
        Odpowiedz

        widać jakiegoś volksdojcza zapiekło między pośladami

  2. Darek
    Odpowiedz

    Ten akurat sprzęcik nie był jakoś niebezpieczny bo gdzieś u niego zapalnik i głowica to tylko kawałek zardzewiałej nieszkodliwej rurki

    1. Wieśniak z ostrogami przy gumofilcach (dawniej: chłop małorolny)
      Odpowiedz

      Gdyby owa rurka iała zapalik i głowicę to apisao by tu, że odkryto niemiecki arsenał, a 2-3 kilometry dookoła (czyli w regionie) alarmem 1 stopnia zarządzono by ewakuację inwentarza żywego.

  3. Trzeźwiej myślący
    Odpowiedz

    Nadwrażliwym i „inaczej yslącym” każda zardzewiała rura wydaje się niebezpieczeństwem porównywalnym do bomby atomowej.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia