Do zdarzenia doszło w czwartek przed godziną 23 na ul. Długiej w Lublinie. Świadkowie zwrócili uwagę na kierowcę forda, który podjechał pod zlokalizowany tam sklep monopolowy „Promilek”. Mężczyzna miał się zataczać, istniało więc podejrzenie, że znajduje się on pod wpływem alkoholu.
-Jeden ze świadków uniemożliwił mu dalszą jazdę zabierając kluczyki. Powiadomił też o wszystkim policję. Na miejsce skierowana została załoga funkcjonariuszy ruchu drogowego – wyjaśnia kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Podejrzenia się potwierdziły. Badanie alkomatem wykazało, że 64-letni mieszkaniec Lublina miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna na razie trzeźwieje. Niebawem zostaną mu przedstawione zarzuty kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna.



(fot. nadesłane – Michał)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ponad dwa plus jeden = ponad trzy promilki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak sobie właśnie myślę, że tych pijusów którzy autem koniecznie jadą po kolejną flaszkę i wpadają pod sklepem jest ze dwóch tygodniowo. Tymczasem mógłby zaparkować 200m wcześniej, przyjść z koszyczkiem piechotką potem wrócić, i pewnie wilk byłby syty i owca cała.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na trzeźwo na pewno tak by zrobił. Tylko po co?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Badanie alkomatem wykazało, że miał 2.5 promilka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to według proponowanego przeze mnie taryfikatora już powinien mieć zaliczony pierwszy z 250 dni odsiadki.