Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

O krok od tragedii na przejeździe kolejowym. Dróżnik nie zamknął rogatek, został już odsunięty od pracy (wideo)

Dróżnik nie zamknął rogatek, pomimo nadjeżdżającego pociągu. Tylko dzięki temu, że kierowca hyundaia obserwował tory, nie doszło do tragedii.

Zdarzenie miało miejsce 27 maja około godziny 17.30 na przejeździe kolejowym w ciągu ul. Kasprowicza w Lublinie. Pomimo nadjeżdżającego pociągu dróżnik nie opuścił rogatek, w wyniku czego o mało nie doszło do groźnego wypadku. Na szczęście kierowca hyundaia, który poruszał się w stronę ul. Turystycznej, w porę dostrzegł zbliżający się skład i w ostatniej chwili zatrzymał auto.

Jak wskazuje nam świadek, „dróżnik po incydencie na chwilę wyszedł z budynku, a potem zdziwiony schował się do środka.” Zapewnia również, że na przejeździe nie była uruchomiona sygnalizacja świetlna i dźwiękowa ostrzegająca przed nadjeżdżającym pociągiem. Nie było też żadnego znaku o uszkodzonych rogatkach.

Potwierdza to nie tylko nagranie, lecz również prędkość, z jaką poruszał się pociąg. W przypadku awarii rogatek maszyniści są bowiem zobowiązani do poruszania się z prędkością do 20 km/h. W tym przypadku pociąg jechał znacznie szybciej. Trzeba wyraźnie też zaznaczyć, że do tragedii nie doszło tylko dzięki kierowcy hyundaia, który pomimo otwartych rogatek, upewnił się, czy może bezpiecznie pokonać przejazd. A warto tu przyznać, iż mało kierowców w takich miejscach to robi.

Jak nam wyjaśnia nam Rafał Wilgusiak ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która zatrudnia dróżnika, mężczyzna ten został już odsunięty od wykonywania wszelkich czynności związanych z ruchem pociągów. Teraz spółka prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie incydentu. Wiadomo już, że dróżnik posiadał wymagane przeszkolenie i przygotowanie, by właściwie i bezpiecznie wykonywać obowiązki. Jednak w tym przypadku to nie pomogło.

Przypomnijmy, kilka lat temu w takich samych okolicznościach na przejeździe kolejowym w ciągu ul. Metalowej w Chełmie zginęły dwie osoby: 51-letnia kobieta oraz jej 13-letnia córka. Wypadku nie przeżył również przewożony w samochodzie pies. Wtedy to dróżnik pomimo przyjęciu sygnału o nadjeżdżającym pociągu, udał się do toalety i nie zamknął rogatek. Mężczyzna został skazany na 20 miesięcy pozbawienia wolności, otrzymał również zakaz wykonywania zawodu związanego z ruchem kolejowym przez 5 lat oraz nakaz zapłaty zadośćuczynienia dla rodziny ofiar w wysokości 10 tys. złotych.

(wideo – nadesłane – Krzysztof)

26 komentarzy

  1. x
    Odpowiedz

    zawsze na tym przejeździe się rozglądam, mając gdzieś w podświadomości nieufność do rogatek. dojeżdżam do przejazdu z nogą na hamulcu, gotowy do zatrzymania się tuż przed. teraz mam już pewność, że to nie paranoja, tylko instynkt przetrwania.

  2. Xxx
    Odpowiedz

    Takie przeżycie że śmiać się chece. Zdarzyło mi się tak kilka razy i nie wrzucam tego do internetu. Za kierownicą trzeba myśleć a nie skarżyć się. No śmiech na sali. Proponuję aby na czole wczepić kamerkę, będzie bezpieczniej wtedy wszyscy będziemy bezpieczni ???????

    1. GRX
      Odpowiedz

      Wadliwa infrastruktura PKP PLK to inna historia, trudna do uwodnienia.

  3. Adam
    Odpowiedz

    Dla mnie to normalne że ZAWSZE upewniam się że nie jedzie pociąg, bo może być awaria rogatek albo dróżnik nawali… Są tacy co potrafią trąbić i grozić jak się zwalnia przed przejazdem, albo wyprzedzać i blokować drogę czy shamowywać do zera bo miało się czelność zwolnić przed przejazdem, takim życzę spotkania z pociągiem….

  4. Fruzia
    Odpowiedz

    Zawsze się zatrzymuje przed przejazdem z rogatkami na co niektórzy jadący za mną reagują często dosyć nerwowo i potrafią mnie obtrąbić, machać wymownie swoimi łapami albo robić miny.

    1. Witold Janusz
      Odpowiedz

      A niech nawet popuszczą w majty na gęsto. Śpieszy się? Niech jedzie pierwszy.

  5. heh
    Odpowiedz

    jakbym miał coś takie na adrealinie odwiedziłbym pana w budce

  6. maniek
    Odpowiedz

    Dlatego ja nawet przed przejazdem na Turystycznej się niemal zatrzymuję, żeby się rozejrzeć.
    Kilkanaście sekund mnie nie zbawi, a może uratować życie.

    I tu tak jak piszą przedmówcy, kierowca z filmu zatrzymał się dopiero jak mu pociąg się przed maską pojawił, jakby pociąg jechał 5s później to by przed niego wjechał…

  7. Tomcio Grubas
    Odpowiedz

    Z nagrania nie widać by kierowca zwalniał przed przejazdem jechał po malu bo szybko się tam nie da i dopiero zachamowal jak pociąg zobaczył. Gdyby droga była jak stół to pewnie już by było po zawodach. I ja tu nie widzę zasługi kierowcy bo gdyby zwalnia chciał to z nagrania przy dojeździe było widać że światła stopu zaczynaj się świecić a tu dopiero je widać w ostatniej chwili

  8. torybyłyzłę
    Odpowiedz

    Droga tak dziurawa, że nie dało się jechać szybciej.

  9. winatuskaiorlenu
    Odpowiedz

    Pochwalcie kierowcę, że udało mu się przeżyć w polsce. Normalnie dajcie mu medal za to, że ma mózg zamiast styropianu.

  10. Jean Pierre Dole
    Odpowiedz

    Po co się upewniać i zatrzymywać skoro jest otwarte. Swoją drogą dla mnie nie pojęte jak w roku 2022 potrzeba kogoś na stanowisko manualnego operatora rogatki.

    1. dd
      Odpowiedz

      yyy no właśnie po to żebyś nie trafił do głównego wydania teleexpressu

    2. biegły sądowy
      Odpowiedz

      Rachunek całkowy też możesz nie rozumieć to nie znaczy że ma zniknąć. Zapamiętaj sobie – to że Ty nie rozumiesz to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa, inni mogą rozumieć lub znać okoliczności za tym przemawiające.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia