Cztery przejścia dla pieszych na terenie Lublina, na których dość często dochodzi do wypadków, zostały lepiej oświetlone. Dodatkowe lampy zamontowano przy przejściach na ul. Głuskiej w rejonie skrzyżowania z ul. Wygodną, na ul. Podzamcze, na ul. Elsnera w rejonie ul. Lawinowej oraz na ul. Jana Pawła II w rejonie ul. Szafirowej.
Silny strumień światła skierowany wprost na jezdnię sprawia, że przechodzący przez ulicę piesi są lepiej widoczni. Dzięki temu kierowcy mają szansę znacznie wcześniej ich dostrzec, a tym samym zwolnić. Wszystko to ma na celu poprawę bezpieczeństwa na ulicach Lublina.
Przejścia te wybrano nieprzypadkowo. To właśnie na nich notowanych jest najwięcej zdarzeń z udziałem osób pieszych. Część z nich zakończyła się tragicznie.
(fot. lublin112.pl)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
takie światła powinny być przy każdym przejściu a nie dając wiecej praw przy przejściu przez jezdnie , dając pierwszeństwo pieszemu nie będzie mniej wypadków a wręcz przeciwnie moim zdaniem bo pieszy już całkiem się nie rozejrzy przed przejściem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Robi się z tych pieszych takie święte krowy,na zdrowy rozum pieszy może poczekać aż auto przejedzie ale gdzie tam !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dokładnie, pieszemu wygodniej się zatrzymać i poczekać, niżeli zatrzymać auto i ruszyć. Teraz to dopiero pojawią się korki w Lublinie – a i tak są na miarę Warszawy przez tępotę niektórych kierowców i pieszych
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Frytka dobrze prawi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiele jest PdP wymagających takiej poprawy. Przy wielu ulicach nadal główne oświetlenia dają żarówki sodowe (te takie żółte). Dają światło, ale nie zawsze sprawdzają się przy PdP. Gdy PdP jest przy takiej latarni, oświetlone od strony nadjeżdżającego kierowcy – OK, wszystko widać, pieszy widoczny z daleka. Gdy jednak jest odwrotnie i latarnia świeci za przejściem – już jest gorzej, bo cień światła sodowego jest słabiej widoczny i to prowadzi do tragedii. Przy nowszych lataniach (np LED) ten problem tak nie jest widoczny.
Główna sprawa: latarnia powinna oświetlać przejście od strony nadjeżdżającego kierowcy (światło odbite nawet od ciemno ubranej postaci pieszego pozwoli go zauważyć), a nie świecić za PdP. Światło ma się odbijać od pieszego by był widoczny. Cień pieszego trudniej zauważyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mieszkałem niedawno w Berlinie w dzielnicy Prenzlauer Berg i co mnie zdziwiło to absolutny brak przejść dla pieszych. Jedyne wyznaczone miejsca były na skrzyżowaniach i przejście na żądanie przy stacji kolejki. A te zebry w polskim stylu co 100m nie występują. Nic dziwnego, że tak mało osób ginie tam na przejściach skoro ich po prostu nie ma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzięki takiemu oświetleniu kierowca już z daleka będzie widział, że droga czysta i może docisnąć na gaz. Problem w tym, że jak mu pieszy wyjdzie z cienia, to już nie będzie szans na zatrzymanie auta. Trup na miejscu. Takie rozwiązanie prowokuje do szybkiej jazdy, kierowca może dalej ignorować przepisy i nie zwalniać przed przejściem.
Uważam, że powinno się budować przejścia wyniesione nad poziom drogi, aby kierowca musiał zwolnić!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się z przedmówcą – jasne, dobrze ukierunkowane oświetlenie plus pulsacyjne światełka to sensowne rozwiązanie, które ułatwiłoby sytuację zarówno pieszym, jak i kierowcom. Oświetlenie doskonale uwidacznia „zaplecze” przejścia, w którym pieszy dopiero daje do zrozumienia, że jego intencją jest przedostanie się przez jezdnię, a jednocześnie pulsacyjne światła pozwalają kierowcy dostrzec, że pieszemu należy ustąpić. Gdyby wszystkie przejścia tak wyglądały, rozumiałbym pierwszeństwo dla pieszych. Niestety to wyjątek od reguły, a powyższe rozwiązania wprowadzane są pojedynczo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo dla osoby, która to wymyśliła i zrealizowała. Sam korzystam z tego przejścia i co tam sie dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie. To teraz za darmo podpowiem jak zdobyc finansowanie kolejnych takich inwestycji. Przy przejsciu na podzamczu ustawic kamerę rejestrujaca ruch. I kazdemu, kto mimo obecności pieszych na jezdni przejeżdża drugim pasem nie zatrzymujac sie, wystawiać mandat. Bo w tym miejscu jest to nagminne. A w okolicy sa 3 szkoły i przedszkole wiec nie muszę dodawać kto korzysta z tego przejścia. I środki finansowe będą i kierowcy w końcu sie nauczą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też korzystam z tego przejścia. Kolejnym przejściem w okolicy, które jest niebezpieczne jest to na ul. Lwowskiej przy technikum / przystankach autobusowych po obu stronach. Niby pomalowali je na biało-czerwono, ale co z tego. Jest tam ograniczenie do 40km/h, zakręt przed przejściem i zaparkowane samochody przed technikum, które dodatkowo ograniczają widoczność.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@jaa
Skoro jest to tak niebezpieczne miejsce to należy zrobić światło na żądanie, a nie bawić się w rosyjską ruletkę życiem pieszych i to jeszcze z planem zarabiania kasy na mandatach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To głupota jakaś. Powinien być oświetlony dobrze chodnik tuż przed przejściem. Wtedy widać pieszego który wchodzi na jezdnię lub szykuje się do wejścia. Co mi po tym jak będąc kilka/naście metrów przed przejściem zobaczę pieszego wyłaniającego się z ciemności. Auto nie zatrzymuje się w miejscu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest połączenie takiego oświetlenia z pulsującymi światełkami (żabie oczka) na drodze oraz pulsującym żółtym światłem na znaku. Patrz przykład PDP na Kunickiego. Widoczne i oświetlone. Uruchamia się w momencie zbliżania pieszego. Wtedy kierowca widzi zawczasu i może odpowiednio zareagować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko każdy tam zap… , że i te światełka nie pomagają, już nie raz było tam blisko tragedii, kierowcy po paznokciach przejeżdżają pieszym. Tam to trzeba policjanta postawić z suszarką na stałe, na pewno na siebie zarobi, a i do państwowej kasy też wpłynie niemały grosz z mandatów…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to co się dzieje na przejściu Kunickiego i Reja masz parę artykułów niżej