Niedziela, 14 kwietnia 202414/04/2024
690 680 960
690 680 960

Natrafił w lesie na skarb kilkunastu żelaznych zabytków (zdjęcia)

We wtorek Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował o odkryciu zabytków archeologicznych w powiecie hrubieszowskim, na terenie Lasów Państwowych. Na zespół przedmiotów składają się żelazne zabytki przypuszczalnie będące bronią używaną przez barbarzyńskie plemiona w okresie istnienia Imperium Rzymskiego.

Na zabytki, o których informuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, natrafił pan Mateusz Filipowicz. W pierwszej chwili, z uwagi na bardzo silną korozję pokrywającą metal, dodatkowo wymieszaną z piaskiem i błotem, trudno było określić, co to za przedmioty.

– Wszystko znajdowało się niemal w jednym miejscu, płytko w ściółce na obszarze zdegradowanym przez ciężki sprzęt leśny oraz częściowo przez działalność zwierząt. Takie właśnie okoliczności doprowadziły do odsłonięcia początkowo jednego przedmiotu na powierzchni i chwilę później kolejnych. Kilkanaście kilogramów bezkształtnego ubłoconego skorodowanego żelaza bezpiecznie zapakowano i zabrano z lasu z zamiarem oczyszczenia i określenia charakteru znaleziska – relacjonuje dr Dariusz Kopciowski Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Jak się niebawem okazało było to znalezisko archeologiczne. Znalazcy niezwłocznie przekazali informację do hrubieszowskiego muzeum i już w kilka godzin od momentu odkrycia, całość znaleziska trafiła do Muzeum w Hrubieszowie, wraz z pełną relacją na temat okoliczności odkrycia oraz przybliżonej lokalizacji jego miejsca.

– Archeolodzy z tego Muzeum – mgr Bartłomiej Bartecki i mgr Anna Hyrchała, dokonali wstępnej analizy i oceny tych znalezisk. Ponadto z analizy dokumentacji AZP wynika, że w rejonie odkrycia tych zabytków nie było dotychczas jakichkolwiek znanych stanowisk archeologicznych. Odnaleziony zespół zabytków składa się z 15 przedmiotów. Wstępnie można stwierdzić, ze to: – 9 żelaznych grotów włóczni, o długości od 25,5 cm do 34,5 cm i szerokości liściowatego ostrza od 5 cm do 6,5 cm; – 2 żelazne topory bojowe, jeden o długości 23,5 cm i wysokości ostrza 7 cm oraz drugi nieco mniejszy o długości 19 cm i wysokości ostrza 5 cm; – 1 siekiera tulejowata lub siekierociosło (dopiero konserwacja do wyjaśni), o długości 17 cm, szerokości 6 cm i wysokości ostrza 4 cm; – 3 przedmioty bardzo trudne do określenia przy takim stanie zachowania (dopiero po konserwacji można to będzie wyjaśnić), być może jest tu: 1 żelazny imacz do tarczy (długość 21,5 cm i szerokość 6,5 cm) oraz 2 żelazne dłuta lub groty (długość 22 cm i 25,5 cm oraz szerokość po 4 cm) – opisuje znalezisko Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Kto i dlaczego ukrył tu tyle broni ?

Jak relacjonuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, mamy najpewniej do czynienia z bronią używaną przez barbarzyńskie plemiona w okresie istnienia Imperium Rzymskiego. Być może posługiwali się nią wojownicy należący do tzw. kultury przeworskiej (I w. p.n.e. – II/III w. n.e.), utożsamianej przez archeologów z plemieniem Wandalów, bądź ze społecznościami z kręgu kultur gockich (II/III w. n.e. – V w. n.e.).

– Warto zaznaczyć w tym miejscu, że wiele lat temu, podczas budowy Placówki Straży Granicznej w pobliskim Horodle, odkryto zniszczony grób wojownika kultury przeworskiej (uważany za najdalej na północ wysunięte stanowisko tej kultury). Liczba zabytków, ich charakter, sposób zdeponowania oraz stan ich zachowania, wyklucza możliwość istnienia w tym miejscu cmentarzyska czy pojedynczego pochówku. Podczas weryfikacji w terenie nie znaleziono żadnych kości ani fragmentów ceramiki, które powinny być w jamie grobowej – wyjaśnia dr Dariusz Kopciowski.

Wszystko wskazuje na to, że ktoś celowo skompletował te elementy, zapakował do jakiegoś worka lub innego pojemnika organicznego (po którym ślad się nie zachował) i następnie wrzucił do bagna. Teren ten dziś, tak jak i w przeszłości, z dużym prawdopodobieństwem był równie podmokły i trudno dostępny. Nie wykluczone, że ww. bagna w lasach, są pozostałością po większych zbiornikach wodnych czy rozlewiskach rzek.

– O odkryciu niezwłocznie poinformowana dostała Zamojska Delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków oraz Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków – w związku z tym podjęto wszystkie niezbędne czynności formalne. Omawiane zabytki zostały przekazane przez LWKZ w depozyt do zbiorów Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie, które niezwłocznie przystąpi do ich zabezpieczenia i konserwacji. Dopiero po tych zabiegach będzie możliwe właściwe określenie charakteru omawianego znaleziska oraz jego przynależności chronologicznej i kulturowej – wyjaśnia dr Dariusz Kopciowski.

Badacze planują wykonać oględziny miejsca znalezienia skarbu oraz w okresie wiosennym przeprowadzić dokładniejsze badania w tej lokalizacji.

(Źródło: LWKZ)

6 komentarzy

  1. Dobrodziej frasobliwy

    Natrafił w lesie na skarb kilkunastu żelaznych zabytków. A ile za to dostanie w skupie złomu ?

    • Tzw. muzea pełne są tego złomu. Oni nie wiedzą co z tym robić ale za każdym razem sensacja i co gorsza ci tzw, archeolodzy dalej niszczą i plądrują groby w poszukiwaniu tzw. zabytków.

  2. Budzi się we mnie ogromny sprzeciw do sprowadzania wszystkiego do broni i barbarzyństwa. Życie ówczesnych ludzi opierało się głównie na myślistwu, zbieractwu i bartnictwu. Dłuta i siekiery mogły służyć do dłubania barci, albo podstawowych narzędzi drewnianych. Groty do polowania na zwierzynę (można nazwać bronią, lub narzędziami do uboju). Barbarzyńcy- tak określali ludy Ci, którzy ogniem i mieczem narzucali swoją wiarę, a to było sprzeczne z dogmatami chrześcijaństwa. Nie wszyskie znaleziska opierają się na wojnie, czy walkach między ludźmi.

    • Wieśniak (w gumofilcach z ostrogami)

      A gdyby znaleźli „kałacha” w dobrym stanie to napisałbyś, że to narzędzie do uboju rytualnego ?

  3. Puki co jest to kupa bezwartościowego zelastwa a takie szukanie po lasach powinno być zabronione ileż to ja już widziałem rozkopanych leśnych grobów porozucanych ludzkich kości byle by tylko coś tam znaleźć zabrać a potem sprzedać

Dodaj komentarz

Z kraju