Inspekcja Transportu Drogowego podliczyła, które z fotoradarów w Polsce wykonują najwięcej zdjęć. Na drugim miejscu jest urządzenie stojące w naszym województwie.
Każdego dnia robi średnio 153 zdjęcia, w ubiegłym roku wykonał ich łącznie aż 56 tysięcy i jak zapewniają inspektorzy GITD urządzenie pracuje prawidłowo, a każde zdjęcie przedstawia kierowcę, który przekroczył dopuszczalną w tym miejscu prędkość 50 km/h. Fotoradar ustawiony jest w miejscowości Stara Dąbia w powiecie ryckim i kontroluje prędkość kierowców poruszających się drogą krajową nr 17 z Lublina do Warszawy.
Choć urządzenie ustawione jest w terenie zabudowanym to długa prosta i szeroka jezdnia prowokuje do mocniejszego wciśnięcia pedału gazu. O tym, że fotoradar ten jest bardzo aktywny, przekonało się również wielu nerwowych kierujących, gdyż wielokrotnie notowano próby jego zniszczenia. Raz się to nawet udało. Kilka minut po północy, kiedy ruch na drodze był mały a widoczność ograniczona, nieznany sprawca podpalił urządzenie, które doszczętnie spłonęło. Straty oszacowano wtedy na około 130 tysięcy złotych.
Notowano tutaj również wielu rekordzistów, tak jak kierowca mercedesa (na zdj.) który przekroczył prędkość aż o 141 km/h. W momencie wykonywania zdjęcia uśmiechnął się i pomachał do obiektywu. Jednak co najbardziej przeraziło inspektorów, to niedomknięta maska auta. Jeżeli przy prędkości 191 km/h, a z taką poruszał się mercedes, by się ona otworzyła, to tragicznego wypadku raczej nie dało by się uniknąć.
(fot. GITD)
2014-02-18 21:17:15
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
191 km/h z otwartą klapą ? hardcore 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
o czym to świadczy ? skoro tyle zdjęć robi fotoradar i każdy przekracza prędkość to znaczy że ograniczenie jest bez sensu i można by podnieść dopuszczalną prędkość o 10 czy 20 km/h ale nikt tego nie zrobi bo spadną wpływy z mandatów 🙁