Sobota, 13 kwietnia 202413/04/2024
690 680 960
690 680 960

Motocyklista zasłabł podczas jazdy na ekspresówce. Uderzył w bariery

Do groźnego wypadku doszło po południu na trasie Lublin – Warszawa. Motocyklista uderzył w bariery.

Do wypadku doszło w niedzielę przed godziną 14 na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa. Na odcinku pomiędzy Markuszowem a Kurowem motocyklista uderzył w bariery. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Jak nas poinformowano, motocyklista jechał w kierunku Warszawy. W pewnym momencie miał stracić przytomność po czym jednoślad uderzył w bariery energochłonne. Świadkowie zdarzenia natychmiast ruszyli na pomoc i powiadomili służby ratunkowe.

– Mężczyzna po zdarzeniu odzyskał przytomność. Trafił pod opiekę ratowników medycznych – przekazał nam nasz czytelnik. W miejscu wypadku nie było poważniejszych utrudnień w ruchu. Na czas zabierania uszkodzonego motocykla, zamknięty został jeden pas jezdni i wprowadzono ograniczenie prędkości.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2016-08-21 20:54:19

9 komentarzy

  1. na całe szczęście nikomu krzywdy nie zrobił…

    • Ty też nie rób krzywdy nikomu i wstrzymać się od pisania takich głupich komentarzy. A z tego co większość czytelników już kojarzy to nie raz już zablysnales idiotyzmem. Startujesz na idiote roku??

  2. miał szczęście że nie spadł z motocykla przed uderzeniem, bo wtedy słupki trzymające bariery odcięłyby ręce albo nogi.

  3. Dziś około 14:40 widziałem jak dziadek na motorku popylał na obwodnicy Lublina pod prąd lewym pasem. Pomiędzy węzłem w Elizówce i węzłem na Przytoczno. Widocznie przeżył, ktoś jeszcze to widział? Niestety nie mam wideorejestratora.

    • Widziałem go później jak za węzłem mełgiewska policja nieoznakowana insignią go zatrzymała i stali na wyasfaltowanym pasie pomiędzy dwoma jezdniami , dziadek chyba jechał rometem 🙂

  4. A może patrzył w lusterka…

  5. Dobrze ze wyszedł z tego cało….

  6. Gdybym pędził 200 km/h i walnął w barierę, też bym twierdził, że straciłem przytomność przed uderzeniem, a nie po. Gdyby ten motocyklista stracił przytomność przed kolizją, to by tego i tak nie pamiętał. No ale to jest jego wersja i niech się jej trzyma. Może uda mu się wywinąć od mandatu.

    • Niedorzecznik prasowy służb niespecjalnych

      Ja tam wybrałbym mandat, nawet gdybym miał po nim 24+, w końcu powtórne egzaminy też są dla ludzi. Kilka tygodni, kilka stów i prawko masz, Po zasłabnięciu i tak lekarz zabierze prawko na dłużej, a w CEPiKu, zostanie taki wpis, że kolejne badanie lekarskie będzie gorsze niż unitarka. Ja nawet gdybym zasłabł przed wypadkiem, upierałbym się że przeszarżowałem, a utrata przytomności to skutek wypadku.

Wiadomości z info112