Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkanki Lublina nie dały się nabrać na historie oszustów

Oszuści po raz kolejny próbowali swoich sił dzwoniąc do mieszkanek Lublina. Tym razem, na szczęście, kobiety nie dały się nabrać na historie o policjancie CBŚP i wykradaniu danych osobowych.

W środę trzy mieszkanki Lublina odebrały telefony stacjonarne od mężczyzny, który podając się za funkcjonariusza CBŚP poinformował, że grupa przestępcza jest w posiadaniu ich danych osobowych i mogą je wykorzystać w celu popełnienia przestępstwa. Mężczyzna twierdził, że zagrożone są ich oszczędności zgromadzone na rachunkach bankowych.

Kobiety na szczęście nie dały się nabrać na te historie. Jedna z nich wypłaciła z banku 16 tys. złotych, jednak w porę zorientowała się, że to oszustwo i zakończyła połączenie. O wszystkim zostali poinformowani policjanci.

Funkcjonariusze z Lublina poszukują oszustów i przypominają, że mundurowi nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, nie informują również telefonicznie o szczegółach spraw, które prowadzą. Gdy ktoś dzwoni w takich sprawach należy powiadomić Policję dzwoniąc pod numer 112. Czujność i ograniczone zaufanie może uchronić przed nieuczciwymi ludźmi, którzy próbują wyłudzić pieniądze.

(fot. pixabay.com)

6 komentarzy

  1. Bus
    Odpowiedz

    Oszuści doskonale wiedzą do kogo dzwonią wiedzą że w rodzinie nie ma nikogo kto by mógł im wózki inwalidzkie zapewnić chyba że mają takiego farta zawsze taka babcia może mieć syna, wnuka z nabojki z szacunkiem w mieście i byłby zarobek w drugą stronę tym oszustom może pomagać jakiś milicjant bo bankier nie ma takich informacji

  2. stasiu
    Odpowiedz

    A pracownicy banku co ? zero pomyślunku i czujnosci że jakaś babcia nagle wypłaca swoje oszczedności ? Powinni być w takich wypadkach ukarani za współudzial w oszustwie ,to by się szybko takie oszustwa skończyły

    1. Głos rozsądku
      Odpowiedz

      Współudziału w oszustwie pracowników banku możemy się doszukiwać gdzie indziej, a mianowicie oszuści skądś musieli wiedzieć, że dana osoba ma na koncie bankowym zgromadzone znaczne środki, jak również znali jej imię, nazwisko i numer telefonu ofiary. Ktoś po prostu te informacje oszustom sprzedaje.

      1. VOLF
        Odpowiedz

        100 % racji. Ja już dawno to sugerowałem. ALE skoro to dalej trwa to może jest to na zasadzie : nikt nie wie, a wszyscy wiedzą – w tych bankach. Mogą być jeszcze „życzliwi” sąsiedzi ale trzy przypadki do różnych Pań? Ciekawe czy miały konta w tym samym banku ? Jest jeszcze jedna instytucja, która ma dane emerytów. Ta co im te emerytury wysyła. ALE jak policja tego nie sprawdza i nic z tym nie robi ( czasami złapią jakiegoś jełopka co po tą kasę przychodzi tak dla statystyk ) to widocznie tak już musi być.

    2. AtyPISowyPEdałenCoNieZnosiPOiTVP
      Odpowiedz

      a co pracownik banku ma myśleć za mohera?

    3. heh
      Odpowiedz

      Przecież ktoś po to składa oszczędności żeby je kiedyś wyjąć. Bank nie może ingerować w zamiary właściciela tych pieniędzy – chce, to wypłaca. No ale ty na pewno byłbyś zachwycony gdyby cię bank spowiadał przy każdej wypłacie większej sumy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy