Poniedziałek, 24 czerwca 202424/06/2024
690 680 960
690 680 960

Maj: trzy tytuły dla dorosłych i dwa dla milusińskich. Opera Lubelska zaprasza

Tradycyjna majówka spowodowała, że czas przeznaczony na działalność artystyczną również nieco skurczył się w bieżącym miesiącu. Ale i tak 5 spektakli oferowanych widzom przez Operę Lubelską (ul. Marii Curie-Skłodowskiej 5) do końca maja to niemało. A w ofercie znalazło się również znaczące wydarzenie, a którego premiera miała miejsce pod koniec marca – rock opera „Jesus Christ Superstar”.

Ten porywający, światowy hit musicalowy w gwiazdorskiej obsadzie wystawiany jest po raz pierwszy w Lublinie. Warto więc przekonać się, czy nie jest przypadkiem przereklamowany. Kolejna taka okazja będzie dopiero w maju. Przedstawienie wystawiane jest w porozumieniu z The Really Useful Group Ltd. – założoną w 1977 r. przez Andrew Lloyda Webbera spółką producencką, zajmującą się produkcją teatralną, filmową, telewizyjną, koncertową, jak również merchandsingiem, rejestrowaniem i publikowaniem nagrań muzycznych. Firma produkuje i zarządza sztukami muzycznymi oraz musicalami napisanymi głównie przez swego założyciela.

Po sukcesie, jaki miał miejsce przed tegoroczną Wielkanocą, na specjalne życzenie widzów, którzy nieustannie pytają o bilety na najnowszą premierę Opery Lubelskiej – „Jesus Christ Superstar”, dodatkowy spektakl wystawiono 1 kwietnia. Teraz zaś, już dzisiaj (9 maja, czwartek) o godz. 18.00 w Sali Operowej Centrum Spotkania Kultur w Lublinie odbędzie się kolejna odsłona tego przedstawienia, które dotychczas zebrało mnóstwo pozytywnych opinii widzów i recenzentów.

Twórca opery – Andrew baron Lloyd Webber – to brytyjski kompozytor, producent i działacz polityczny, a w latach 1997-2017 także członek brytyjskiej Izby Lordów. Jest twórcą muzyki do najbardziej kasowych musicali w historii, w tym do spektakli „Koty” i „Upiór w operze”, który również znajduje się w repertuarze Opery Lubelskiej. Autor uhonorowany został Oscarem za najlepszą piosenkę do filmu „Evita”.

– Tytuł ten miał premierę w 1971 r. na Broadwayu i szybko stał się światowym hitem, a następnie wszedł do kanonu największych osiągnięć światowego teatru muzycznego – przypomina Kamila Lendzion, dyrektor Opery Lubelskiej. – Uwielbiany przez miliony widzów, do dziś porywa i wzrusza. To historia ostatnich dni życia Jezusa, wypowiedziana językiem rock opery i geniuszu Andrew Lloyda Webbera, który połączył symfoniczne brzmienie opery z magnetyczną mocą oraz z niespożytą energią rocka. Libretto napisał angielski poeta, twórca tekstów piosenek i musicali Tim Rice, zaś autorami polskiego przekładu są Wojciech Młynarski i Piotr Szymanowski.

Tym, którzy jeszcze mogli nie zauważyć, iż nasze miasto wzbogaciło się o jeszcze jedną placówkę kulturalną, przypominamy, że od połowy sierpnia 2023 r. Opera Lubelska funkcjonuje formalnie jako nowa instytucja na kulturalnej mapie Lubelszczyzny. Miesiąc maj jest zatem ósmym pełnym miesiącem jej działalności w nowym emploi, gdyż OL powstała z przekształcenia Teatru Muzycznego działającego w Lublinie od wielu lat wcześniej.

W kolejny majowy weekend (piątek-sobota, godz. 18.00.117-18 maja) wielbiciele musicali znów będą mogli podziwiać nieśmiertelnego „Skrzypka na dachu” w reżyserii Zbigniewa Czeskiego, który już od 30 lat gości w naszym mieście. Premiera bowiem lubelskiego przedstawienia „Skrzypka…” miała miejsce na scenie legendarnego Domu Kultury Kolejarza jesienią 1994 roku. Wciąż zatem cieszący się wielką popularnością wśród widzów musical powraca.

– To jeden z najsłynniejszych musicali, którego fabułę oparto na prozie tworzącego w jidysz pisarza Szolema Alejchema – informuje Kamila Lendzion. – Osadzony w realiach carskiej Rosji sprzed wieku ukazuje codzienne życie mieszkańców Anatewki – i Żydów, i gojów. Głównymi postaciami są mleczarz Tewje, jego żona Gołda i ich młode córki. Ale w „Skrzypku na dachu”, jak zresztą już na początku mówi sam mleczarz, są i inni. Piosenka „Gdybym był bogaczem”, jedna z najbardziej rozpoznawalnych na całym świecie, jest sztandarowym utworem spektaklu. Nie mniej piękne i wzruszające są „To świt, to noc”, „Kwiatku mój”, czy też finałowa „Anatewka”.

Walory edukacyjne widowiska „Pinokio” doceniają nauczyciele lubelskich szkół, którzy każdego roku powracają na nie z kolejnymi rocznikami uczniów. Muzyczna wersja przedstawienia opartego na motywach powieści włoskiego pisarza i dziennikarza Carla Collodiego (Lorenziniego) – to magiczne widowisko, które dwukrotnie zaprezentowane zostanie 22 maja (środa) o godz. 9.00 i 12.00.

– Drewniany pajac podczas wędrówki po ucieczce od swojego kreatora – cieśli Dżepetta – spotyka parę zachłannych cwaniaków – lisa i kota –zauważa dyrektor OL. – Następnie zostaje on pochwycony i wzięty na smycz przez krewkiego chłopa, a później zatrudniony w teatrze mistrza Ogniojada i ląduje w przepastnym brzuchu ogromnego wieloryba, by w końcu wrócić do domu i zmienić się w prawdziwego chłopca. Barwność i różnorodność scenografii, dynamika, piękne melodie i wymyślne kostiumy sprawiają, że każdorazowo młodzi widzowie zachwycają się bajką i żywiołowo reagują na kolejne przygody małego Pinokia.

W ostatni majowy weekend: 25-26maja (sobota, godz. 18.00, niedziela, godz. 17.00) wielbiciele operetek będą mieli okazję, aby delektować się przedstawieniem „Zemsta nietoperza”, które po raz pierwszy zaprezentowane zostało wiedeńskiej publiczności już prawie 150 lat temu.

– Ten utwór Johanna Straussa (syna) uznany został za arcydzieło operetki wiedeńskiej – konstatuje dyrektor Opery Lubelskiej. – Po pierwszym wystawieniu zdobył on światową sławę i do dziś niepodzielnie króluje w repertuarach największych teatrów operowych. Wspaniała muzyka – walce, polki, arie oraz intrygujące, pełne humoru libretto, w doskonałym tłumaczeniu Juliana Tuwima – na naszej scenie tym razem w reżyserii Artura Barcisia.

Wiedeński finansista Gabriel von Eisenstein, znany także ze swojego nietuzinkowego temperamentu, ma trafić do aresztu za uderzenie poborcy podatkowego i obrazę sądu. W tym samym czasie Dr Falke, jego przyjaciel, a zarazem tytułowy „Doktor Nietoperz” , organizuje bal wraz z młodym arystokratą znudzonym życiem i spędzającym czas na hulankach – księciem Orlofskym. W rzeczywistości jest to pretekst do ośmieszenia Gabriela w rewanżu za złośliwy żart przyjaciela. Intryga polega na tym, iż Dr Falke pośród gości zaprasza domowników von Eisensteina, lecz w innych rolach niż prezentują to na co dzień. Służąca Adela stanie się wytworną damą, a żona Rosalinda pojawi się w masce i zostanie przedstawiona jako węgierska księżna. Falke przekona Gabriela von Eisensteina, by ten potajemnie wybrał się na bal, zaś w więzieniu stawił się dopiero rano. Do domu von Eisensteina przybywa jednak po aresztanta sam dyrektor więzienia Frank. Pomyłkowo bierze on za pana domu śpiewaka Alfreda, byłego ukochanego Rosalindy, który wykorzystując sytuację, znów próbuje zdobyć względy dawnej pani swego serca. Tenor Alfred trafia do miejskiego aresztu, a Rosalinda może się szykować na bal. Tymczasem sam von Eisenstein próbuje na przyjęciu uwieść niemal wszystkie damy, w tym zarówno swą pokojówkę, jak i Rosalindę. Na tymże balu zawiera on także serdeczną przyjaźń z dyrektorem więzienia, do którego ma trafić. Obydwaj na przyjęciu są „francuskimi markizami” – Renardem i Chagrinem. Również i Adela chce wykorzystać bal na swoją korzyść i próbuje znaleźć protektora, który wprowadzi ją do świata teatru. Dlatego też nawet rozpoznana przez swojego pracodawcę z powodzeniem udaje oburzenie. Zaś Rosalinda, żona von Eisensteina, poznaje lepiej prawdziwą naturę swego męża. Wszystkie wątki wyjaśniają się jednak rano w finale operetki.

Na dzień przed Świętem Bożego Ciała, dwukrotnie 29 maja (środa, godz. 9.00 oraz 12.00) najmłodsi widzowie będą mogli uczestniczyć w przedstawieniu przygotowanym na podstawie bajki Jana Brzechwy „Kot w butach”. W akcję sceniczną widowiska może włączać się publiczność, dla której realizatorzy przewidzieli nagrody za odpowiedzi na zagadki różnych bajkowych postaci.

– Autor scenariusza i jednocześnie reżyser, Jerzy Turowicz, wprowadził do spektaklu również nowe postaci – wyjaśnia Kamila Lendzion. – Młodziutka publiczność będzie więc mogła śledzić nieznane dotąd historie o najsłynniejszym kocie i jego Panu Janku. Wśród wielu przygód spotykają oni na swojej drodze przemądrzałe kuropatwy, dzielne zające, a także czarownicę i czarnoksiężnika, który zmienia się w groźnego lwa, sprytną żmiję, a nawet w mysz. Jak w każdej z bajek – wszystko dobrze się kończy, Janek żeni się z królewną, a Kot… łapie myszy w królestwie.

Aktualności Opery Lubelskiej można na bieżąco śledzić na stronie internetowej placówki. Bilety mogą zostać zakupione zarówno w kasie, jak i przez Internet. Na wszystkie wydarzenia możliwa jest również telefoniczna, wstępna rezerwacja biletów. Bilety dostępne są w kasie biletowej OL oraz online https://teatrmuzycznyeu.interticket.pl

Tekst: Leszek Mikrut

2 komentarze

  1. Trzeba być walniętym by wydawać pieniądze na taką gejosztukę, no chyba że jest się cebulakintelektualistą. Aaaa to co innego.

    • Jak jest się takim burakochamem ze słomą w butach, to faktycznie nic już nie trzeba robić, bo nic już nie pomoże.

Dodaj komentarz