690 680 960

Kradną drewno, podrzucają śmieci, strzelają do zwierząt i niszczą wyposażenie. W lasach nie brakuje złodziei, kłusowników i wandali

Wjeżdżanie samochodami do lasów, podrzucanie śmieci, kradzieże drewna, kłusownictwo oraz wandalizm – głównie z tego typu przypadkami musieli walczyć w ubiegłym roku strażnicy leśni. Jak jednak zaznaczają, z roku na rok notuje się coraz mniej tego typu zdarzeń.

Strażnicy leśni z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie podsumowali przeprowadzone w ubiegłym roku interwencje. Zanotowanych zostało ponad 1600 przypadków nieuprawnionego korzystania z lasu. Najwięcej z nich związanych było z bezprawnym wjazdem do lasu, parkowaniem na terenach leśnych w miejscach niedozwolonych oraz zaśmiecaniem terenów leśnych.

Lasy są również celem złodziei. W 2017 roku zanotowano 539 przypadków kradzieży drewna. Łącznie zniknęło go aż 1160 m3, a straty leśników z tego tytułu wyniosły 200 tys. złotych. Nie brakuje również kradzieży i niszczenia mienia. Zanotowano 37 tego typu zdarzeń, na łączną kwotę 25 tys.złotych. Ponad połowę wartości stanowił sprzęt elektroniczny, sadzonki oraz ogrodzenia upraw leśnych.

Nie brakowało również poważniejszych działań. Od lat zmorą leśników są kłusownicy, jednak jak pokazują statystyki, zmniejsza się zarówno liczba wykrytych tego typu przypadków, jak i wartość powstałych strat. W 2017 roku zarejestrowano 15 przypadków kłusownictwa, rok wcześniej było ich 22. Straty oszacowano na 100 tys. złotych, przy 149 tys. zł w roku poprzednim. Działania związane ze zwalczaniem kłusownictwa należą też do najniebezpieczniejszych. Osoby te niejednokrotnie posiadają broń palną. W ubiegłym roku w pięciu stwierdzonych przypadkach sprawcy jej użyli.

Ofiarami kłusowników padło m.in. 10 jeleni, 5 saren, dzik oraz łoś. Sprawca, który ustrzelił łosia, który jest objęty łowieckim moratorium, musiał zapłacić aż 16 tysięcy złotych. Na tą kwotę złożyła się opłata z tytułu ekwiwalentu za bezprawnie pozyskaną zwierzynę w wysokości 14 tys. złotych oraz 2 tys. zł za poroże łosia. Strażnikom leśnym udało się również udaremnić jeden przypadek kłusownictwa rybackiego. Miało to miejsce na znajdującym się na terenie Nadleśnictwa Sobibór jeziorze.

Jak zapewniają strażnicy, cały czas nie ustępują w ściganiu sprawców zarówno drobnych wykroczeń, jak też poważniejszych przestępstw. Mają też coraz lepsze wyposażenie. Nowoczesny sprzęt umożliwia strażnikom leśnym dokładną identyfikację zdarzeń i sprawców, nawet tych działających pod osłoną nocy.

(fot. lublin112)
2018-01-19 18:00:33

-Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie-

10 komentarzy

  1. Na pewno wozi ich kierujacA…

    • ad: jozef obserwuję Cię Twoje komentarze juz dłuższy czas i dochodzę do wniosku że są one dalece infantylne nie masz nic do powiedzenia i na wielu stronach zamieszczasz te swoje bezsensowne wypociny.
      Chłopie zastanów się nad sobą.

  2. Myśliwych chcą wykurzyć to będą mieli kłusowników – pogratulował.

    • Najczęściej klusują myśliwi

      • A leśniczy najczęściej porzucają śmieci i kradną drzewo? Aktywiści za to nie sikają i nie walą pod drzewami gdy ich przypili, a może trzymają do najbliszczego cepa?

  3. Ostatnio to i jacyś „Aktywiści” się pałętają.

  4. Skontrolować myśliwych, sprawdzić odstrzaly, prawidłowość wpisów, oraz rzeczywistą wagę pozyskanych tusz.
    Przecież to żadna tajemnica ze maja zanizona wagę jak jakiś członek bierze to na użytek własny.

  5. ,, Łącznie zniknęło go aż 1160 m3″ a ile m3 wywiezli w tym wszystkim pracownicy pracownicy ZUL- i ?

  6. Straznicy lesni wykryli przekręt 😀 a moze pochwalą się ile sami tego drzewa spalili w swoich domach w okolicach Sobiboru …

Kursy walut

  • USD 4.2928zł 0.29%
  • GBP 5.2571zł -0.51%
  • EUR 4.692zł -0.34%
  • CHF 4.7023zł -0.26%

Polub nas