Poniedziałek, 15 kwietnia 202415/04/2024
690 680 960
690 680 960

Koń przyszedł na sklepowy parking. Pojawił się tam dwukrotnie

Po sklepowym parkingu w Wożuczynie spacerował koń. Zwierzę przed sklepem pojawiło się dwukrotnie i za każdym razem interweniowali policjanci. Właściciel zwierzęcia będzie musiał się tłumaczyć teraz przed sądem.

Tomaszowscy policjanci otrzymali nietypowe zgłoszenie z miejscowości Wożuczyn. Dyżurny tomaszowskiej komendy został poinformowany o swobodnie chodzącym koniu na parkingu sklepowym, w pobliżu zaś nie było właściciela zwierzęcia. Okazało się, że to ten sam koń, który już dzień wcześniej był powodem interwencji mundurowych.

Policjanci ustalili, że zwierzę podczas nieobecności właściciela oddaliło się o około trzy kilometry od miejsca przebywania i ponownie znalazło się przy tym samym sklepie, co poprzedniego dnia. Mundurowi zadbali o bezpieczny powrót konia do jego domu. Właściciel konia zostanie teraz ukarany za niewłaściwe trzymanie zwierzęcia, a wniosek o ukaranie zostanie przekazany sądowi.

Posiadanie zwierzęcia wiąże się z szeregiem obowiązków i odpowiedzialności. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoba, która nie przestrzega standardowych lub nakazanych środków ostrożności podczas opieki nad zwierzęciem, może podlegać karze w postaci ograniczenia wolności, grzywny do 1000 zł lub karze nagany.

23 komentarze

  1. Do sądu za konia? Nie mogli upomnieć?

  2. Co za czasy nawet na zakupy nie można przyjść… a może go suszyło

  3. Mecenas skrada się do Polski

  4. Chcą wprowadzać samochody autonomiczne, a samodzielnego konia karzą. Czy komuś zrobił krzywdę w odróżnieniu do powodujących wypadki łosi?

  5. a czy koń był trzeźwy?

  6. był czas przywyknąć

    W dyktatorskim reżimie nie ma co się dziwić że osądzą kogoś za spacerującego konia, skoro nawet za słowa krytyczne wobec katopisreżimu ludzie dostają wyroki (ponad 3 tysiące postępowań w toku, część już po wyrokach).

  7. Może spożywał trunki w miejscu publicznym?

Dodaj komentarz

Z kraju