Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Fotoradary znikają z dróg. Jednak nie wszystkie

Z dróg Lubelszczyzny usuwane są niektóre fotoradary. Ma to związek z procesem modernizacji i unifikacji systemu nadzoru nad ruchem drogowym.

Od kilkunastu dni na zlecenie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego demontowane są niektóre urządzenia służące do rejestracji przekraczania przez kierowców prędkości. Związane jest to z obowiązującymi przepisami, które zakładają, że od 1 lipca 2014 roku wszystkie fotoradary mają być dobrze widoczne dla kierowców z dużej odległości. Ten sam przepis mówi, że przy drogach mają pozostać tylko działające urządzenia i to wyłącznie te w żółtym kolorze. Nie mogą stać tzw. straszaki, czyli puste maszty, w których nie ma zamontowanego urządzenia rejestrującego przekraczanie dozwolonej prędkości przez kierowców.

W związku z tym już od blisko dwóch tygodni w województwie lubelskim trwa akcja demontażu masztów, które nie są wykorzystywane. Wszystko po to, żeby kierowcy nie mieli wątpliwości, czy urządzenie które właśnie mijają działa. W naszym regionie zniknie kilkanaście urządzeń, m.in. w Zofiówce na DK 82, w Ciecierzynie, Niemcach, Firleju na DK 19, w Strzyńcu na DK 2 w Moszczance, Kurowie, Krasnymstawie, Sitańcu na krajowej 17-ce czy w Tomaszowicach na drodze wojewódzkiej 830. Ogólnie usuniętych będzie ich wiele więcej, część z nich od lat stoi nieużywana, bądź też korzysta się z nich bardzo rzadko.

Jednak jak zapewnia Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, nie wszystkie z nich znikną na stałe. Kilka lat temu, we współpracy z Politechniką Gdańską i Krakowską, na podstawie badań wytypowano najbardziej niebezpieczne miejsca w naszym regionie w których urządzenia pozostaną. W tych miejscach zdemontowane zostaną tylko skrzynki w których znajdowały się urządzenia, zaś pozostawione zostaną maszty, na których do końca pierwszego kwartału 2015 r. zamontowane zostaną nowoczesne urządzenia.




(fot. lublin112)
2014-06-08 11:36:38

3 komentarze

  1. radio
    Odpowiedz

    po tego typu działaniach nie można się spodziewać za wiele… słabo to wszystko wygląda i tyle. yanosik ostrzegał na zaś i ot tych i o tych bo mogli to jakoś wykorzystać

  2. tomek
    Odpowiedz

    Rok temu GITD miała się tym zająć . Dostali długi termin żeby spokojnie uporać się z atrapami i co ? Wszystko na ostatnią chwilę .

    1. Henryk
      Odpowiedz

      To akurat normalne, że na ostatnią chwilę, przecież jeszcze trochę straszyły kierowców przez ten rok. Gorsze jest to ile kasy poszło w błoto na te maszty kilka lat temu, wiadomo że trochę z tego było grosza i jak pisałem prewencja też się liczy, ale jak to w Polsce – sama prowizorka, wszystko na chwilę, dziś robimy, jutro usuwamy, dziś zarobią monterzy, jutro zarobią demonterzy. To tak jak z tymi zlikwidowanymi sądami w małych miejscowościach: przyszedł jeden mądry filozof, kazał zlikwidować. Minął może rok, może mniej, przyszedł inny mądrzejszy i kazał przywrócić. Toć to oni za to płacić nie będą, a my biedne robaczki – jak najbardziej.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy