Niedziela, 23 czerwca 202423/06/2024
690 680 960
690 680 960

Dziś wieczorem wierni przejdą ulicami miasta. To już 74 rocznica Cudu Lubelskiego

Od tygodnia w archikatedrze trwają Dni Maryjne. Jest to duchowe przygotowanie do święta Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, które wypada właśnie dziś. Wieczorem na placu katedralnym ruszą główne uroczystości.

W poniedziałek, 3 lipca, obchodzona jest kolejna, 74. już rocznica Cudu Lubelskiego. Z tej okazji o godz. 19.00 na Placu odprawiona zostanie msza pontyfikalna. Będzie jej przewodniczył ksiądz Marek Solarczyk, biskup radomski. Po nabożeństwie wyruszy procesja różańcowa, która przejdzie z Obrazem Matki Bożej ulicami miasta. Trasa wiedzie ul.: Królewską, Lubartowską, przez łącznik na wysokości Kowalskiej do ul. Świętoduskiej, następnie do deptaka, po czym przez pl. Łokietka z powrotem na pl. Katedralny.

O ile w czasie nabożeństwa nie powinno być problemów z przejazdem, tak już procesja odbędzie się przy całkowicie wstrzymanym ruchu kołowym. W godz. od 18.45 do 22.00 będą obowiązywały objazdy dla komunikacji miejskiej. Chodzi o linie nr.: 1, 4, 6, 17, 22, 23, 39, 156, 160 i 950. W większości zostaną one skierowane przez ul. 3 Maja lub też al. Unii Lubelskiej.

Dzisiejsze uroczystości są upamiętnieniem wydarzeń z 3 lipca 1949 roku. Tego dnia, około godziny 15, w lubelskiej katedrze znajdowało się kilkoro ludzi modlących się pod obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. W pewnym momencie jedna z nich, siostra Barbara, szarytka, zauważyła zmianę w obliczu Maryi. Pod prawym okiem miała się pojawić ciemnoczerwona łza.

Siostra natychmiast pobiegła do księdza, jednak początkowo nikt nie chciał uwierzyć w jej słowa. Kiedy po chwili przybyły kolejne osoby, które modliły się przed obrazem, o sprawie zaczęło być coraz głośniej.

Po pewnym czasie informacja o wydarzeniach w Archikatedrze rozniosła się po całym kraju. Ludzie zaczęli przychodzić i przyjeżdżać do świątyni, śpiewali pieśni, modlili się. Wszyscy chcieli zobaczyć cudowny obraz. Tydzień później na placu przed katedrą było ponad 20 tys. osób.

Komunistyczna władza widząc co się dzieje rozpoczęła akcję wyszydzania cudu m.in. za pośrednictwem lokalnej pracy, a przodowały w tym „Trybuna Ludu” i „Sztandar Ludu”. Władza za wszelką cenę starała się ograniczyć napływ wiernych do Lublina, nawet przestając sprzedawać bilety kolejowe. To nie zniechęciło osób, które chciały zobaczyć cudowny obraz. W końcu wojsko i policja otoczyły Lublin, tak aby uniemożliwić wjazd do miasta.

17 lipca władza zorganizowała wiec, którego celem było przekonanie ludności, że cud to oszustwo i bujda. W jego trakcie ludzie krzyczeli hasła antyrządowe, co spowodowało, że Urząd Bezpieczeństwa wyłapywał „niebezpiecznych” obywateli. Szacuje się, że zatrzymanych zostało minimum 500 osób. Ludzie ci trafiali do więzień z zaznaczeniem, że są niebezpieczni dla ustroju.

Zjawisko na obrazie występowało do 8 sierpnia 1949 roku. Po tym czasie łzy już nie wróciły na obraz. Komisja badająca cud oceniła, że na obrazie pojawił się łzy o wielkości 3 cm długości i 1,5 cm szerokości. Co więcej wykluczono wtedy wilgoć, która mogła wystąpić w kościele, jak i łzy ludzkie oraz krew. Dopiero w 1981 roku zezwolono na obchody upamiętniające wydarzenia z lipca 1949 roku.

(fot. lublin112)

13 komentarzy

  1. Przybij sie do krzyża obłonkańcu

  2. Największy cud to że ciemny lud dalej to wszystko bezmyślnie łyka…

    • Mało, że łyka stare bajki, to wierzy w nowe np. parczewskie drzewo z facjatą należącą do osobnika nieustalonej płci.
      I o dziwo, w cenie jest nie kora z tym cudem, tylko liście.

      • W cowida też uwierzyli i moc szczepionek.
        Niektórzy to nawet czekaja już na wskrzeszenie.

  3. Tolerancja według lewackiego syfu.

    • W porównaniu do katolików i tego co wyprawiają jak idą inne marsze, wręcz niesamowita tolerancja ciemnogrodu.

  4. Naklezy sie spodziewac ze widok ten zamgli kaprawe slepia opetancow,zmaszczy im skore a ogon zmienie sie w cos podobnego do malego slimaka.

  5. 3 lipca 1941 roku ukraińscy nacjonaliści dokonali masakry w Krzemieńcu, dlaczego nikt o tym nie mówi, a o jakiś pseudo wymysłach kleru każdy bębni?

    • Trzeźwiej myślący

      Ojo joj !!! Poruszyłeś temat niewygodny politycznie mniej więcej tak jak ślubne odciski, albo wrzód na doopie.

  6. Mama mi opowiadała, że była tam przed laty, ale niczego nie dostrzegła, nic nie widziała nadzwyczajnego, ale potem szybko musiała uciekać przez Dolnej Panny Marii bo było pałowanie.
    Cudem było to, że udało jej się uciec.

  7. Bolesław się wałęsa

    Cudem to będzie jak biedron zapnie czaskoskiego i coś się z tego urodzi

  8. Czy ten cud został oficjalnie uznany/potwierdzony przez K.K. ?

    • A kto by tym się przejmował? Polak katolik lepiej wie od KK i papieża w jakie cuda wierzyć 🙂

Dodaj komentarz