Miejsce, gdzie we wtorek spadła rakieta znad Ukrainy zabijając dwóch mężczyzn, odwiedził dziś po południu prezydent Andrzej Duda. Cały czas trwają tam czynności śledcze.
Wczoraj po południu na jednym ze skrzyżowań w Teratynie doszło do zderzenia ciężarówki z pojazdem osobowym. Po zderzeniu osobówka wpadł do przydrożnego rowu i przewróciła się na bok.
W związku z katastrofą w miejscowości Przewodów, w której śmierć ponieśli dwaj mieszkańcy tej miejscowości, od 16 do 19 listopada będzie trwała żałoba na terenie Gminy Dołhobyczów. W czwartek rano wojewoda lubelski poinformował, że rodziny zabitych mężczyzn otrzymały pomoc materialną i opiekę psychologiczną.
Po dzisiejszych informacjach rządu i prezydenta, iż rakieta która spadła na wieś Przewodów została wystrzelona przez wojska ukraińskie, zareagowali przedstawiciele tego kraju. Wołodymyr Zełenski dementuje te słowa wskazując, iż nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Kiedy wybuchła wczoraj rakieta w Przewodowie, w pobliskiej szkole zadrżały szyby. Zapadła decyzja, że dzisiaj zajęcia w placówce oświatowej będą odwołane, zaś Gmina Dołhobyczów zorganizowała w szkole pomoc psychologiczną dla osób dotkniętych tymi wydarzeniami.
Od wczoraj, od godzin popołudniowych, w miejscu wybuchu rakiety w Przewodowie trwają policyjne czynności pod nadzorem prokuratury. Śledczy zbierają dowody oraz wyjaśniają szczegółowo okoliczności zdarzenia.
Przerażenie i strach - te słowa najczęściej pojawiają się w relacjach mieszkańców Przewodowa i okolic na temat wczorajszego wybuchu. Wiele osób zamknęło się w domach. Na miejscu cały czas działają służby.
Strona ukraińska wskazuje, że śmierć dwóch osób w Przewodowie to rosyjski atak rakietowy na bezpieczeństwo zbiorowe. Z kolei Rosja zapewnia, iż jest to celowa prowokacja mająca na celu eskalację sytuacji.
Miejscowość Przewodów została praktycznie odcięta od świata. Patrole policji ustawione są na każdej drodze dojazdowej. Na miejscu jest już wojewoda lubelski. Zwołany został też sztab kryzysowy.
Wszystko wskazuje na to, że za wybuchem w Przewodowie stoi rakieta, jaka nadleciała od strony Ukrainy. Zdarzenie miało miejsce w czasie, kiedy u naszych wschodnich sąsiadów trwał rosyjski atak na obiekty infrastruktury energetycznej.
Trwa ustalanie okoliczności wybuchu, jaki miał miejsce 7 km od granicy z Ukrainą. Nie żyją dwie osoby.
Policjanci z Posterunku Policji w Dołhobyczowie ustalili i zatrzymali mężczyznę, który ukradł z pola 350 kg nawozu rolniczego. Właściciel wycenił straty na blisko 1500 zł.
12-latek za namową 16-letniej siostry miał ją zawieźć samochodem na spotkanie z kolegą. Wcześniej jednak zabrał z domu kluczyki i zamknął matkę w domu, by nie mogła udaremnić ich planów. Oboje ruszyli w drogę, jednak po pewnym czasie wrócili skruszeni.
Na widok patrolu tylko przyspieszył i zaczął uciekać. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto dachowało w rowie. Kierowcę i pasażerkę musieli wyciągać strażacy.
Wczoraj wieczorem w Łuszkowie doszło do dachowania pojazdu osobowego. W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby. Policjanci ustalają okoliczności wypadku.