81. rocznica Obławy Augustowskiej. Pamięć o ofiarach „małego Katynia” wciąż trwa
09:28 12-07-2026 | Autor: redakcja
12 lipca 1945 roku rozpoczęła się główna faza Obławy Augustowskiej – szeroko zakrojonej operacji wymierzonej w polskie podziemie niepodległościowe działające na Suwalszczyźnie i w rejonie Puszczy Augustowskiej.
Akcję przeprowadziły oddziały Armii Czerwonej oraz funkcjonariusze sowieckiego kontrwywiadu wojskowego Smiersz. W działaniach uczestniczyli także żołnierze Ludowego Wojska Polskiego oraz funkcjonariusze i współpracownicy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.
Ponad 7 tysięcy zatrzymanych
Celem operacji było rozbicie struktur polskiego podziemia niepodległościowego, które sprzeciwiało się narzuconej przez Związek Sowiecki władzy komunistycznej.
W trakcie obławy zatrzymano ponad 7 tysięcy osób. Większość z nich po przesłuchaniach zwolniono. Co najmniej 600 Polaków zostało jednak wywiezionych w nieznanym kierunku. Nigdy nie powrócili do swoich rodzin.
Według ustaleń historyków i śledczych zatrzymani zostali zamordowani przez Sowietów. Do dziś nie ustalono miejsca egzekucji ani położenia mogił, w których ukryto ich ciała. Z tego powodu Obława Augustowska bywa określana mianem „małego Katynia”.
Rodziny przez dziesięciolecia szukały bliskich
Rodziny zatrzymanych przez lata próbowały ustalić, co stało się z ich najbliższymi. Kierowały pisma do władz, urzędów oraz instytucji państwowych. W wielu przypadkach nie otrzymywały żadnych wiarygodnych informacji.
Jednym z przejmujących świadectw rodzinnego dramatu jest list Jadwigi Pietrołaj, matki Tadeusza Pietrołaja, zatrzymanego w Suwałkach w lipcu 1945 roku.
– Los mojego syna od tej chwili jest mi tajemnicą – pisała 9 lutego 1952 roku.
Jej słowa obrazują cierpienie setek rodzin, które przez dziesięciolecia nie znały miejsca śmierci i pochówku swoich bliskich.
Jedyna odnaleziona i zidentyfikowana ofiara
Jedyną odnalezioną i zidentyfikowaną dotychczas ofiarą Obławy Augustowskiej jest Wacław Sobolewski, używający pseudonimów „Sęk” i „Skała”. Był żołnierzem podziemia niepodległościowego i dowódcą oddziału partyzanckiego.
Sobolewski został zatrzymany przez Sowietów we wsi Kamienna Nowa. Zginął podczas próby ucieczki z grupy aresztowanych Polaków.
Jego szczątki odnaleziono w październiku 2019 roku podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych w okolicach miejscowości Osowy Grąd w powiecie augustowskim. Notę identyfikacyjną przekazano rodzinie 12 sierpnia 2021 roku.
Nie odnaleziono miejsca pochówku głównej grupy ofiar
Informacje o sowieckiej operacji zaczęły szerzej docierać do opinii publicznej pod koniec lat 80. XX wieku. Sprawą zajęła się Prokuratura Wojewódzka w Suwałkach. Strona rosyjska potwierdziła później przeprowadzenie operacji oraz „zaginięcie” 592 osób.
Postępowanie ponownie podjęto w 2001 roku, a następnie przekazano je białostockiemu oddziałowi Instytutu Pamięci Narodowej.
W toku śledztwa przesłuchano około 700 świadków, przeprowadzono kwerendy archiwalne oraz analizowano powojenne zdjęcia lotnicze. Na terenie obecnej Białorusi wytypowano ponad 60 miejsc wymagających dalszej weryfikacji, głównie w rejonie miejscowości Kalety.
Kolejne lokalizacje sprawdzano również na terenie Polski. Brak współpracy ze strony Rosji i Białorusi uniemożliwił jednak przeprowadzenie pełnych badań. Białoruskie władze nie wyraziły zgody między innymi na prace archeologiczne w rejonie Kalet i nieistniejącej już leśniczówki Giedź.
30 września 2022 roku śledztwo zostało zawieszone z powodu wyczerpania dostępnych możliwości dowodowych. Postępowanie może zostać wznowione w przypadku ujawnienia nowych dokumentów lub dowodów, a także zmiany stanowiska władz Rosji i Białorusi.
Pamięć o ofiarach pozostaje obowiązkiem
Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej obchodzony jest 12 lipca. Jego celem jest upamiętnienie zamordowanych, przypomnienie jednej z najtragiczniejszych kart powojennej historii Polski oraz okazanie szacunku rodzinom ofiar.
Po 81 latach najważniejsze pytania nadal pozostają bez odpowiedzi. Nie wiadomo, gdzie zamordowano zatrzymanych i gdzie ukryto ich szczątki. Dopóki miejsca pochówku ofiar nie zostaną odnalezione, historia Obławy Augustowskiej pozostanie niezakończona.
Warto tez wspomiec o katach, kim byli, na czyje polecenie dzialali i kim są dzisiaj ich rodziny
Ostatnio dzięki niechcianej prowadzącej debatę prezydencką sprawa została słusznie przypomniana…
Sznepf?
dlaczego arcykapłanka POgardy wciąż nadaje
Brawo dla redakcji za pamięć!!
„Strona rosyjska potwierdziła później przeprowadzenie operacji oraz zaginięcie 592 osób.”
Czyli co ? 600 aresztowanych kacapom uciekło ?
Z perspektywy czasu wielka ofiara z elit narodu polskiego zarówno w Powstaniu Warszawskim jaki i w ramach walki z ustrojem sowieckim nie miała racjonalnego sensu. Zginął kwiat polskiej młodzieży a skutek żaden. Po tak długim okresie powinniśmy nie tylko czcić ich poświęcenie i pamięć o nich ale też na trzeźwo oceniać skutki i wyniki tych niepotrzebnych śmierci. Nie miało to żadnego wpływu na narzucenie nam ustroju sowieckiego ponieważ nasi zachodni sojusznicy sprzedali całą Europę wschodnią Stalinowi za własne korzyści. A po kilku dziesiątkach lat ustrój komunistyczny obalił się sam poprzez swoją niewydolną politykę gospodarczą i ekonomiczną. Polski Sierpień był tą iskrą, która wznieciła ogień w całym tym układzie.
I tak by ich wybili. Masz przykład Katyń, oni postanowili nas osłabić zabijając filar kultury i porządku.
Komentarz ukryty, pokaż
Przecież to ubecja i wojsko w parze z ruskimi mordowali a każdy wie że oficerem wtedy był ojciec jarka karakana,
Mniej boczku ojciec Kaczyńskich był w AK..!
raczej nie
Tak tak stalin tez
Owszem w czasie wojny Rajmund K. był w AK a nawet walczył 1 dzień w Powstaniu Warszawskim ale po tzw. wyzwoleniu się przeorientował.
To świadczy o tepocie wyznawców PO. Nie zmienicie historii to wy przywracacie emerytury zbrodniarzom z UB