Niedziela, 19 maja 202419/05/2024
690 680 960
690 680 960

Brutalnie zamordował macochę, usiłował zabić jej dzieci. Po ponad trzech latach wyszedł na wolność

Fascynował się śmiercią, przemocą oraz młodocianymi mordercami. Rzucił się z nożem na swoją macochę oraz jej dzieci. Kobieta nie przeżyła. Ponad trzy lata spędził w ośrodku dla nieletnich, teraz wyszedł na wolność.

Ta zbrodnia zszokowała nie tylko mieszkańców Chełma, lecz również wiele osób w całym kraju. W styczniu 2020 roku, 14-letni wówczas Łukasz W., na swoim profilu na Facebooku zamieścił wpis o treści „Pora zabijać ty szmato pijacka”. Następnego dnia, gdy jego ojciec poszedł do pracy, chłopak wziął z kuchni nóż i rzucił się na 39-letnią macochę.

Bez opamiętania zadawał kolejne ciosy w ramiona, ręce, szyję i klatkę piersiową. Krzyki kobiety usłyszał jej 18-letni syn. Usiłował ratować matkę, jednak napastnik swoją agresję skierował wówczas ku niemu. Tym razem, oprócz nożna, w ruch poszedł również młotek. Na skutek tego 18-latek doznał licznych obrażeń ciała. Miał rany przedramion i dłoni, szyi, barku i przedramion, a także głowy. Kiedy Łukasz W. zobaczył 16-latkę, córkę swojej macochy, również ruszył w jej kierunku. Udało jej się jednak uciec.

Kobieta zginęła na miejscu, jej syn trafił do szpitala. Z kolei napastnik oddalił się przed przyjazdem służb ratunkowych. W zakrwawionym ubraniu, trzymając w ręku nóż i młotek, chodził po ulicach Chełma. W końcu o wszystkim zaalarmowano policję. Po kilku minutach Łukasz W. został zatrzymany.

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że 14-latek posiadał zaburzenia emocjonalne. Fascynował się śmiercią, przemocą oraz młodocianymi mordercami. Jego idolką stała się Zuzanna M., morderczyni z Rakowisk, której wysyłał nawet do więzienia miłosne listy. Kiedy zapowiedział w Internecie, że przeprowadzi w szkole masakrę, dyrekcja placówki zaalarmowała policję. Funkcjonariusze przeszukali jego dom, jednak na nic niebezpiecznego nie natrafili. W związku z tym dokumentację sprawy skierowano do sądu rodzinnego. Ten wyznaczył termin posiedzenia na koniec lutego 2020 r. Zanim do niego doszło, chłopak dokonał zbrodni.

Z uwagi, iż Łukasz W. nie miał skończonych 15 lat, sprawą zajął się Sąd dla nieletnich. Zadecydował, że nastolatek jest winny zarzucanych mu czynów, jednak z uwagi na niepoczytalność, umieścił go w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym dla nieletnich.

W ostatnim czasie młodociany zabójca przebywał w Krajowym Ośrodku Psychiatrii Sądowej dla Nieletnich w Garwolinie. I niedawno wyszedł na wolność. Wszystko dlatego, że osiągnął pełnoletność, a więc zgodnie z przepisami, dłużej w tym miejscu nie mógł odsiadywać kary. Z kolei sąd nie składał wniosków o dalszą izolację Łukasza W. Podjął jedynie decyzję o umorzeniu sprawy.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

22 komentarze

  1. Zabrakło wzmianki, że obecnie ten człowiek publikuje na swoich coraz to nowych kontach fb treści nie pozostawiające złudzeń, że nie ma mowy o jakiejkolwiek resocjalizacji (np. pozuje z bronią).

  2. On na FB w chwili obecnej chwali się planami ataków na szkoły itp. Chłopak chce mordować i chodzi sobie wolno

  3. Tacy ludzie nie rokują, powinni mieć aborcję, szkoda, że chorób psychicznych nie da się wykryć w fazie płodu.

  4. Kara śmierci dla morderców z premedytacją i zdrajców, tyle mam do powiedzenia.

Dodaj komentarz