Czwartek, 25 kwietnia 202425/04/2024
690 680 960
690 680 960

Awantura na konferencji wiceministrów w Lublinie. „Proszę na mnie nie krzyczeć i nie pluć, ja się pana nie boję” (wideo)

Wzajemne przekrzykiwanie się, nawet z użyciem megafonu – taki przebieg miała dzisiejsza konferencja polityków PiS w Lublinie. Pojawiła się na niej posłanka Marta Wcisło.

We wtorek na placu Litewskim w Lublinie Jan Kanthak i Janusz Kowalski zorganizowali konferencję prasową na temat sytuacji w rolnictwie. Zaczął wiceminister rolnictwa wskazując, iż Polskie Stronnictwo Ludowe Władysława Kosiniaka-Kamysza zdradziło polską wieś oraz interesy polskich rolników. Dodał, że PSL należy do Europejskiej Partii Ludowej, której komisarz Valdis Dombrovskis uderzył w polskich rolników znosząc zakaz importu produktów rolnych z Ukrainy.

Janusz Kowalski zaapelował też do rolników, aby nie głosowali na PSL wyjaśniając, że głos oddany na tę partię to głos na Donalda Tuska i liberałów. A ci, zdaniem wiceministra, chcą odebrać Polsce suwerenność i niepodległość. Mówił, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie zrobiło nic, aby Europejska Partia Ludowa, do której należy PSL, zmieniło zdanie w zakresie polskiego twardego stanowiska obrony interesów polskich rolników.

Następnie wiceszef resortu rolnictwa zaczął zapewniać, że polski rząd będzie cały czas bronił rolników. Wskazał, że przekazano na ten cel już 15 miliardów złotych pomocy, a Komisja Europejska wsparła polskie rolnictwo kwotą zaledwie 300 mln złotych. Kiedy zaś deklarował, iż polski rząd nie cofnie się o milimetr, do akcji wkroczyła posłanka Koalicji Obywatelskiej Marta Wcisło.

Posłanka zapytała Janusza Kowalskiego, gdzie był, jak protestowali pracownicy puławskich Azotów oraz dlaczego zyski transferowane są do Tarnowa. Wskazała, że za sam znak towarowy Puławy musiały zapłacić centrali w Tarnowie aż 34 mln zł. Zarzuciła również wiceministrowi, że zorganizował konferencję w Lublinie, gdyż boi się pojechać na wieś, do rolników. Ten odpowiedział na to śmiechem pytając, czy ktoś widział Donalda Tuska na jakichkolwiek dożynkach. Dodawał, iż nie zakrzyczy ona prawdy, a to PO dopuściło do tego, że rosyjski oligarcha kupił akcje Azotów oraz przeniosło Azoty Puławy do Tarnowa. Konwersacja polityków nie należała do spokojnych.

– Proszę na mnie nie krzyczeć i nie pluć. Ja się pana nie boję.(…) Co pan robi taką głupią minę? – podnosiła głos Marta Wcisło.

Wzajemne przekrzykiwanie się trwało kilka minut. W trakcie wymiany argumentów posłanka wyciągnęła megafon, za pomocą którego pytała Kowalskiego, ile zarobił w spółkach Skarbu Państwa. Dodała, że jest on nazywany przez rolników jako: „Janusz chrum chrum Kowalski”. Ten odpowiadał, że polska wieś nie daruje PO, że uderzyło w rolników. Następnie Wcisło wręczyła wiceministrowi książeczkę dla dzieci o życiu na wsi.

Po odejściu posłanki Kowalski zadeklarował, że sam taką książeczkę kupi i wyśle politykom Platformy Obywatelskiej. Dokładnie posłom, którzy przez ostatnie cztery lata zapomnieli czym jest polska wieś i jak ciężko pracuje polski rolnik oraz zapomnieli walczyć o polską wieś. Dodał, że to właśnie Donald Tusk boi się pojechać na polską wieś, gdyż zostałby pogoniony lub wywieziony na taczkach.

160 komentarzy

  1. Mokebe Mokalebankogo

    Wcisło wciśnij sobie tam palec i nie kłapaj mordą

  2. W roku wyborów nagle wszyscy z troską o obywatela… Szok…

  3. Roch Kowalski i ony drugi przybłęda -spadochroniarz specjaliści od chloru i wodoru jak ich wódz

Dodaj komentarz

Z kraju