Piątek, 24 maja 202424/05/2024
690 680 960
690 680 960

Anki znów zjadą do Lubartowa. Gwiazdą wieczoru będzie Jacek Wójcicki

Zbliżamy się kolejny, siódmy już Zlotu Anek w Lubartowie, czyli Annowanie 2018. Impreza odbędzie się w niedzielę 29 lipca, od godz. 17, na rynku przed Urzędem Miasta.

Annowanie to wspólna zabawa nie tylko dla Anek, ale także dla całych rodzin, przyjaciół, znajomych, to wreszcie wspomnienie Świętej Anny – patronki lubartowskiej bazyliki. To wydarzenie z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród mieszkańców miasta i przyjezdnych. Na Annowanie przybywają Anny, Anki, Aneczki, Andzie z całej Polski, a także ze świata. Organizatorami wydarzenia są: Miasto Lubartów i Parafia Świętej Anny, współorganizatorami: Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi”, Lubartowskie Towarzystwo Regionalne, Lubartowski Ośrodek Kultury.

Tradycyjnie zaproszono Gwiazdę Wieczoru, którą w tym roku jest śpiewak i aktor z Krakowa – Jacek Wójcicki. Swoją karierę zaczynał w Piwnicy pod Baranami. „To natchniony artysta i niepowtarzalny talent” – mówił o nim Piotr Skrzynecki, „Jest wokalnym zjawiskiem” – uważa Jan Kanty Pawluśkiewicz. Dziś ma w repertuarze piosenki autorstwa krakowskich poetów i kompozytorów.

Annowanie ma również wymiar charytatywny. Od godz. 17 będzie prowadzona zbiórka pieniędzy na leczenie sióstr Moniki i Mileny Koziej z Rozkopaczewa, u których zdiagnozowano zespół Friedreicha, a szansą dla nich jest terapia komórkami macierzystymi. Poza tym na wszystkich będą czekały atrakcje: zawody sprawnościowe z Art-Fit, występy solistów i Chóru Ziemi Lubartowskiej, turniej szachowy, pokaz ZUMBY, tort imieninowy i wiele innych niespodzianek. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Portal lublin112.pl jest patronem medialnym wydarzenia.

60

5 komentarzy

  1. Jaka piękna czapeczka, a chodników i ulic brakuje….

  2. Cieee, chorrroba !

    Ciekawy tytuł artykułu: „Anki znów zjadą do Lubartowa. (a) Gwiazdą wieczoru będzie Jacek Wójcicki. 😆

    • Cieee, chorrroba !

      I żeby nie było, żem Ankom jakoś nieprzychylny, przyznam sie publicznie (a co tam – przedawniło sie), że spośród dziewczątek, które wypadło mi nieco bliżej poznać, naczęściej trafiały się Anki.

  3. Pana Jacka podziwiam za to, że facet już było, nie było, trochę już leciwy, a pokusił się zaspokoić tyle Anek w jednym miejscu.