Pielęgniarka miała wyłudzić mieszkanie od mężczyzny, którym się opiekowała. Została uniewinniona

41

Zapadł wyrok w sprawie pielęgniarki Anny Ś., która została oskarżona o wyłudzenie od swojego podopiecznego mieszkania. Sąd uznał, że do przestępstwa nie doszło i uniewinnił kobietę.

 

Sprawa ma swój początek kilka lat temu. Krzysztof W. walczył z ciężką chorobą nowotworową oraz ze schizofrenią. Od śmierci swojej matki, mieszkał sam na LSM-ie. Ponieważ nie był samodzielny, znajdował się pod opieką pielęgniarek środowiskowych. W 2014 roku jego opiekunką została 51-letnia Anna Ś. pielęgniarka ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. Opiekę nad mężczyzną wykonywała w ramach zlecenia z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Po pewnym czasie, przyjaciel Krzysztofa W. znalazł list, w którym znajdowało się urzędowe pismo w sprawie przepisania mieszkania przez chorego mężczyznę na rzecz swojej opiekunki.

O zdarzeniu została powiadomiona policja a następnie sprawa trafiła do prokuratury. Wykazywano, że Krzysztof W. nie był w stanie dokonać żadnej czynności prawnej. Anna Ś. miała wykorzystać fakt, iż ze względu na chorobę i stan psychiczny swojego podopiecznego, był on bardzo ufny i godził się na wszystko. W ten sposób miała doprowadzić go do niekorzystnego rozporządzania mieniem. Z kolei opiekunka zapewniała, że jej podopieczny poprosił ją o całodobową opiekę w zamian za co, miał jej podarować mieszkanie. Zapewniał, że nie posiada żadnej rodziny i mieszkanie przepadnie. Kobieta zgodziła się na to. Warunki umowy miało zostać potwierdzone notarialnie.

Prokuratura oskarżyła kobietę o oszustwo mające polegać na wprowadzeniu w błąd osoby pokrzywdzonej, podczas zawierania czynności u notariusza. Sprawa początkowo została skierowana do mediacji, jednak w międzyczasie mężczyzna zmarł. Dlatego też Anna Ś. stanęła przed sądem. Kobieta przez cały proces nie przyznawała się do winy. W tym tygodniu zapadł wyrok w tej sprawie. Kobieta została uniewinniona. Jak zapewnia adwokat Łukasz Lecyk, który reprezentował Annę Ś., wyrok potwierdza, że nie doszło do popełnienia przestępstwa. Jak dodał, jest zadowolony, że Sąd zgodził się z argumentami obrony. Orzeczenie nie jest prawomocne. Prokuratura może złożyć apelację.

(fot. zdjęcie ilustracyjne)
2017-11-25 11:48:42