Kompletnie pijany wracał ze „śledzika” i taranował samochody. Złapano go po pościgu (wideo, zdjęcia)

Całą szerokością jezdni poruszał się kompletnie pijany kierowca, który po zakrapianym „śledziku” wsiadł do samochodu i wyjechał na ulice Lublina. Po drodze uszkodził kilka samochodów.

 

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 17:30. Kierujący osobowym audi mężczyzna, siał popłoch jadąc ulicami Lublina. Nie był w stanie utrzymać się na swoim pasie ruchu, co chwila zjeżdżał na bok powodując groźne sytuacje. Tylko refleks innych kierowców spowodował, że mężczyźnie udało się przejechać pół miasta. Jednak w rejonie skrzyżowania Drogi Męczenników Majdanka z ulicą Wolską rozpędzone auto zjechało na sąsiedni pas i o mało nie doprowadzając do czołowego zderzenia, uszkodziło kilka jadących samochodów.

Sprawca zdarzenia ani myślał się zatrzymywać, tylko od razu rzucił się do ucieczki. Jeden z kierowców uszkodzonych pojazdów od razu zawrócił i ruszył za nim w pościg. Dołączył do niego również świadek zdarzenia. Przed skrzyżowaniem z ulicą Lotniczą mężczyznom udało się dogonić sprawcę i zatrzymać. Od razu wyczuli od niego silna woń alkoholu i powiadomili policję.

Funkcjonariusze po przebadaniu mężczyzny alkomatem ustalili, że ma on blisko 2,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Przyznał się, że wracał z odbywającego się w zakładzie pracy „śledzika” gdzie pił ze znajomymi wódkę. Teraz 60-latek odpowie za prowadzenie samochodu po pijanemu i spowodowanie kolizji drogowych. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. Zostało mu zatrzymane prawo jazdy.

(fot. lublin112)
2014-12-12 19:25:04