Cztery razy jednego dnia strażacy wyjeżdżali do interwencji dotyczących zwierząt

Wczoraj strażacy z powiatu bialskiego aż czterokrotnie wyjeżdżali do interwencji dotyczących zwierząt. Był wąż, osy, kot oraz pies.

 

W poniedziałek strażacy z powiatu bialskiego zanotowali siedem interwencji, z czego cztery z nich dotyczyły zwierząt. O godzinie 12:15 jeden z mieszkańców Wisznic dostrzegł na posesji węża. Ponieważ osoba zgłaszająca nie potrafił dokładne określić wyglądu gada, strażacy z zachowaniem bezpieczeństwa przystąpili do jego poszukiwań. W pewnym momencie ich oczom ukazał się niegroźny zaskroniec.

Po godzinie 19:15 strażaków poproszono o pomoc w wsunięciu gniazd os z budynku przy ulicy Brzeskiej w Międzyrzecu Podlaskim. Nie minęła godzina a mieszkańcy ulicy Pisakowej w Białej Podlaskiej powiadomili straż pożarną o znajdującym się na jednym z drzew kocie, który kilka dni wcześniej, najprawdopodobniej uciekając przed psem, wdrapał się na gorę i nie potrafi zejść. Za pomocą podnośnika strażacy uwolnili kota z pułapki.

Z kolei przed godziną 20:30 przechodnie zauważyli, jak w rejonie ulicy Kąpielowej, w podmokłym terenie przy przepływającej przez Białą Podlaskę Krznie, uwięziony został pies. Ponieważ czworonóg nie mógł o własnych siłach wydostać się w bezpieczne miejsce, również i w tym przypadku, na pomoc wezwano strażaków. Po dojechaniu na miejsce uwolnili psa za pomocą bosaka.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2015-07-28 21:25:06