Sobota, 18 maja 202418/05/2024
690 680 960
690 680 960

Zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. Zderzył się z fordem (zdjęcia)

Wjazd na ruchliwe skrzyżowanie na czerwonym świetle nie mógł się skończyć dobrze. Kierowca skody doprowadził do zderzenia z fordem. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń ciała.

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 9 na ul. Popiełuszki w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Poniatowskiego zderzyły się dwa samochody osobowe: ford i skoda. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący skodą mężczyzna jechał ul. Popiełuszki od strony al. Długosza. Wjeżdżając na skrzyżowanie zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej, w wyniku czego doprowadził do zderzenia z fordem, którego kierowca poruszał się ul. Poniatowskiego w kierunku Al. Racławickich.

Podrózujące pojazdami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Przez blisko godzinę występowały niewielkie utrudnienia w ruchu.

Zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. Zderzył się z fordem (zdjęcia)

Zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. Zderzył się z fordem (zdjęcia)

Zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. Zderzył się z fordem (zdjęcia)

(fot. lublin112)

6 komentarzy

  1. Wjeżdżający na czerwonym wcale niczego nie zignorował, ale nagiął nieżyciowe przepisy zabraniające wjazdu na wczesnym czerwonym.

  2. Czyżby jakiś Nadczłowiek handlowiec uważał że mu się należy przejechać. Wszak to zielona kura była. Mógł to być też tzw kapelusznik. Ot to cały elektorat czeskiej marki. Mam nadzieję że uprawnienia zostały u funkcjonariuszy.

  3. Wiadomo, że rozpędzony samochód nie zatrzyma się w miejscu, więc po co ta bezmyślna Święta Krowa ładuje się na siłę na skrzyżowanie?
    Sterroryzowani piesi boją się wejść na PdP, rowerzyści boją się poruszać jezdnią. Jeszcze żeby dało się coś zrobić z samochodami wjeżdżającymi bezmyślnie na skrzyżowanie przy zielonym świetle, gdy z kierunku poprzecznego zbliża się rozpędzony pojazd.

  4. Pojazdowi dopiero ruszającemu na zielonym łatwiej jest się zatrzymać, więc głupotą jest zmuszanie kierującego rozpędzonym pojazdem do gwałtownego hamowania tylko dlatego, że tak nakazują znaki czy sygnały drogowe.

  5. Czy to taki problem zatrzymać się przed wejściem/wjazdem na PdP/skrzyżowanie i upewnienie się że nikt nie nadjeżdża? Kierujący innym pojazdem może: zasłabnąć, zagapić się, być pijany albo oślepiony przez słońce. Może także nastąpić awaria hamulców.
    Wchodzenie/wjeżdżanie przez rozpędzony pojazd tylko dlatego, że mamy pierwszeństwo to kompletna głupota.

  6. Tyle się rozpisałem o tym, żeby zachowywać ostrożność wkraczając (czy to pieszo, czy też za pomocą pojazdu) przed rozpędzone pojazdy, że mam nadzieję, że znajdę wreszcie poparcie dla moich wpisów. Tyle się pisze na tym forum o tym by na drodze nie być Świętą Krową, więc nie może być inaczej.