Wieś została odcięta od świata. Mieszkańcy od lat apelują o pomoc, bezskutecznie (zdjęcia)
21:44 10-02-2024 | Autor: redakcja
Utrzymujący się od kilku kilku tygodni wysoki poziom wody na Wieprzu znów dał się we znaki mieszkańcom Kolonii Ostrów w powiecie lubartowskim. Rzeka zalała nie tylko okoliczne tereny, zarówno łąki jak też pola uprawne, lecz również drogę prowadzącą do miejscowości. Wieś praktycznie została odcięta od świata.
Mieszkańcy wyjaśniają, że problem ten pojawia się zawsze, kiedy rzeka znacząco przybiera. I od wielu lat nie mogą doczekać się jego rozwiązania. Jak ustaliliśmy, wszystko rozchodzi się o położenie miejscowości. Znajduje się bowiem ona w gminie Michów, zaś prowadząca do niej droga już w gminie Jeziorzany.
Z tego też powodu gmina Michów nie może realizować inwestycji w innej gminie, zaś Jeziorzany nie inwestują w drogę, która nie służy ich mieszkańcom. Szacowany koszt podniesienia drogi wynosi bowiem kilka milionów złotych. A dla typowo rolniczej gminy jest to ogromny wydatek.
– Żeby dojechać do domu musimy korzystać z drogi na terenie gminy Jeziorzany. Lecz wójt gminy Jeziorzany jest głuchy na nasz problem i w żaden sposób nie chce pomóc. Ostatnio dzięki interwencji Centrum Zarządzania Kryzysowego zostały wbite paliki, dzięki czemu przynajmniej wiadomo, którędy przebiega droga – mówi nam jedna z mieszkanek.
Rozwiązanie to, choć prowizoryczne, przynajmniej zapewni dojazd do miejscowości ciągnikiem rolniczym lub dużą terenówką. Do tej pory było to niezwykle ryzykowne, gdyż bardzo łatwo pojazd mógł ześlizgnąć się z betonowych płyt, z których ułożona jest droga. Kiedy zaś ta była skuta lodem, wówczas żadnym pojazdem nie można było jej pokonać.
Mieszkańcy, aby udać się po niezbędne zakupy pokonywali 3,5 kilometra pieszo. Przed feriami dzieci praktycznie nie chodziły do szkoły. Niektórzy starali się brać je na plecy i przenosić, na pomoc ruszyli też strażacy. Wszyscy obawiają się sytuacji, kiedy to potrzebna komuś będzie pomoc medyczna. Karetka nie będzie miała wówczas szans na dojechanie.
Galeria zdjęć
Jakiego Bugu??? Przecież tam płynie Wieprz
Ja wiem, że kijem Wisły nie zwrócisz, ale kto skierował Bug do powiatu lubartowskiego ?
Nikt im nie kazał tam się budować, teraz to pontonem pływać.
Ta wieś istnieje ponad 600 lat.
Mieli czas na wyprowdzkę.
Przeżyli przez ten czas 600 wiosennych roztopów, tyle samo gwałtownych odwilży zimą,niewiele mniej lipcowych zalań. I trwają. Nie da rady zbudować drogi w innym miejscu ?
W 100% popieram Ted Ris. Przecież te tereny są zalewowe od xxxx lat. Kto mądry buduje się na takim terenie?
Dobrą formą protestu i zwrócenia uwagi na problem, byłaby blokada portu w Gdańsku!
Tam ciągnik z przyczepą ma co drugi „gospodarz”,ale trzeba by umieć nie tylko się modlić o cuda, ale między sobą dogadać się i pod te płyty nawieźć kamieni, posypać szutrem… tak ze 20-30 centymetrów.
Dla ułatwienia w myśleniu dodam, że w przyszłym roku też droga-rzeczółka się pojawi.
Tylko takie sprawy są w kompetencji wójta a nie mieszkańców a że wójt nie wie co on robi w gminie no to tu jest problem…
teraz łatwiej będzie im się dostać do tego Gdańska – mogą se popłynąć…
Jeśli to jest teren zalewowy, to budowa drogi (po tym terenie) da marne efekty – kolejne wylanie podmyje drogę.
Może pomyśleć o nowej drodze, w innym miejscu
a kasę gmina bierze za grunt w UM w lublinie to samo robią :]
Pozostałości po 8 latach PIS masakra , ale jakby co to i tak Tusk winny , a mogłem się zapisać do dojnej zmiany też bym zarabiał miliony
jasne, rozdzielali miliony pomiędzy wszystkich zapisanych…
ciekawe jaki byłby z ciebie pożytek, oprócz wyciągnięcia rąk po kasę.
Rządził PiS powodzi nie było.
ssdd to są pozostałości po PO… Więc patus nic nie zrobił przez 8 lat, to i teraz nic nie zrobi….
I co Tusk na to? Aaa, pojechał do Włoch na narty.
Censeo Tusk to ma gdzieś wszystko i wszystkich. To nie jest premier tylko dupoliz Scholtza i Merkel.
swój swego pozna…
A Ty komu robisz ten liz ?
Jest prosty tani sposób żeby tam nie mieszkać.
Popieram
Prosty. Ale nie tani
A nie lepiej porządna droga do Skarbiciesz ? Powinno być dużo taniej niż podsypywanie drogi do Jeziorzany.
Jeszcze taniej byłoby dać „dobrodziejowi” większe cołaski, żeby nie mamrocąc, a pełnym głosem wyjednał u Nawyższego Szefa, żeby im bliżej nieustalony ktoś, z rzeczółki zrobił drogę.
Zanim położyli płyty na dno tej rzeczki, która podczas roztopów pojawia się tam zawsze, to mogli se trochę nawieźć jakich kamyczków i szutru i dopiero położyć płyty. Ciągnik z przyczepą ma prawie każdy fiejo, ale myśleć nie było komu.
Bo lepiej wykrzykiwać: „Niech nom zrobiom !!! Nalezy sie !!!”
A w niedzielę do kościółka i modlić sie o cud niewidy.
Weź się człowieku zastanów co piszesz. Drogę ma robić gminę a nie mieszkańcy. W końcu wójt po coś tam siedzi