Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W centrum Lublina planowano budowę 20-piętrowych biurowców. W tym celu zamierzano zburzyć stare kamienice

Paweł Małkowski, miłośnik historii z Lublina, przygotował kolejną, niezwykle ciekawą opowieść, na temat historii Lublina. Tym razem chodzi o planowaną rewolucję urbanistyczną pod nazwą "Nowe Śródmieście Lublina".

Mało kto wie, że pod koniec lat 60-tych ub. wieku w Lublinie planowano bardzo duże zmiany w Śródmieściu. Przygotowywana wówczas rewolucja urbanistyczna dotyczyła terenu między Krakowskim Przedmieściem a ul. Kołłątaja, Okopową i Chopina. Projekt zakładał budowę zespołu wysokich biurowców, obiektów handlowych i usługowych, a także piętrowego parkingu.

Wszystko to miało powstać koszem zabudowy z końca XIX wieku oraz dawnego ogrodu Klasztoru Wizytek. By zrobić miejsce pod nowe centrum, planowano wyburzyć wiele interesujących budynków. Wśród nich jest m.in. gmach banku przy Krakowskim Przedmieściu 64, kamienica przy Krakowskim Przedmieściu 66, czy też narożna kamienica pod numerem 68 pochodząca z 1898 roku.

Wyburzony kwartał miał być zamieniony w plac przed centrum biurowym i parkingiem. Oprócz pojedynczych kamienic, zakładano wyburzenie całej wschodniej pierzei ulicy Kołłątaja oraz pochodzącej z 1883 roku kamienicy przy ulicy Peowiaków. Kolejne dwa wieżowce miały stanąć pomiędzy DOKP a ulicą Zesłańców Sybiru, w miejscu, gdzie obecnie zlokalizowany jest parking podziemny.

Kolejny wysokościowiec planowano zbudować na rogu ul. Okopowej i Narutowicza, gdzie stoi 10 piętrowy budynek mieszkalny. Jedna z koncepcji zakładała też budowę trzech 15-piętrowych budynków połączonych pasażem oraz jednej wyższej wieży. Ostatecznie z planowanych wówczas inwestycji zrealizowano jedynie budowę jednego obiektu. Jest nim wieżowiec przy ul. Karłowicza. Zapraszamy do obejrzenia materiału.

(wideo – Paweł Małkowski)

23 komentarze

  1. Mumincool
    Odpowiedz

    Dobrze, że im się nie udało. Komunistyczna architektura to coś okropnego.

  2. Ad.
    Odpowiedz

    O jakich deweloperach wy tu gadacie!? W latach ’60!? Wtedy wszystko budowało państwo (czyli społeczeństwo, lub sojusz robotniczo – chłopski). I tak zabrakło by finansów na dokończenie. Przykładem niech będzie teatr budowany 50 lat, aż sam zaczął się sypać. Stały by teraz cztery szkieletory jako główną atrakcją w centrum miasta?

  3. Marcin
    Odpowiedz

    Kolego ,koleżanko ,,xls,,-tak jeżdżą podziwiać wierzowce a nie badziewne komunistyczne budynki z wielkiej płyty …..dwudziestopietrowe budynki to takie same wierzowce jakim PKiN jest zabytkiem ….

  4. Wszystko w temacie.
    Odpowiedz

    Najlepsza deweloperka odchodzi tam gdzie rządzi PiS. To już jest wyższa szkoła jazdy. W Lublinie jeszcze pod tym względem jest porządek.

    1. Wiesław
      Odpowiedz

      No powiem Ci, że coś w tym jest. Tereny, których przez całe lata nie można było kupić, zabudować nagle dało się sprzedać tym „swoim”. Obecni dygnitarze nie mają żadnych zahamowań, niestety.

      1. Do-Wieslaw
        Odpowiedz

        A dwie wieże? Coś to zaszybko ucichło. To dopiero sztuka aby taka afere zamieść pod dywan. To dopiero wyższa szkoła jazdy, chyba sam przyznasz.

  5. Neron
    Odpowiedz

    Jak zwykle w naszym kraju z pełnej koncepcji robi się jedynie fragment. W ten sposób wieżowiec przy Karłowicza pasuje do otoczenia jak kwiatek do kożucha

  6. Deweloper łysy
    Odpowiedz

    Wszystkich da się kupić.

  7. Marcin
    Odpowiedz

    Franiu i Jocperze czy jak się tam nazwałeś ci turyści którzy przyjeżdżają to nie chcą oglądać obrzydliwych komunistycznych bloków tylko własnie te stare kamienice – stare miasto i przedmieścia z XIX w . Dziękujmy naszym dziadkom że nie dali zniszczyć komuchom prawdziwej polski bo plany mieli w całej Polsce ogromne…..

    1. pix
      Odpowiedz

      Dokładnie, całe szczęście, że ta wizja, nie została zrealizowana.

    2. xls
      Odpowiedz

      Jakoś na całym świecie turyści podziwiają wieżowce, tak samo jak do Warszawy jadą podziwiać Pałac Kultury. Folwarków nie szkoda.

      1. KO
        Odpowiedz

        Twoje horyzonty intelektualne, oraz wszelkie inne, są takie, że nawet nie chce się komentować. I może poczytaj, co to takiego folwark, zamiast głupoty wypisywać.

  8. Taka prawda
    Odpowiedz

    Skoro o tym piszecie to tak planujecie i tak będzie deweloperzy kolesie prezydenta już ręce zacierają

    1. Do-Taka prawda
      Odpowiedz

      Ty widziałes pajacu jeden mafię developerska ?to jedź do Rzeszowa. Lublin może się dopiero uczyć. I mordy prezydentem Lublina sobie nie wycieraj.

      1. Taka prawda
        Odpowiedz

        Ale ci gula ruszyłem mordo zakazana.

      2. xls
        Odpowiedz

        Bhahaha. Co za jeden. Szczekaj piesku szczekaj.

  9. Daria
    Odpowiedz

    Jest w Lublinie pełno miejsc na nowe użyteczne inwestycje w miejsce starych zagrzybionych i walących się ruder. Niestety w Lublinie nie wystarczy posiadać grunt, trzeba też mieć znajomości w ratuszu. Bez tego w planie zagospodarowania tylko Tereny Zielone albo budybki pid ochroną konsetwatora zabytków. A wystarczy jedynie żeby wtedy to za marne grosze sprzedać, wtedy parę ruchów w dokumentacji, zmiana planu, kamienice do wyburzenia i ziemia nagle warta 5 razy więcej. Mafia deweloperska ma się w Lublinie całkiem dobrze.

  10. Jurny Stefan
    Odpowiedz

    Ta koncepcja urbanistyczna została pokazana w filmie „Poszukiwany, poszukiwana”. Niestety upadła, bo ówcześni włodarze nie mieli motywacji, żeby promować interesy deweloperów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy