Mało kto wie, że pod koniec lat 60-tych ub. wieku w Lublinie planowano bardzo duże zmiany w Śródmieściu. Przygotowywana wówczas rewolucja urbanistyczna dotyczyła terenu między Krakowskim Przedmieściem a ul. Kołłątaja, Okopową i Chopina. Projekt zakładał budowę zespołu wysokich biurowców, obiektów handlowych i usługowych, a także piętrowego parkingu.
Wszystko to miało powstać koszem zabudowy z końca XIX wieku oraz dawnego ogrodu Klasztoru Wizytek. By zrobić miejsce pod nowe centrum, planowano wyburzyć wiele interesujących budynków. Wśród nich jest m.in. gmach banku przy Krakowskim Przedmieściu 64, kamienica przy Krakowskim Przedmieściu 66, czy też narożna kamienica pod numerem 68 pochodząca z 1898 roku.
Wyburzony kwartał miał być zamieniony w plac przed centrum biurowym i parkingiem. Oprócz pojedynczych kamienic, zakładano wyburzenie całej wschodniej pierzei ulicy Kołłątaja oraz pochodzącej z 1883 roku kamienicy przy ulicy Peowiaków. Kolejne dwa wieżowce miały stanąć pomiędzy DOKP a ulicą Zesłańców Sybiru, w miejscu, gdzie obecnie zlokalizowany jest parking podziemny.
Kolejny wysokościowiec planowano zbudować na rogu ul. Okopowej i Narutowicza, gdzie stoi 10 piętrowy budynek mieszkalny. Jedna z koncepcji zakładała też budowę trzech 15-piętrowych budynków połączonych pasażem oraz jednej wyższej wieży. Ostatecznie z planowanych wówczas inwestycji zrealizowano jedynie budowę jednego obiektu. Jest nim wieżowiec przy ul. Karłowicza. Zapraszamy do obejrzenia materiału.
(wideo – Paweł Małkowski)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Starą Lubartowska i Zamojską powinno się z równać z ziemią i z każdymi innymi kamienicami we wszystkich dzielnicach… Taka prawda a nie straszyć nimi turystów i mieszkańców dając schronienie na plenienie się patologii…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Było rozwalać i tak nic specjalnego w tych starych budynkach nie ma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda że do tego niedoszlo. Lublin by zyskał dużo na wizerunku. Nikt by nie żałował paru walących się ruder zwanych kamienicami czy jakiegoś klasztoru. Dziś to by było centrum finansowe Lublina.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lata 60-te a wizje teraźniejszych developerów