Do wypadku doszło w sobotę około godziny 10:30 na ul. Choiny w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Wojtasa i ul. Zelwerowicza zderzyły się dwa pojazdy osobowe – nissan i honda.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespól ratownictwa medycznego i policja. Jak wstępnie ustalono kobieta kierująca nissanem jechała ul. Choiny w kierunku Jakubowic. Zatrzymała się przed skrzyżowaniem, kiedy ruszyła zderzyła się z hondą jadącą od strony ul. Wojtasa. Wytrącona z toru jazdy honda uderzyła w słup trakcji trolejbusowej.
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę hondy przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują utrudnienia z przejazdem, ruchem kierują policjanci.
Jak nam przekazali okoliczni mieszkańcy, ktoś wykazał się skrajną bezmyślnością, aby wyłączyć sygnalizację świetlną na tym skrzyżowaniu. To drugi w ostatnim czasie groźny wypadek w tym miejscu.





(fot. lublin112.pl)
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ech… Kierowcy i inni użytkownicy dróg…Pierwszą rzeczą którą wszyscy powinni się nauczyć to to że przepisy są stworzone dla uporządkowania ruchu i stworzenia warunków do bezpiecznego dojechania do celu. Niestety policja stworzyła taki błędny obraz że przepisy są po to żeby zarabiać na mandatach i zdrowy rozsądek nie ma tu zastosowania więc większość prowadzi walkę z systemem łamiąc przepisy nagminnie. W wielu przypadkach można też uniknąć kolizji bo jedną kwestią jest wymuszenie pierwszeństwa a inną wyegzekwowanie pierwszeństwa. Na skrzyżowaniu dróg , chodników,ścieżek rowerowych czy innych szlaków komunikacyjnych obie strony obowiązuje zachowanie szczególnej ostrożności więc czasem warto zdjąć nogę z gazu lub wcisnąć hamulec albo się zatrzymać. Ale po co? Przecież jestem na pierwszeństwie! Ustąpić jakiejś głupiej babie? Nigdy! Większość w życiu widzi tylko czubek swojego nosa więc dlaczego na drodze miałoby być inaczej? Niestety pierwszeństwo ma się nijak do praw fizyki . Widać to dobrze na przykładzie pieszych którzy giną na przejściach mimo pierwszeństwa.
Zdrówka wszystkim i rozsądku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jadący w stronę Jakubowic nie widzą dobrze aut jadących Wojtasa bo zasłania je bariera energochłonna i samo ukształtowanie skrzyżowania (auta nadjeżdżają zza „górki” i po „skosie” ) dlatego nawet po zatrzymaniu i upewnieniu się że nic nie jedzie kiedy ruszają to zauważają auto jadące z pierwszeństwa dopiero kiedy już w niego „wpada”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sygnalizacja jest juz ponownie włączona od kilku godzin.a
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W tym miejscu to akurat nie jest kwestia patrzenia lub nie patrzenia na znaki, tylko tam po prostu g…. widać. Sygnalizacje powinny być za to wyłączone (na stałe), na wszystkich rondach w Lublinie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To właśnie pokazuje jak kierowcy nie dają sobie rady bez sygnalizacji świetlnej! Połowa pewnie nie ma pojęcia kto ma pierwszeństwo na rondzie! Zawsze powtarzałem że raz w miesiącu wyłączać sygnalizację!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli ktoś zamyśli się i nie spojrzy na znaki pionowe, przez co nie ma pewności kto ma pierwszeństwo, wystarczy spojrzeć na znaki poziome na samym skrzyżowaniu. Ale żeby na to wpaść i wiedzieć „co te kreski na jedni znaczom”, trzeba trochę znać przepisy. A nie jeździć na prawku znalezionym w czipsach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PS – owszem. Są miejsca gdzie znaków poziomych nie widać. Albo wprowadzają w błąd. Ale to ma miejsce albo pod marketami, albo w uliczkach osiedlowych, gdzie „kraksa” grozi najwyżej stłuczonym reflektorem. Na skrzyżowaniach takich jak Zelwerowicza i Choiny, linie są doskonale widoczne i namalowane prawidłowo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skrajna bezmyślność, to jazda bez patrzenia na znaki. I niektórzy dziwią się, że trzeba zakazy wchodzenia do lasu ustanawiać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Światła na każdym skrzyżowaniu osłabiają czujność – to tylko trzy kolory, łatwe do ogarnięcia, ułatwiające poruszanie się po drodze i widoczne z daleka. Jeżdżąc po mieście zwracamy uwagę głównie na sygnalizatory, znaki poziome, przede wszystkim oznaczające przejścia i de facto nie patrzymy na znaki pionowe. W momencie drobnej zmiany na naszej codziennej trasie zazwyczaj jedziemy na pamięć i nieszczęście gotowe – zwykła fizjologia i sposób pracy mózgu człowieka. Moim zdaniem, aby zmniejszyć ilość takich zdarzeń, zarządzający powinni wyłączyć wszystkie światła, zmuszając tym samym kierowców do szczególnej uwagi i koncentracji, albo zostawić tak jak było dotychczas, pozdrawiam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W rodzinie też mam takich
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za głąby żeby mieć pretensje że jest brak sygnalizacji. Powinni w całym mieście wyłączyć sygnalizacje wtedy po2, 3 miesiącach lepiej by się jeździło mniej było by ludzi co nie mają pojęcia o przepisach ruchu drogowego. Wyklepali testy na pamięć, poznali tylko trasy egzaminacyjne a już inne skrzyżowania są dla nich czarną magią. Efekty widać codziennie