Piątek, 24 maja 202424/05/2024
690 680 960
690 680 960

Sprowadzał techniczny rzepak z Ukrainy, sprzedawał jako konsumpcyjny z Lubelszczyzny. Ogromna kara dla importera

Tysiące ton rzepaku i pszenicy z Ukrainy, które to były przeznaczone jedynie do celów technicznych i na pasze, zostało wprowadzonych do obrotu jako konsumpcyjne. Na przedsiębiorcę nałożono ogromną karę. IJHARS nie chce zdradzić nazwy importera.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nałożyła ponad 1,5 mln zł kary na importera, który wprowadzał na polski rynek zafałszowane produkty rolne. Mowa dokładnie o rzepaku i pszenicy z Ukrainy. W przypadku pierwszego z nich, przedsiębiorca ściągnął go do kraju ok. 4 tys. ton, przy czym był to rzepak techniczny, a więc z przeznaczeniem do celów przemysłowych.

Tymczasem niedługo później ów rzepak trafił na rynek jako pełnowartościowy i co więcej, pochodzący z terenu województwa lubelskiego. Podobnie było też z pszenicą. Ok. 8 tys. ton tego zboża miało przeznaczenie paszowe, tymczasem również zostało sprzedane jako konsumpcyjne i oczywiście z ukryciem kraju pochodzenia.

W związku z tym lubelski IJHARS wydał decyzję o nałożeniu na importera kary w wysokości 1,525 mln zł. Jak wskazuje wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski, jest to najwyższa w historii kara nałożona na podmiot za fałszowanie produktów rolnych. Podkreślił jednocześnie, iż ma ona stanowić również funkcję prewencyjną.

– Dla nas niezwykle ważne, by do Polski wjeżdżały produkty po pierwsze nie objęte embargiem, po drugie spełniające normy jakościowe. Dlatego też wszystkie instytucje kontrolne zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Wykorzystujemy wszystkie nasze zasoby i możliwości po to, aby konsument miał pewność, że dany produkt spełnia normy i wartości. Natomiast jeżeli dochodzi do prób fałszowania czy zakłamywania rzeczywistości, są prowadzone ku temu stosowne działania oraz kary – mówi Krajewski.

Z kolei główny inspektor Przemysław Rzodkiewicz zaznaczył, iż nie jest to jedyna kara, jaką nałożyła Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Ukaranych podmiotów ma być więcej, jednak wysokość kar nie jest już tak spektakularna.

– Kontrole są cały czas udoskonalane. Obserwujemy jaki rodzaj asortymentu wjeżdża do naszego kraju, jakiego rodzaju próby omijania przepisów się zdarzają i stosownie do tego dostosowujemy i modyfikujemy nasze procedury aby zawsze być na czas i na bieżąco – dodał Rzodkiewicz.

68 komentarzy

  1. To nie kara tylko odsyp 10% dla urzędasow

  2. Dla takiego typa, tylko sąd i wykonanie kary śmierci. Gdzie mam się podpisać, bez wahania złożę podpis .

  3. Podać do publicznej wiadomości aby ludzie wiedzieli.
    Jemu nie było szkoda truć twoje dzieci.
    Więc jechać z nim.

  4. Zacznijmy od tego że nie ma czegoś takiego jak rzepak techniczny czy pszenica, zboże z Ukrainy jest tak samo wartościowe jak nasze, a nazywają technicznym bo nie jest produkowane według standardów UE ( opryski, nawozy). Na zdrowy rozum jeśli zboże nadaje się na pasze dla zwierząt które potem zjadamy to jakim cudem ma nie nadawać się do spożycia przez ludzi? To jest wszystko fikcja i lobbowanie na rzecz jednej strony.

    • Nie wprowadzaj nikogo w błąd. Rzepak techniczny, czyli taki który jest wykorzystywany do produkcji biopaliw i tym się różni od konsumpcyjnego.

  5. Rupert van Jajetschnitza

    rzepak techniczny 😀

  6. Taka kara to nie kara

    Tylko,że on zarobił dużo więcej niż 1.5mln i ten biznes dalej mu się będzie opłacał.

  7. W takich sprawach tylko wyrok dla szefuncia bądź prezesa firmy. Kary to sobie można wrzucić w koszty „manipulacyjne”

Dodaj komentarz

Wiadomości z info112