Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Spowodował kolizję, nie chciał jechać do szpitala. Kilka godzin później zmarł

Mężczyzna zapewniał, że nic mu się nie stało i nie potrzebuje pomocy medycznej. Jednak kilka godzin później źle się poczuł i trafił do szpitala. Nie udało się uratować jego życia.

Tragicznie w skutkach zakończyło się czwartkowe zderzenie pojazdów, jakie miało miejsce na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Jak już informowaliśmy, około godziny 10:45 na skrzyżowaniu z ul. Wapienną zderzyły się dwa samochody dostawcze: volkswagen i peugeot.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący peugeotem mężczyzna wyjeżdżał z ul. Wapiennej. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu kierowcy volkswagena, który poruszał się ul. Nadbystrzycką w stronę ul. Narutowicza. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu pojazdów.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jednak kierowcy nie chcieli interwencji medycznej. Obaj zapewniali, że nic im się nie stało. Zostali więc opatrzeni na miejscu.

W związku z tym funkcjonariusze drogówki przeprowadzili czynności związane z kolizją. Z uwagi, że wina kierowcy peugeota była bezsprzeczna, on również niczego się nie wypierał, zaproponowano mu mandat karny, który został przyjęty.

Jednak po kilku godzinach mężczyzna źle się poczuł i trafił do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować jego życia. Teraz sprawą ponownie zajęli się policjanci, jak też prokuratura. Trwa ustalanie, co było przyczyną śmierci mężczyzny.

(fot. lublin112)

30 komentarzy

  1. Szwagier Paderyszczyka siory Mańki brat rodzony
    Odpowiedz

    Znajomego siostra zmarła rok po wypadku, tez nie pojechała do szpitala, a zrobił się krwiak i rósł przez rok aż pękł. Niby nic bardzo się nie stało, ale lepiej sprawdzić bo licho nie śpi.

  2. Rudy
    Odpowiedz

    Nie trzeba być specjalistą żeby widzieć jak koleś mocno musiał oberwać w miednicę i lewą nerkę dziwne że lekarze go puścili bez badań mógł być w szoku i nic nie czuć

    1. Maro
      Odpowiedz

      Ale przecież jest jasno napisane że nie chciał jechać do szpitala. Bez zgody pacjenta nie wolno go nawet dotknąć

  3. Przezorny
    Odpowiedz

    Adrenalina przez kilka godzin stłumiła ew ból a jak przestała działać to już było za późno na pomoc.

  4. d
    Odpowiedz

    Wylew? Mógł nieźle głową walnąć w szybę przy takiej kolizji, mogło się obyć bez krwi ale mózg to jednak jest delikatny.

  5. Franio
    Odpowiedz

    To tylko potwierdza, że kierowcy to ……….
    Ma ktoś coś do dodania?

  6. Drogowancanm
    Odpowiedz

    Jak tacy kierowcy radzą sobie w codziennym życiu, skoro nawet wyjechać na drogę potrafią?

  7. GTWC
    Odpowiedz

    Jak można nie zauważyć takiego jaskrawego busa?

  8. Franio
    Odpowiedz

    Pośpiech, brak ostrożności, niecierpliwość, niepotrzebne ryzykowanie, bo może się uda. A ruch drogowy to nie wyścig, w którym trzeba/powinno się ryzykować zdrowiem czy życiem.

    1. boratpolska
      Odpowiedz

      Mam wrażenie, że jesteś oderwany od rzeczywistości. Ekspert wszelkich dziedzin. W rzeczywistości człowiek bez prawa jazdy, praca w fabryce, nudne życie (dlatego trzeba wszędzie komentować), a dodatkowo najbardziej ekstremalną rzeczą wykonaną w życiu to wyjście do Biedronki na zakupy w niedzielę niehandlową.

      1. Ola
        Odpowiedz

        To my mamy jakieś fabryki?

        1. vhaillor
          Odpowiedz

          Co uważasz za fabrykę skoro uważasz, że nie ma takowych w Lublinie? Nie trzeba się długo zastanawiać, żeby wymienić choć kilka.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Jest sporo fabryk w Lublinie. Gdybyś tylko nie siedziała z nosem w fejsbuku i lajkowała głupie usta selfikow, to byś wiedziała. Mieszkać w Lublinie i nie wiedzieć czy mamy jakieś fabryki? Tak wygląda wasz patriotyzm.

  9. Franio
    Odpowiedz

    Wystarczy odebrać pierwszeństwo wyjeżdżającym z podporządkowanej, a wtedy przestanie dochodzić do takich wypadków, bo będą bardziej uważać.

    1. Panicz
      Odpowiedz

      Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałeś. Owiało cię na hulajnodze, powiedz mamie żeby ci cieplejszą czapkę wyjęła z szafy i koniecznie kalesony.

      1. sepsa
        Odpowiedz

        Nic to nieważne,
        niby dlaczego nie chcieli jechać do szpitala..?
        Kolejna ofiara strachu przed „służbą” „zdrowia” w stanie covidowym…!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy