Policjanci oraz prokuratura wyjaśniają przyczyny oraz okoliczności śmierci jednego z pensjonariuszy „Ośrodka wczesnej interwencji dla osób z problemami alkoholowymi i ich rodzin”, czyli izby wytrzeźwień w Lublinie. O tym, że mężczyzna nie daje oznak życia, obsługa zorientowała się w sobotę nad ranem. O wszystkim powiadomieni zostali policjanci i prokurator.
Jak ustaliliśmy, 37-latek został przywieziony do izby wytrzeźwień przez patrol policji. W piątek po godzinie 15 policjanci zostali skierowani na plac Kaczyńskiego, gdzie grupa kilku osób spożywała alkohol, zaczepiała przechodniów i rzucała butelkami. Funkcjonariusze zastali na miejscu trzech mężczyzn. Dwóch z nich, 19 i 46-letni zostali ukarani mandatami karnymi w kwocie po 100 złotych.
Trzeci z imprezowiczów spał na ławce. Policjanci z trudem dobudzili mężczyznę, jednak nie mogli nawiązać z nim żadnego kontaktu. Z uwagi na fakt, iż nie posiadał on żadnych dokumentów, bełkotał, nie był w stanie utrzymać równowagi, a także na jego ubraniu znajdowały się ślady wymiocin, mundurowi dla jego bezpieczeństwa nie mogli zostawić go w takim stanie.
Dlatego też został przetransportowany do izby wytrzeźwień. Tam okazało się, że w organizmie mężczyzny znajdują się prawie cztery promile alkoholu. Zgodnie z procedurami został poddany badaniom przez lekarza, który ocenia, czy stan zdrowia danej osoby nie uniemożliwia jej pobytu w takim miejscu. W tym przypadku miało nie być żadnych zastrzeżeń.
Wiadomo też, że mężczyzna który wcześniej był półprzytomny z powodu upojenia alkoholowego, w trakcie badania zaczął przejawiać objawy agresji. Usiłował m.in. opluć badającego go lekarza. Ostatecznie o godzinie 16:20 został umieszczony w sali. Jak później ustalono, był to 37-letni mieszkaniec Lublina.
Pracownicy ośrodka o śmierci mężczyzny powiadomili policję o godzinie 6:57. Na miejscu przeprowadzone zostały niezbędne czynności. Prokurator nie stwierdził, aby do śmierci 37-latka przyczyniły się osoby trzecie. Ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Jej wyniki pozwolą na ustalenie dokładnej przyczyny śmierci mieszkańca Lublina.
(fot. lublin112.pl)
48 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na izbie to tylko można być okradzionym i dostać łomot, ciekawe dlaczego dopiero rano sobie o nim przypomnieli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ci się hotel nie podoba to się ogarnij żeby do własnego wyra wrócić na własnych nogach. W żłobie czego byś jeszcze chciał, żeby ci siostra postawiła interes? Patologia do żłobu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe jaki musi być stan zdrowia by ten weterynarz nie wyraził zgody na pobyt w izbie wytrzeźwień?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki weterynarz? Zwierzęta to nie moczymordy. Poza tym sam sobie to zrobił i teraz ktoś ma za to odpowiadać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Tam okazało się, że w organizmie mężczyzny znajdują się prawie cztery promile alkoholu.”
„W tym przypadku miało nie być żadnych zastrzeżeń.”
Dobry lekarz. Przecież 4 promile to norma…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
4 promile to ile to w normalnych jednostkach?
Ledwie 1,5 Durczok, albo jakieś 2 „cośtam, cośtam” Kruki.
Nieżyciowe te jednostki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
trzeba było zostawic na ławce i by zył
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a po co?