Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Śmierć mężczyzny w lubelskiej izbie wytrzeźwień. Trwa ustalanie, dlaczego zmarł 37-latek

Trwa wyjaśnianie przyczyn śmierci mężczyzny, który został przywieziony do lubelskiej izby wytrzeźwień. Rano znaleziono jego zwłoki. Choć z informacji jakie otrzymaliśmy wynika, iż mógł on zostać pobity, ustalenia śledczych na to nie wskazują.

Policjanci oraz prokuratura wyjaśniają przyczyny oraz okoliczności śmierci jednego z pensjonariuszy „Ośrodka wczesnej interwencji dla osób z problemami alkoholowymi i ich rodzin”, czyli izby wytrzeźwień w Lublinie. O tym, że mężczyzna nie daje oznak życia, obsługa zorientowała się w sobotę nad ranem. O wszystkim powiadomieni zostali policjanci i prokurator.

Jak ustaliliśmy, 37-latek został przywieziony do izby wytrzeźwień przez patrol policji. W piątek po godzinie 15 policjanci zostali skierowani na plac Kaczyńskiego, gdzie grupa kilku osób spożywała alkohol, zaczepiała przechodniów i rzucała butelkami. Funkcjonariusze zastali na miejscu trzech mężczyzn. Dwóch z nich, 19 i 46-letni zostali ukarani mandatami karnymi w kwocie po 100 złotych.

Trzeci z imprezowiczów spał na ławce. Policjanci z trudem dobudzili mężczyznę, jednak nie mogli nawiązać z nim żadnego kontaktu. Z uwagi na fakt, iż nie posiadał on żadnych dokumentów, bełkotał, nie był w stanie utrzymać równowagi, a także na jego ubraniu znajdowały się ślady wymiocin, mundurowi dla jego bezpieczeństwa nie mogli zostawić go w takim stanie.

Dlatego też został przetransportowany do izby wytrzeźwień. Tam okazało się, że w organizmie mężczyzny znajdują się prawie cztery promile alkoholu. Zgodnie z procedurami został poddany badaniom przez lekarza, który ocenia, czy stan zdrowia danej osoby nie uniemożliwia jej pobytu w takim miejscu. W tym przypadku miało nie być żadnych zastrzeżeń.

Wiadomo też, że mężczyzna który wcześniej był półprzytomny z powodu upojenia alkoholowego, w trakcie badania zaczął przejawiać objawy agresji. Usiłował m.in. opluć badającego go lekarza. Ostatecznie o godzinie 16:20 został umieszczony w sali. Jak później ustalono, był to 37-letni mieszkaniec Lublina.

Pracownicy ośrodka o śmierci mężczyzny powiadomili policję o godzinie 6:57. Na miejscu przeprowadzone zostały niezbędne czynności. Prokurator nie stwierdził, aby do śmierci 37-latka przyczyniły się osoby trzecie. Ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Jej wyniki pozwolą na ustalenie dokładnej przyczyny śmierci mieszkańca Lublina.

(fot. lublin112.pl)

48 komentarzy

  1. B.
    Odpowiedz

    Te komentarze znawców ,fachowców od moralności i ekspertów od trzeźwości po prostu powalają ,ludzie nie znacie wszystkich aspektów tego dramatu ,po kilku zdaniach artykułu wiecie już kto ,co, gdzie i jak, i ta wasz pogarda ,poczucie wyższości i wszechwiedza ,czujesz sie lepiej jeden z drugim jak napiszesz jakiś frajerski komentarz ,żenada a chłopak który odszedł był kimś więcej niż anonimową ofiarą ,menelem czy kimś takim, miał wiele talentów i pasji o których w zdawkowym artykule nikt nie napisze ,miał swoją pracę za granicą ,swoją Rodzinę i swoje Życie i mam nadzieję że prawda o tym jak to życie się skończyło nie będzie przeinaczona,zapomniana i zamieciona pod dywan… ale to tylko moja nadzieja . Pokój Twojej Duszy Grzesiu

    1. eLeF
      Odpowiedz

      O kilku talentach i pasjach właśnie możemy przeczytać w artykule

    2. M.
      Odpowiedz

      Widać niektórzy muszą wylać wiadro pomyj bo tak najłatwiej. Gdyby jednak chodziło o kogoś z ich rodziny to z pewnością powstrzymaliby się od pisania głupich komentarzy. Nie znałam człowieka ale przykro mi że inny „człowiek”zwany dalej lekarzem, potraktował go w ten sposób. Oby stracił za to swoje przywileje bo przecież składał przysięgę, że będzie pomagać a nie lekceważyć pacjenta. W d.u.p.a.c.h. się poprzewracało.

  2. .....................
    Odpowiedz

    Lekarz widząc chłopaka w takim stanie powinien zadecydować o przewiezieniu go na SOR a nie zostawiać na pewną śmierć. Idę o zakład że doktorek się wykręci.

  3. jbc was polaczki
    Odpowiedz

    A ja się tak zastanawiam: jak bardzo zakompleksioną, sfrustrowaną i nienawistną mendą trzeba być, żeby pod artykułem o czyjejś śmierci, w jakikolwiek sposób by ona nie była (bo wszystko potraficie zas*rać) wyrażać swoją radość? Wyobrażam sobie, jak siedzi taka stulejarzyna, klika „wyślij” i od razu jej się robi lepiej – na krótką chwilę. On przynajmniej miał bliskich, którzy go teraz opłakują. A po was, wrzody, nikt płakać nie będzie – rodzina i „znajomi” odetchną z ulgą, że w końcu tę złośliwą ku*asinę zabrało, :)))))))

  4. TakToTen
    Odpowiedz

    Badanie hahaha lekarz wychodzi patrzy na ciebie i mówi że jesteś zdrowy – tak wygląda badanie.

  5. Inż
    Odpowiedz

    Wy komentujący negatywnie eksperci wszech nauk, nic nie wiedząca o życiu bando ch*** !!! Nie macie pojęcia kim był ten człowiek, jakim był ojcem (nie wiecie czy w ogóle był) i dlaczego znalazł się w tym miejscu! Ale Wy piszecie o nim, jak o jednym z Was. Fachowcy z bożej łaski, jak śpiący, narąbany, koleś, może rzucać butelkami? Płacą Wam za wylewanie na zmarłych takich szczyn do sieci? wstyd.

  6. Ovadia Josif
    Odpowiedz

    Nie należysz do lokalnej kliki, a jesteś pod wpływem narkotyków lub alkoholu, albo masz udar mózgu, atak epilepsji licz się z tym, że NIE MASZ ŻADNYCH PRAW!

    1. M.
      Odpowiedz

      Jak jesteś pod wpływem narkotyków to krzyżyk na drogę cpunie.

  7. Mario
    Odpowiedz

    Nie da się pijąc jeden wieczór nakręcić 4 promile. Umarł z przepicia i taki jest historii finał. Nikt mu nie wlewał do gardła na siłę. [***]. Dziwie się że tak mało gnojków z placu kaczora umiera z przepicia albo przedawkowania narkotyków. Masakra co się tam dzieje. Obrali sobie ten park za miejsce libacji i burd. Przechodząc tamtędy niedobrze się robi. Koledzy z którymi się tak urządził na pewno nad nim nie zapłaczą.

  8. kirk
    Odpowiedz

    Selekcja naturalna, co tu wyjaśniać?

  9. Kwi
    Odpowiedz

    >Z informacji jakie macie wynika, że mógł zostać pobity
    >ale ustalenia śledczych na to nie wskazują
    Aha.
    A macie te informacje, że był mocmo pobity a w reklamowce z rzeczami pełno krwi? Czy może jakieś inne. Będzie afera. A polaczki JAPA, wy zawistni hipokryci świętsi od papieża.

  10. Kwi
    Odpowiedz

    Dla mnie będzie jak ty zdechniesz 🙂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy