Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 13:30 na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Wrońską potrącona została rowerzystka. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierująca samochodem osobowym kobieta wykonując manewr skrętu w prawo nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu cyklistce, która poruszała się drogą dla jednośladów.
Potrącona rowerzystka trafiła pod opiekę ratowników medycznych. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Nie ma większych utrudnień w ruchu.
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy to się Wam podoba czy nie-miała pierwszeństwo na tamten świat ale się wywinęła
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pierwszeństwo miała, wiadomo, ale czy aż tak ciężko ruszyć łbem na boki i upewnić się że nikt jej na pasach nie zabije? Czy aby na pewno ten kto ma przepuścić, ma zamiar to zrobić? Ale nie, Święte prawo pierwszeństwa ważniejsze niż własne zdrowie. I co z tego że kierowcę ukarają jak rowerzystka będzie lizać rany? Instynktu samozachowawczego trochę, bo przepisy przepisami, ale zdrowy rozsądek zachować należy. Kiedyś uczono dzieci, że przed wejściem na PRZEJŚCIE należy spojrzeć w lewo, w prawi i jeszcze raz w lewo – czyli upewnić się na maxa, a teraz masz przejście czy przejazd i sruuuu w ciemno… prosto pod koła jakiejś niemoty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ty baranie jak masz zielone światło to jedziesz czy zatrzymujesz się i rozglądasz?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czy ja BARANIE KOLEJNY kaze sie komus zatrzymywac na zielonym? Ludzie, jacy wy jestescie tępi to sie w pale nie miesci. A idz w pzdu, wsadz ten pusty leb pod samochod bo masz pierwszenstwo, zielone i blogoslawienstwo najwyzszego, bo ciezko idac/jadac zerknac sekunde przez ramie. Zaraz ograniczeni kretyni szczekają o staniu na zielonym
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dochodzisz (w przypadku rowerzysty dojeżdżasz) do przejścia/przejazdu.
Masz zielone światło ale się zatrzymujesz.
Patrzysz w lewo – nic nie jedzie.
Patrzysz w prawo – nic nie jedzie.
Jeszcze raz patrzysz w lewo – nic nie jedzie.
Wchodzisz na przejście… robisz kilka kroków i jesteś już prawie w połowie… i w tym momencie jesteś pod kołami pojazdu, który skręca w prawo ale był daleko za twoimi plecami gdy rozglądałeś się na lewo i prawo.
Jeśli tego nie rozumiesz to poproś kogoś mądrzejszego aby ci wytłumaczył dlaczego jesteś głąbem za kierownicą!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„tte” czy może ty jesteś tym głąbem za kierownicą swojego auta, który pomimo „zielonego światła” zatrzymuje się na każdym skrzyżowaniu i rozgląda się, czy czasem jakiś większy pojazd nie mający pierwszeństwa nie wykonuje skrętu?
Wyobraź sobie głąbie za kierownicą, że każdy kierowca zacznie tak się zachowywać.
Bo co z tego, że masz zielone skoro jakaś cysterna lub autobus będzie skręcał.
Wszyscy zatrzymujcie się pomimo „zielonego” to będziecie zdrowi i zachowacie swoje życie.
Z pewnością wszyscy będą zadowoleni z takiej „płynności ruchu”.
I oczywiście głąbie nie używaj sygnalizacji dźwiękowej gdy jadący przed tobą rowerzysta lub kierowca innego pojazdu zatrzyma się pomimo „zielonego światła” i zacznie się rozglądać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ej, „tak” ja sobie patałachu nie zycze, zebys nazywal mnie glabem. To, ze radzę sie rozejrzeć, nie oznacza ze na zielonym stoje zamiast jechac, może jeszcze wysiadam z samochodu i rozgladam sie w kazda strone czy moge jechac. Amebą umysłową jestes i nie odrozniasz kapki ostroznosci i ograniczonego zaufania od zamulania. Od razu idziesz w skrajnosc.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tte – zbliżasz się do skrzyżowania z zielonym światłem, oglądasz się za siebie i widzisz jadące za tobą samochody.
I co wtedy robisz?
Zatrzymujesz się i czekasz aż wszystkie przejadą bo któryś może mieć zamiar skręcać w prawo?
A kiedy te samochody się zatrzymają?
Gdy będzie czerwone… również dla ciebie!
Ciesz się, że jesteś jeszcze tylko głąbem za kierownicą a nie bandytą za kierownicą.
Gdyby myśleć jak ty i podobni, to na rondzie Dmowskiego (pod zamkiem) poszkodowani powinni być współsprawcami kolizji ponieważ nie zastosowali „zasady wzajemnego zaufania” według definicji takich jak ty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
takim idiotom i kompletnym bezmózgom jak ty nikt nie przetłumaczy. Dajesz tylko pokaz swojego debilizmu, próbując mi wmówić że taki „głąb” jak ja zatrzymuje się na zielonym. A więc powtarzam – nie zatrzymuje się na zielonym, nie spoglądam obesany we wsteczne przed skrzyżowaniem tylko dlatego, że sugeruję ograniczone zaufanie mimo pierwszeństwa. Nikt ci nie każe hamować na zielonym ani nic z w/w – normalnie jechać, ale ZERKNĄĆ. Gdyby ta baba na rowerze właśnie zerknęła przez ramię (TYLKO TYLE) to by się może na samochód nie władowała. I co z tego że miała pierwszeństwo? Co z tego że kierowca winny i zostanie ukarany? tym razem to jej święte prawo skończyło może na niczym, ale w ten sposób giną ludzie i co wtedy po ich zielonym? TRZA JECHAĆ, BO MOOOJE PIERWSZEEEŃSTWOO! a nie daj Boże wspomnij deklom jak ty o odrobinie rozwagi to cie zaszkczekają żeś głąb i na zielonym stajesz zamiast jechać. No dawaj,skamlaj więcej! Nigdy nie wiadomo ile jeszcze durnot zdążysz z siebie wydać, bo jak ty uznajsze tylko zielone, klapki na oczy i ogień bo moje prawo, to możesz sie zdzicwić jak jakiś slepy dureń cię z boku zaskoczy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty jakiś nienormalny jesteś.
Nawet tekstu artykułu nie potrafisz zrozumieć ale do pisania głupot to już pierwszy jesteś.
To nie rowerzystka (jak piszesz) „władowała się na samochód” tylko samochód władował się na nią, gdy ona była już na przejeździe.
A gdyby przed przejazdem (jak piszesz) „zerknęła przez ramię” to widziałby wiele samochodów jadących za nią po ulicy.
Nawet gdyby jeden z nich miał włączony kierunkowskaz (bo przecież najczęściej to jest włączony dopiero w trakcie wykonywania skrętu) to co miała zrobić?
No według ciebie powinna się zatrzymać?
I czekać bo może kolejny pojazd za nim też będzie chciał skręcać?
Idź się filozofie!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tte – przecież deb!lu ci wszystko wytłumaczyłem.
Nawet gdyby się zatrzymała i obejrzała przez ramię to widziałaby jedynie za plecami zbliżający się samochód.
Czy z tego powodu miała nie wjeżdżać na przejazd?
Jesteś typowym przykładem id!otów za kierownicą i tyle w temacie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jest koncert życzeń.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za to parqda idiotów z toba na czele.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy to się Wam podoa czy nie-miala pierwszeństwo i kropka…tak mówi przepis kodeksu drogowego..A lamenty to mamusi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
cała prawda i w zasadzie nic dodać nic ująć!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wczoraj zostawiłem swojego grata i poszedłem na zakupy pieszo. Na pierwszym przejściu 5 samochodów przepuściłem bo moje wejście skończyło by się śmiercią. Na drugim jeden tylko mnie nie przepuścił. W drodze powrotnej kierowca z prawej się zatrzymał, a drugi pojechał. Kierowcy nie widzą, że jest przejście dla pieszych ale kilometr dalej jest radar i widzą go z kilku kilometrów!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja jak chce przejść przez przejście to staje by przepuścić pojazdy a jak któryś się zatrzyma to stoję i czekam aż ruszy i pojedzie. Dopiero potem przechodzę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Aleja Kleja” na przejściu z sygnalizacją świetlną też tak robisz?
I pewnie jeszcze uważasz, że nie jesteś idiotą 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Idiota który wyznaczył tam przejazd pewnie się cieszy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A rowerzystka musi spojrzeć w lewo ,bo nie ma gwarancji , że się zatrzyma,takie coś duże, długie,umyte dokładnie i białe
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu zapytam Cię a sądzisz , że to jest wina tego że jest ciepło,sucho, słonecznie i zbyt łatwo ,szkoda , że nie ma zamarzniętego deszczu na drodze,wtedy pani w tym białym potworze w ogóle by nie podjechała pod górkę za wiaduktem na drodze męczenników Majdanka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaczyna się.
Udział samochodów w zdarzeniach drogowych spadnie z 99% do 95%. W pozostałych 5% rowerzyści będą sprawcami w mniejszym stopniu niż kierujący samochodami.
Ale w internetach pisać się będzie i krytykować głównie rowerzystów, że Ci rzekomo nie potrafią kierować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby jechała jezdnią – to by ją widział.
Na tym forum piszą, że lepiej dostać 50PLN mandatu niż wylądować w gipsie. I coś w tym jest.
Głupie przepisy. Zamiast jechać prosto, równą jezdnią, to ekolewaki w Brukseli wymyślili labirynty dróg rowerowych. Niech sobie sami takimi drogami jeżdżą.
Każdy myślący wybierze w takim miejscu jezdnię a nie twór po którym zmusza się rowerzystów by nim jechali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najlepszy cyrk zaczyna się za tym skrzyżowaniem. DDR wyprowadza rowerzystów (albo, jakby to powiedział Żuk i jego świta, rowerzystki i rowerzystów) na jezdnię, po której muszą jechać wewnętrznym pasem. A w tym czasie z górki trwa wesoły rajd pojazdów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też tego odcinka nie lubię, jak jadę na rowerze.
W drugą jest jeszcze lepszy cyrk, bo przez buspas trzeba się dostać na DDR przy Garbarskiej z powrotem, a potem (w sprzyjających warunkach) odstać dwie do trzech zmian świateł, zanim będzie można kontynuować jazdę pod górę DMM.