Sobota, 18 maja 202418/05/2024
690 680 960
690 680 960

Puławy: Pomóżmy małej Basi wrócić do zdrowia. Dziewczynka czeka na operację

Basia z Puław urodziła się ze skomplikowaną wadą serca. Obecnie trwa zbiórka na leczenie w słynnym ośrodku w Niemczech u polskiego profesora dziecięcej kardiochirurgii. Na operację potrzeba 160 tysięcy złotych.

W siódmej dobie życia Basia przeszła pierwszą operację serca. Jak się później okazało aorta Basi miała zaledwie milimetr szerokości. W płucach znajdował się jeszcze płyn limfatyczny. Niejeden lekarz po prostu zaszyłby jej klatkę z powrotem. Jednak profesor nie poddał się. Klatka piersiowa Basi pozostała otwarta przez dwie doby, aby można było szybko reagować. Basia wkrótce zaczęła dochodzić do siebie. Każdy kolejny dzień oznaczał mniej kabli, rurek, leków. W drugiej dobie podjęto decyzję o zamknięciu mostka. Z czasem rodzice mogli wrócić z dzieckiem do domu.

Basia ma trzy miesiące. Jest ślicznym bobasem i tylko bardziej wnikliwi są w stanie stwierdzić, że być może ma problem z sercem. Wada Basi wymaga trzech operacji. W maju przypada termin drugiej. To w Münster prof. Malec uratował życie dziewczynki. Rodzice Basi chcą ponownie oddać w ręce prof. Malca jej serduszko. Cały czas działają i szukają aniołów, które wesprą dziewczynkę w walce o zdrowie.

Obecnie Basia ma na swoim koncie niemal 17% z wymaganej kwoty potrzebnej na operację. Potrzeba jeszcze ponad 133 tysiące złotych. Zbiórka kończy się 22 kwietnia.

Wszystkie szczegóły akcji znajdziecie pod linkiem: https://www.siepomaga.pl/serce-basi

2016-04-14 17:59:02
(fot. nadesłane)

8 komentarzy

  1. W naszym kraju jest bardzo dobra opieka medyczna .Mamy wybitnych lekarzy .W kraju tez przeprowadza się mnóstwo skomplikowanych operacji .Czytałem ze prezes Klubu Kardiochirurgów Polskich ma za złe do prof.M ze naciąga ludzi i wypompowuje kasę z Polski

    • Mamy tak dobrych lekarzy, że prof. Malec spierniczył z polski ponieważ w kraju zazdrośni koledzy rzucali mu kłody pod nogi. Problemem w Polsce nie jest brak dobrych fachowców ale to, że jak się taki znajdzie to koledzy zamiast cieszyć się z sukcesów i wspierać kombinują jak tu takiemu dogryźć i zaszkodzić. On tam jak sam przyznał pracuje na etacie i nie ważne ilu pacjentów zrobi zarabia tyle samo, a w Polsce lekarz dostaje od łebka kasę.

  2. Prawdą jest że w Polskich szpitalach można taniej i Tak samo, w takich samych standardach wykonywać operacje. Wyjazdy na Leczenie do Niemiec, jest nie dorzeczne i zbyt drogie.

  3. Takie operacje wykonywane są w Centrum Zdrowia Dziecka ,w Prokocimiu /Kraków/ .

  4. Każdy mądry jak to o nie jego dzieciaka chodzi

    • Dokładnie ! Rodzice na pewno najpierw szukali tu gdzie najbliżej. Tylko, że to się nie liczy, bo liczy się czas. Jeśli terminy są bardzo odległe to szuka się tam gdzie najszybciej, żeby zdążyć i nieważny jest koszt.

      • Takie operacje wykonuje się pozakolejnoscia, a rodzice często wyjeżdżają pod wpływem opinii pewnych osób które celowo sieją panike że w Polsce takie dzieci nie mają szans… Wiem, jak to wyglada, moja dziecko też jest po 3 etapach ale w Polsce i też wielokrotnie byłam namawiana do wyjazdu…. Zdarza się, że dziecko jest w takim stanie ze lekarze w Polsce nie są w stanie zooperowac danego dziecka, ale czy akurat to dziecko było konsultowane w Polskich ośrodkach?