Czwartek, 13 czerwca 202413/06/2024
690 680 960
690 680 960

Protesty, milicja i pałowanie w centrum Lublina. W mieście uczczono 41. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce (wideo, zdjęcia)

We wtorek w Dzień Pamięci Ofiar Stanu Wojennego odbyły się uroczystości rocznicowe. Jednym z elementów obchodów 41. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, była rekonstrukcja historyczna na Placu Litewskim w Lublinie połączona z ułożeniem krzyża ze zniczy przed pomnikiem 3 Maja. W tym drugim wydarzeniu udział wziął wojewoda lubelski Lech Sprawka.

Podobnie jak w latach ubiegłych w centrum Lublina można było dzisiaj spotkać oddziały milicjantów, a także ogrzać się przy koksownikach. Przed lubelskim Ratuszem, na deptaku oraz na Placu Litewskim odbyła się historyczna rekonstrukcja wydarzeń 13 grudnia 1981 r.

Byli milicjanci, pałowanie, legitymowanie i uliczne manifestacje, które próbowano stłumić. Cała sytuacja była sporym zaskoczeniem dla niektórych turystów, którzy podchodzili i pytali co się stało. Po chwili rozmowy już widzieli, o jakie wydarzenia z historii Polski chodzi.

Wprowadzenie stanu wojennego

41 lat temu, w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., na całym terytorium Polski komunistyczne władze wprowadziły stan wojenny. Ostateczna decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego na terytorium PRL zapadła tuż po południu 12 grudnia 1981 roku. Do komend wojewódzkich milicji i dowództw poszczególnych jednostek wojskowych wysłano rozkazy, nakazując uruchomienie dawno przygotowanych procedur. Już wieczorem tego dnia w wielu miejscach obserwować można było przemarsze oddziałów wojskowych i milicyjnych. Jeszcze przed północą rozpoczęto operację „Azalia”, której celem było opanowanie węzłów łączności oraz ośrodków radia i telewizji. Po sprawnym wykonaniu tej akcji na miesiąc zamilkły telefony. O północy rozpoczęto działania oznaczone kryptonimem „Jodła”, a więc akcję internowania działaczy „Solidarności”, opozycjonistów oraz (dla „równowagi”) niektórych przedstawicieli ekipy Gierka. Już pierwszego dnia stanu wojennego internowano blisko 3,5 tysiąca osób.

W tym samym czasie do Warszawy zwożono członków Rady Państwa, którzy mieli zalegalizować przeprowadzany właśnie zamach stanu, a także legitymizować pozakonstytucyjne ciało, jakim była Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Podsunięte przez wojskowych (bezprawne nawet w świetle ówczesnego prawa) dekrety przyjęto przy jednym głosie sprzeciwu, należącym do Ryszarda Reiffa, lidera PAX.

Rano 13 grudnia przerażeni Polacy mogli obserwować czołgi i wojskowe patrole na ulicach miast, wysłuchać przemówienia generała Jaruzelskiego oraz przeczytać wydrukowane w Związku Sowieckim obwieszczenie o wprowadzeniu stanu wojennego. Informowało ono o rozlicznych ograniczeniach nałożonych na społeczeństwo – m.in. zakazie strajków i zgromadzeń, zawieszeniu związków zawodowych i większości organizacji społecznych, militaryzacji szeregu dziedzin gospodarki narodowej, wprowadzeniu godziny milicyjnej i konieczności posiadania przepustek przy opuszczaniu miejsca stałego zamieszkania. W setkach przedsiębiorstw i instytucji władzę objęli wyznaczeni przez WRON komisarze wojskowi. W radiu i telewizji pozostawiono jedynie po jednym programie, w całym kraju ukazywało się tylko kilkanaście gazet.

Pierwsze strajki wybuchły już w niedzielę 13 grudnia 1981 roku, jednak prawdziwa ich fala zaczęła się rozlewać dopiero następnego dnia. 14 grudnia strajkowało już kilkaset zakładów w całym kraju, część protestów miała jednak charakter krótkotrwały – odpowiednie wrażenie wywierała grożąca surowymi konsekwencjami propaganda, brakowało wielu związkowych liderów, uwięzionych pierwszej nocy stanu wojennego. Mimo to opór systematycznie narastał, w wielu miastach odtwarzano rozbite internowaniami struktury regionalne, organizowano siatki łączności, druk ulotek, gazetek itp. W Gdańsku utworzono Krajowy Komitet Strajkowy.

Punktem przełomowym okazała się krwawa pacyfikacja przez jednostki ZOMO kopalni „Wujek” w Katowicach, podczas której zabito sześciu górników, a trzech dalszych zmarło w wyniku odniesionych ran. Masakra ta odniosła skutek, osłabiając wolę oporu. Większość strajków wygasła lub spacyfikowano je jeszcze przed świętami, najdłużej wytrwali górnicy strajkujący pod ziemią w kopalni „Piast”, którzy zakończyli swój protest dopiero 28 grudnia.

 

(fot. lublin112.pl\rys historyczny – źródło IPN)

42 komentarze

  1. Ówcześni zomowcy mogli by się uczyć od obecnej pispolicji .

  2. I znów opozycja dostała zimny prysznic od PiSu bucha ha jesteście mniej niż zero.

  3. Pan Ziobro mistrz powiedział całą prawdę jak ryży i jego pachołki przed szwabami na kolanach klęczą.

  4. Niech zaproszą delegację z policji, pokażą jak pałuje się batonami dzisiaj.?

  5. 41 lat od stanu wojennego a ci nadal hołdują rosyjski system ucisku. Po jaką cholerę to co roku pokazywać. Informacji o tym w necie na pstryknięcie. Dzisiejszej młodzieży i ludzi to nie interesuje. Co najśmieszniejsze to inscenizacje pokazują osoby które nigdy nie brały udziału w stanie wojennym w protestach gdy milicja rozganiała (pałowała) i czyniła inne działania przeciwko ludziom.

  6. Piękne czasy.
    mieliśmy po 20lat

Z kraju