Niedziela, 19 maja 202419/05/2024
690 680 960
690 680 960

Pomazał elewację zabytkowego Teatru Starego. Trwa poszukiwanie sprawcy (zdjęcia)

Podszedł do ściany Teatru Starego i za pomocą pisaka zaczął po niej mazać. Świadkowi udało się zrobić zdjęcie sprawcy, kiedy ten się oddalał.

W miniony czwartek, około godziny 15:15, pod jedną ze ścian Teatru Starego w Lublinie podszedł mężczyzna z dziecięcym plecakiem. Zatrzymał się i za pomocą pisaka zaczął po niej mazać. Na wszystko zwrócił uwagę świadek. Kiedy zareagował, sprawca oddalił się.

Teraz zlokalizowana na rogu ulic Jezuickiej i Dominikańskiej placówka poszukuje sprawcy tego czynu. Jeśli ktoś rozpoznaje mężczyznę widocznego na zdjęciu, lub był świadkiem zdarzenia, proszony jest o kontakt z Teatrem.

Teatr Stary jest jednym z najstarszych budynków teatralnych w Polsce. Został wybudowany w 1822 roku. W 2008 roku rozpoczęły się prace remontowe, dzięki którym obiekt został przywrócony do stanu z czasów jego świetności. Teatr wznowił działalność w 2012 roku.

Pomazał elewację zabytkowego Teatru Starego.  Trwa poszukiwanie sprawcy (zdjęcia)

Pomazał elewację zabytkowego Teatru Starego.  Trwa poszukiwanie sprawcy (zdjęcia)

(fot. Teatr Stary)

32 komentarze

  1. To tam było kiedyś kino „Staromiejskie”?

  2. Tak , tam było.

  3. czyżby wracal z swieta trzch króli ? korona , krzyżyki –hmmm analfabeta ?

  4. W dniu 13.01 był kolo północy w tancereczce. Widziałem go po charakterystycznym plecaku

  5. kaczaki to chyba to tez ptaki . swojego jaro trzeba zaszczepić

  6. To po Mongolsku. Coś tam w sensie brzmi jak klątwa że kto to ogląda ten tak wygląda. Klops!

  7. kibol motoru, hehehehe

  8. Pospolity poj@b. Do utylizacji.

  9. To plan Starego Miasta począwszy od katedry . Jakby komuś zostawił zaszyfrowane info .

  10. Dziadek ze "slamsowa"

    Tak se wziąłem i pomyślałem (co każdemu sie może zdarzyć), że jakby takich „artystów” wyłapać, postawić przed murem i kazać bazgrolić sprejem, czy jak temu tu, pisakiem, to każdy z własnej komóry dzwoniłby do sędzi Anny Marii Wesołowskiej i blablał by, że go prześladują, znęcają się nad nim, molestują…
    A tymczasem jak z własnej, demokracją nie przymuszonej woli, za wyłudzone od rodziców pieniądze kupionymi sprejami bazgrzą co się da i gdzie się da.
    I każdy zadowolony, że „artystą” był.