Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Świdnik: Półtonowa bomba przetrwała przy samym lotnisku TYLKO U NAS

Bombę lotniczą ważącą około pół tony odnaleziono w pobliżu lotniska w Świdniku.

Bomba lotnicza o półtorametrowej długości i wadze około pół tony została odnaleziona na położonym w pobliżu Portu Lotniczego polu. Wykopał ją mieszkający obok właściciel gruntu. Na miejsce natychmiast wezwano policję oraz straż pożarną. Niewybuch pochodzi z czasów drugiej wojny światowej.

Cała historia związana zarówno z samą bombą jak i jej odnalezieniem jest niesamowita. Mężczyzna, który odkopał niewybuch był w czasie wojny świadkiem bombardowania Świdnika. Widział jak w pobliżu jego zabudowań spadły dwie bomby, które nie eksplodowały. Jedna z nich została przed wielu laty rozbrojona i zabrana, druga zaś przetrwała.
null
Jak opowiadali nam świadkowie, mężczyzna wiedząc, że pod ziemią na jego polu znajduje się niebezpieczna pozostałość z czasów wojny, przez kilkadziesiąt lat, gdy uprawiał pole omijał to miejsce. Jednak świadomość ta nie dawała mu spokoju i postanowił niewybuch wykopać. We wtorek poszedł z łopatą na pole i po pewnym czasie dotarł do leżącej pod ziemią bomby.

Niebezpieczne znalezisko znajduje się zaledwie 400 metrów od lotniska i niecałe 1000 metrów od pasa startowego. Teren zabezpieczają przed dostępem osób postronnych funkcjonariusze policji i strażacy z jednostki OSP w Świdniku Dużym. Jutro nad ranem na miejsce przyjadą saperzy z Dęblina i rozpocznie się operacja podnoszenia niewybuchu oraz jego przewiezienia w bezpieczny teren. Na ten czas kilkadziesiąt osób z okolicznych domów zostanie ewakuowanych.

null
(waga 474 kg w tym 201 kg ładunku wybuchowego, 156 cm długości i 44 szerokości- wg wstępnych ustaleń taka bomba została odnaleziona)

Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że bomba znaleziona na polu to pozostałość po nalocie radzieckim z 11 maja 1944 roku.

Świdnik doświadczył pierwszego bombardowania 2 września 1939 roku. Zbombardowane przez Niemców lotnisko, później podczas wojny służyło do celów wojskowych. Podczas bombardowania oprócz celów w Lublinie ucierpiało właśnie lotnisko sportowe w Świdniku. Po tygodniu następne bomby na Świdnik spadły 9 września i był to największy nalot w czasie II wojny na tym terenie. 17 września 1939 roku lotnisko w Świdniku zostało wraz z Lublinem zajęte przez żołnierzy niemieckich. Było ono szczególnie ważne dla Luftwaffe w czasie uderzenia na Związek Radziecki (plan „Barbarossa” 22 czerwca 1941). Przed wkroczeniem Armii Czerwonej i oddziałów Ludowego Wojska Polskiego w lipcu 1944 roku.

Kolejne duże bombardowanie, tym razem radzieckie, Świdnik przeszedł 11 maja 1944 roku. Przyniosło ono większe straty niż oba niemieckie w 1939 roku. Bomby miały trafić w lotnisko ale znalazły się m.in. w Adampolu. Bomby, które nie wybuchły leżały jeszcze w latach 50-tych. Nalot ten przyniósł więcej strat w ludności cywilnej niż niemieckich żołnierzy.

-Bomby, niewypały oraz leje po bombach były w zbożach, w miejscu gdzie są ,,stare delikatesy „, przychodnia, kino, Carrefour, Lidl, stacja benzynowa – taką informację można odnaleźć na forum Świdnika, w dziale poświęconym okupacji i okresu tuż po wojnie.

2013-11-05 22:26:40
(fot. lublin112.pl) (zdjęcie odnalezionej bomby: Kamil Drozd z OSP Świdnik Duży)

8 komentarzy

  1. Czyli śmiało można powiedzieć że w Świdniku jest przynajmniej jedno w którym można się rozerwać 🙂 Pełen szacunek za postawę dla tego człowieka.

  2. Ruscy też bombardowali wtedy Lublin. Nasz dom został też zbombardowany.Babcia została ranna a brat taty zginął- miał 9 lat (Dzielnica Wieniawa-Rury Brygitkowskie)

  3. Bo wieniawa w czasach wojny była gównie dzielnicą żydowską i została zrównana z ziemią więc niz dziwnego że tam bombardowali

  4. Pan, który wykopał bombę urodził się w 1955 roku, więc nie mógł widzieć jak te bomby „spadły”. Proponuję rzetelniejsze zbieranie informacji.

    (informacje zbierane były na miejscu – pozdrawiamy lublin112.pl)

  5. Pan już nie raz zgłaszał to na policję ale oni nie byli tym zainteresowani dopiero teraz ruszyli sie.

  6. A co, mieli przyjechać i wykopać? Informacja musi być potwierdzona. U mnie w Rybniku było to samo.