Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pierwszeństwo pieszego przed wejściem na pasy i 50 km/h przez całą dobę w terenie zabudowanym (wideo)

Premier Mateusz Morawiecki podczas akcji #DobryKierowca zapowiedział zmiany w przepisach ruchu drogowego. Mają one dotyczyć przede wszystkim pieszych oraz prędkości w obszarze zabudowanym.

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki wziął udział w akcji edukacyjnej #DobryKierowca na Stadionie PGE Narodowy w Warszawie. Kierowcy rajdowi, policjanci i strażacy, a także ratownicy medyczni przypominali uczestnikom wydarzenia o zasadach bezpieczeństwa drogowego oraz pomocy poszkodowanym.

Premier w trakcie spotkania przypomniał o wprowadzonych niedawno przepisach dotyczących „jazdy na suwak” i „korytarza życia”. Co więcej Mateusz Morawiecki omówił nowe propozycje zmian w przepisach. Dotyczą one m.in. pierwszeństwo pieszego przed wejściem na pasy, ograniczenie prędkości do 50 km/h w terenie zabudowanym przez całą dobę oraz możliwość utraty prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 50 km/h.

Co więcej, premier zapowiedział utworzenie funduszu, który będzie pozwalał na inwestycje w infrastrukturę drogową poprawiająca bezpieczeństwo np. ronda, spowalniacze ruchu, czy przejścia dla pieszych.

(fot. Adam Guz KPRM, wideo KPRM)

94 komentarze

  1. Franio
    Odpowiedz

    Towarzystwo piratów i ignorantów drogowych dzisiaj jakoś w słabym składzie. Nie mogę uzyskać odpowiedzi na żadne z kilku postawionych pytań.
    Jeżeli nam wszystkim zależy na poprawie bezpieczeństwa, to pisanie tylko o głupocie pieszych niczego nie rozwiązuje. A jeżeli faktycznie Drodzy Forumowicze dostajecie opisywanego przez Was zaćmienia umysłowego podczas poruszania się pieszo, to obawiam się, że żadnego lepszego pomysłu niż podany przez PMM nie ma. Tego on sam nie wymyślił. To są przepisy znane na świecie od dekad oraz od wielu lat postulowane przez KRBRD.

  2. Franio
    Odpowiedz

    Komentarze w skrócie. Pasują do każdego artykułu.

    1. Człowiek jest mądry, gdy siedzi w samochodzie. Człowiek jest głupi, gdy porusza się pieszo, bądź rowerem.
    2. Pieszy, rowerzysta może poczekać. Im się nie spieszy. Kierowcom się spieszy i dlatego nie mogą zatrzymywać się przed PdP.
    3. Większy ma pierwszeństwo. Zasada ta nie dotyczy różnic w wielkości pomiędzy samochodami.
    4. Rozpędzanie samochodu to strata paliwa, więc dobrze, że w samochodzie jedzie tylko jedna osoba, bo mamy mniejszą masę do rozpędzenia. Chodzi o ekologię.
    5. Przepisy ruchu są głupie. No chyba, że działają w naszym interesie. Wtedy są sensowne i mądre.
    6. Przepisów ruchu powinni przestrzegać piesi/rowerzyści.

    1. LU
      Odpowiedz

      Teorie Frania w skrócie. Pasują do każdego artykułu.
      1. Człowiek jest mądry, gdy nie siedzi w samochodzie. Człowiek jest głupi, gdy porusza się pojazdem. Wniosek: samochody ogłupiają. Należy ograniczyć ich korzystanie, wprowadzić godzinę policyjną od 8 do 20.
      2. Pieszy, rowerzysta nie może poczekać, bo nagłe zatrzymanie urwie mu nogi, albo koła. Im się po prostu spieszy. Kierowcom się nie spieszy, bo przecież i tak poruszają się szybciej, dlatego powinni zatrzymywać się przed każdym PdP.
      3. Większy jest gorszy. Dłuższych, wyższych i grubszych należy skrócić dla sprawiedliwości.
      4. Chodzi o ekologię, więc samochody to śmiertelne zagrożenie – wprowadzić zakaz dla pojazdów, w których jedzie jedynie kierowca.
      5. Przepisy ruchu są głupie. No chyba, że działają w naszym interesie. Wtedy są sensowne i mądre.
      6. Przepisów ruchu powinni przestrzegać kierowcy (nie mylić z innymi uczestnikami ruchu drogowego typu piesi/rowerzyści).

      Sorry Franiu, ale Twoje wymyślne teorie są ograniczone twoją perspektywą patrzenia. Nie mają nic wspólnego z dobrem publicznym oraz sprawiedliwym i rozsądnym traktowaniem uczestników ruchu drogowego. Pod każdym artykułem i twoim komentarze winni są zawsze kierowcy, a pieszych potrafisz rozgrzeszyć z każdego wtargnięcia na jezdnię, bo przecież słabszych prawo powinno wspierać kosztem silniejszych i szybszych. W tym przypadku ta intencja jest niebezpiecznym wypaczeniem. Życie nie jest black&white, nie wszystko jest takim jakim się pozornie wydaje, więc jeżeli dostrzegasz, że twoje opinie są niepopularne, to może najpierw przemyśl, czy to ty nie popełniasz błędów myślowych.

      Nie pozdrawiam, bo zapewne dalej będziesz tu trollował.

  3. Kierowca
    Odpowiedz

    Dać Więcej praw tym świętym rowom żeby włazili pod koła, słuchawki na uszy i nawet nie patrzą kiedyś uczyli przynajmniej żeby patrzeć w lewo prawo i znowu lewo, a teraz łażą jak chcą. a potem płacz bo wlazł pod koła. I tu zaraz się Odezwie Franio obrońca pieszych wspierany Władzą

    1. Franio
      Odpowiedz

      Kierowca, który podważa zasady ruchu drogowego to nie kierowca – wiec zmień nicka.
      Nie ma przymusu bycia kierowcą. Korzystanie z tego przywileju wymaga podporządkowania się nałożonym przepisom. Jeżeli Ci one nie odpowiadają – poruszać się jedynie jako durny pieszy.
      Znasz przepisy z przedszkola i się do nich stosuj.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Mnie uczono (na kursie prawa jazdy), że zachowanie pieszego nie ma obowiązki kierującego. To jak jest ubrany, czy jakiej muzyki słucha nie ma wpływu na konieczność zapewnienia pieszemu bezpieczeństwa na PdP.

      Twoja wizja ruchu drogowego opiera się na wiedzy wyniesionej z przedszkola. I jeżeli poruszasz się tylko jako pieszy (tak można podejrzewać skoro podałeś właśnie tę jedną zasadę ruchu) – to Ci ona wystarczy.
      Do kierowania pojazdami (nawet także rowerami) potrzebna jest wiedza szersza.

  4. iu
    Odpowiedz

    Dlaczego piesi poruszają się po pasach, które są częścią jezdni, bez oświetlenia? Zwłaszcza po zmroku. Może ja zacznę jeździć bez świateł.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Na to pytanie możesz odpowiedzieć sobie sam.
      Dlaczego poruszasz się po jezdni jako pieszy bez oświetlenia?

      Mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie.
      Dlaczego poruszasz się rowerem/samochodem bez sprawnego oświetlenia?

      1. iu
        Odpowiedz

        Mam sprawne oświetlenie w samochodzie i w rowerze.

  5. Ja
    Odpowiedz

    Poczekajmy na komentarz firmy A.S Bytom w tym temacie

  6. Morales
    Odpowiedz

    Poprawa bezpieczeństwa na przejściach to doświetlenie ich okolic a nie dawania pierwszeństwa pieszym. Jemu łatwiej się zatrzymać niż pojazdowi nawet gdy jedzie przepisów. Skąd kierowca ma wiedzieć że osobno stojąca w okolicy przejścia ma zamiar przejść? Ok jak chcą wprowadzić taki przepis to stanie w obrębie przejścia bez zamiaru wejścia na niego powinno być karane mandatem. W mieście wzw z tym powinno się zatrzymywać przed każdym przejściem bo zawsze jest ktoś w jego okolicy. Przepis beznadziejny.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Ale, gdy pieszy jedzie na rolkach czy hulajnodze, to już łatwiej się zatrzymać samochodom.

      „Skąd kierowca ma wiedzieć że osobno stojąca w okolicy przejścia ma zamiar przejść?” – skąd kierowca na skrzyżowaniu dróg, ma wiedzieć, że kierujący poruszający się drogą z pierwszeństwem ma zamiar przejechać?

  7. Paweł
    Odpowiedz

    Poza bezmyślnym – lub wymuszonym – parkowaniem na chodnikach, za co należą się oczywiście stosowne upomnienia i kary, kierowcy są najbardziej gnębioną grupą społeczną w naszym kraju. Akcyza, podatki, opłaty jawne i ukryte, mnóstwo nakazów prawnych, biurokracji i ograniczeń, to wszystko dotyczy posiadaczy aut, którymi są normalni obywatele, praktycznie każdy z nas. Niestety nikt nie potrafi zrozumieć, że dla przyjemności samochodami jeździ mniejsza część społeczeństwa, a większość z powodu takiej konieczności – do pracy, do domu, na zakupy, do załatwiania spraw urzędowych, etc. Gdybyśmy wszyscy odstawili auta na kilka dni do garaży i na parkingi, to budżet państwa poszedłby się j***ć. I może dopiero wtedy politycy zauważyliby, że transport odgrywa kluczową rolę dla gospodarki, a bez samochodów społeczeństwo i gospodarka istnieć już nie potrafi.

    1. Franio
      Odpowiedz

      To, że ludzie poruszają się własnymi samochodami wynika z wygody, a nie z konieczności.

      1. Paweł
        Odpowiedz

        Nie zdajesz sobie sprawy z warunków i wymogów życia, skoro tak piszesz. Nie wszyscy mają możliwość korzystania z komunikacji miejskiej i podmiejskiej, żeby dotrzeć do celu. Nie rozumiem wygodnisiów, którzy mogliby, a nie korzystają z MPK lub dłuższego spaceru, za to przy każdej okazji korzystają z samochodów, niemniej twoja teza jest wielce uogólniona i nieuzasadniona.

  8. Paw.
    Odpowiedz

    Proponowałbym budowę progów zwalniających (o wysokości co najmniej 20-30 cm.) co 100 metrów na każdej drodze publicznej. Do tego obowiązkowy STOP przed każdym przejściem dla pieszych – przez całą dobę. A następnie zastanawianie się nad przyczyną zwiększonych korków na najpopularniejszych ulicach, wzrostu liczby potrąceń, stłuczek oraz zwiększonym stężenia spalin w centrach miast.

    A tak poważnie… Rozumiem, że pieszy jest w mniej bezpiecznej sytuacji niż pojazd i ma więcej do stracenia w przypadku ewentualnego potrącenia. Rozumiem również, że piesi często muszą przez dłuższą chwilę oczekiwać na możliwość przejścia przez jezdnię w wyznaczonych miejscach. Nie zmienia to jednak faktu, że łatwiej zatrzymać się osobie przed przejściem, niż rozpędzonemu (choćby do 50 km/h) pojazdowi. Ponadto pieszy ma szersze pole widzenia niż kierowca, więc lepiej widzi jadące pojazdy i możliwość przejścia za którymś z nich przez przejście. Natomiast kierowca musi dostrzec pieszego (często w ciemnym stroju w miejscu słabo oświetlonym) po obu stronach jezdni, a jednocześnie oszacować, czy przy hamowaniu/zatrzymaniu, nie najedzie na niego pojazd poruszający się z tyłu, ewentualnie nie potrąci pieszego pojazd na drugim pasie, który nie zdąży szybko zareagować. Rozumiem jednocześnie, że kultura jazdy jest na polskich drogach często abstrakcyjnym pojęciem i musi być wymuszana przepisami drogowymi. Nie zmienia to jednak faktu, że postulowane zmiany są – moim zdaniem – nierozsądne i nieodpowiedzialne, a ich efekty zamiast zapewnić bezpieczeństwo na drogach oraz usprawnić ruch uliczny, będą miały zupełnie przeciwne efekty. Za nie jednak żaden polityk się nie poczuje odpowiedzialny…

    1. Aaa
      Odpowiedz

      Tak samo łatwo jest kierowcy zatrzymac się jak i pieszemu. Tylko ciągle kierowcy próbują wmówić ze pieszemu łatwiej, trudniej kierowcy jadącemu znacznie powyżej 50/godz i to o to TU CHODZII, sprubujcie znależć w miescie kierowcę który jedzie do 50/godz i nie jedzie w korku. Gwaranuję ze nie znajdziecie I TO MUSI SIĘ ZMIENIC , kierowcy zabijają pieszych bo jeżdzą dużo za szybko. Taki przepis ZMUSI do zdjęcia nogi z gazu .

    2. Franio
      Odpowiedz

      Wiesz jak trudno jest się rozpędzić rowerem do 50km/h? Może to rozpędzeni rowerzyści powinni mieć pierwszeństwo przejazdu przez skrzyżowanie?

    3. Franio
      Odpowiedz

      „Do tego obowiązkowy STOP przed każdym przejściem dla pieszych”
      -przed niektórymi przejazdami rowerowymi by się przydały, bo dostrzeżenie rozpędzonego rowerzysty bez zatrzymania się nie jest możliwe na niektórych przejazdach

      „przyczyną zwiększonych korków” – przyczyną korków jest zbyt duża liczba samochodów osobowych. Co do tego mają przepisy drogowe?

      1. Paw.
        Odpowiedz

        Franiu, 1. Skoro osobówka ma krótszą drogę hamowania niż ciężarówka, to naturalnie uczestnik ruchu drogowego powinien mieć świadomość zagrożenia w przypadku zmuszenia kierowcę TIR-a do nagłego hamowania. 2. Zapewne, ale mowa o STOPie była sarkastyczna, więc pomijam wyjątkowe sytuacje. 3. Częściowo masz rację, ale jeżeli – dajmy na to – co trzeci samochód będzie ustępował obowiązkowo pierwszeństwa pieszemu, to manewr ten będzie tamować ruch innych pojazdów, co spowoduje zmniejszenie średniej prędkości, a tym samym wolniejszy czas przejazdu. To nie zwiększy korków, Franiu?

    4. Franio
      Odpowiedz

      Osobówce łatwiej się zatrzymać niż ciężarówce. I co z tego wynika?

  9. Franio
    Odpowiedz

    Wy Pseudokierowcy nie wiecie nawet tego, że obecne przepisy dają pieszemu bezwzględne pierwszeństwo pieszemu na przejściu. Tak jest już od dziesiątek lat.
    Gdyby ten przepis był przestrzegany, to do wypadków by nie dochodziło tak często.
    To właśnie lekceważenie tego przepisu i powodowane tym wypadku zmuszają do zmian w przepisach, bo zdejmują z kierowcy obowiązek oceny, czy pieszy ma już pierwszeństwo (bo zatrzymał się pół metra od krawężnika) czy jeszcze nie, bo nie zrobił kroku.

  10. ed
    Odpowiedz

    bez doświetlonych przejść z dwóch stron się nie liczy

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy