Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Patologia rynku motoryzacyjnego ma zostać ukrócona. Niebawem wejdą w życie nowe przepisy

Jeszcze w tym miesiącu zaczną obowiązywać przepisy dotyczące zakazu "kręcenia liczników: w pojazdach. Nieco później, gdyż od początku przyszłego roku policjanci otrzymają odpowiednie narzędzia dotyczące kontrolowania stanu licznika w celu ustalenia, czy nie ingerowano w przebieg pojazdu.

Od kilku lat kierowcy słyszą zapowiedzi ukrócenia ingerowania w liczniki samochodowe. Obecnie szacuje się, że nawet połowa sprowadzanych do Polski używanych samochodów ma przebieg niezgodny ze stanem faktycznym. Tego typu działanie sprawia, że osobom zajmującym się handlem pojazdami łatwiej jest je sprzedać. Mogą też uzyskać za nie wyższą cenę.

Proceder fałszowania przebiegu stał się tak powszechny, że nie brakuje zakładów, które specjalizują się w dokonywaniu „korekt liczników” nie kryjąc się z tą działalnością. Już w 2017 roku Ministerstwo Sprawiedliwości ogłaszało przygotowanie zmian w prawie, które mają ukrócić ten proceder.

– Mamy do czynienia z plagą cofania liczników samochodów, które są wprowadzane na polski rynek, sprzedawane naszym obywatelom. Tego rodzaju zjawisko powoduje straty ludzi, którzy sądzą, że kupują samochód ze znacznie niższym przebiegiem. A w rzeczywistości niejednokrotnie kupują złom – zapowiadał Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Przez dłuższy czas nic jednak w sprawie tej patologii rynku motoryzacyjnego się nie działo. Doszło do tego, że stało się to naturalną czynnością podczas sprowadzania auta do Polski. Przy granicy są dziesiątki punktów, które za drobną opłatą, oferują korektę liczników. Wszystko dlatego, że o ile w innych krajach działanie takie jest zabronione, w Polsce można go dokonywać zupełnie legalnie. W połowie stycznia br. Związek Dealerów Samochodów wystosował apel do marszałka Sejmu, przewodniczącego Komisji Infrastruktury oraz do Ministrów Sprawiedliwości i Infrastruktury w sprawie pilnego wznowienia prac sejmowych nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny.

-Od początku roku rząd miał wprowadzić penalizację fałszowania liczników w używanych samochodach, pogonić oszustów i dać polskim klientom większą pewność, że nie będą bezczelnie oszukiwani przez handlarzy. I co? I nic. Prace nad projektem zostały zawieszone 5 grudnia z powodów procedur legislacyjnych, aż do czasu uchwalenia zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym, dotyczących stacji kontroli pojazdów. Jednak projekt dotyczący SKP został wstrzymany w trzecim czytaniu w dniu 14 grudnia. I raczej prędko na obrady Sejmu nie wróci – wyjaśniał Marek Konieczny ze Związku Dealerów Samochodów.

Dziś już wiadomo, że prace nad zmianą przepisów zostały zakończone. Co więcej, wejdą one w życie już 25 maja. Od tego dnia cofanie liczników stanie się przestępstwem i będzie za to groziło nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Trochę później, gdyż od stycznia 2020 roku zaczną obowiązywać narzędzia dające służbom mundurowym możliwość prowadzenia kontroli liczników.

Związek Dealerów Samochodów, Stowarzyszenie Komisów i Forum Rynku Samochodów Używanych nie ukrywają zadowolenia z długo oczekiwanych zmian. Zapowiadają już, że ich przedstawiciele będą prowadzić działania kontrolne. Niebawem mają też ogłosić szczegóły akcji „Sprawdzony – nie kręcony” mającej na celu wyeliminowanie z rynku nieuczciwych sprzedawców pojazdów używanych z zafałszowanym przebiegiem. Już teraz w sieci dostępny jest list otwarty prezesa Związku Dealerów Samochodowych, w którym w mocnych słowach zapowiada on walkę z nieuczciwymi handlarzami pojazdów. A firmom zajmującym się „kręceniem liczników” mówi: zwijajcie szyldy. Poniżej treść pisma:

Szanowni Państwo,

Właściciele i pracownicy firm zmieniających przebieg liczników samochodowych, ci działający legalnie i ci w „szarej strefie”. Nie wiem, czy już wiecie, że w piątek 10 maja w Dzienniku Ustaw ukazał się tekst tzw. ustawy o „penalizacji kręcenia liczników”. To oznacza, że 24 maja o północy ustawa wchodzi w życie. Jakie będą konsekwencje dla Was? Koniec biznesu. Przynajmniej legalnego.

Od 25 maja każda zmiana wskazań licznika będzie przestępstwem zagrożonym karą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. I nieważne, czy ktoś kręci licznik w celu oszustwa, czy dla zabawy, czy kręci do przodu czy do tyłu. Teraz nie ma to już żadnego znaczenia. Każda zmiana wskazań licznika będzie przestępstwem. Tak dla Was, jak i osób, które zlecają wam kręcenie.

I już nic nie pomogą takie teksty na Waszych stronach internetowych, jak ten:

„Pamiętaj, dokonując zmiany wskazań licznika lub innych modułów elektronicznych, należy poinformować o tym przyszłego nabywcę samochodu. Zmiana przebiegu w celu osiągnięcia korzyści majątkowych lub zatajenia prawdziwego przebiegu jest w Polsce zabroniona i karana”.

Powtórzymy. To już nie będzie miało żadnego znaczenia. Przekręcicie licznik – popełnicie przestępstwo. Wiem, że będziecie się z nas śmiać. Że jak nie wy, to zrobi to Turek w Niemczech, że jak nielegalnie, to zrobicie to w szarej strefie, że Polacy są głupi i chcą być oszukiwani.

Na Waszym miejscu bym się nie cieszył. Uczciwi sprzedawcy aut używanych dostali do ręki niezłą ustawę, i z pewnością nie zawahają się jej użyć. Szykujcie się na donosy i prowokacje. Szykujcie się na policję i prokuratorów. Pierwsze ofiary są już upatrzone. Wiemy, że liczycie, że nic się nie stanie. Że jak zwykle, prawo sobie a rzeczywistość sobie. Lecz w tym przypadku tak nie będzie. Walczyliśmy o tę ustawę 10 lat. Nie odpuścimy.

Zostało wam jeszcze niecałe dwa tygodnie. Zwijajcie szyldy.

W imieniu Związku Dealerów Samochodów
Marek Konieczny

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)

34 komentarze

  1. miki
    Odpowiedz

    Jesteśmy w Unii Europejskiej.
    Systemy spisywania przebiegów istnieją w większości krajów UE, tylko powinne one być wspólne i jakoś ze sobą powiązane,
    no i oczywiście ogólnodostępne z darmowym dostępem.
    Problem by wówczas nie istniał.
    Może kiedyś to nastąpi.

  2. pogan
    Odpowiedz

    I bardzo dobrze . Super !!!!

  3. PP
    Odpowiedz

    No i co jak policjanci skontrolują licznik i stwierdzą, że jest przekręcony? Przecież prawo obowiązuje w Polsce. Wystarczy wyjechać na Ukrainę dokonać korekty, więc przestępstwa nie było.

  4. Reds
    Odpowiedz

    W polskich realiach bez kręcenia nie sprzedaż auta bo mały rzeczywisty przebieg to zbyt wysoka cena

  5. kot
    Odpowiedz

    To wszystko przez księży, to oni pierwsi zaczęli liczniki kręcić w swoich parafialnych samochodach.

    1. Bławat
      Odpowiedz

      Masz racje, trzeba znaleźć głównego winowajcę i przeprowadzić skoncentrowany atak 😉 😉

  6. Morales
    Odpowiedz

    A co w trakcie wymiany komputera w aucie. Ja wymieniłem na używany i musiałem cofnąć licznik o ponad 100 tys km. Żeby wrócić do faktycznego stanu jaki miał mój samochód. Nie powinno być kary za cofanie tylko o wprowadzenie w błąd co do stanu licznika podczas sprzedania. Bo mój samochód to jeśli mi się podoba to mogę sobie codziennie ustawiać 00000 km bo taki mam kaprys. W trakcie sprzedaży na liczniku ma być prawdziwy stan. Oczywiście podczas przeglądu rownież.

  7. On
    Odpowiedz

    Ludzie!!!! Sami nauczyliście takiej patologii komisy i sprzedających. My lubimy być oszukiwani, kto mając do wyboru dwa takie samochody , cena, wyposażenie, rocznik jeden z przebiegiem 350 a drugi 190 tyś km. wybierze ten z większym przebiegiem. Który będzie miał lepsze branie??? za tym z większym przebiegiem nawet nie będzie jednego telefonu!!!!!!!!!! Więc darujcie sobie wszyscy swoje mądrości. Zacznijcie zmiany od siebie.
    Ps. Nie jestem handlarzem choć z racji zawodu mam styczność z tą branżą.

    1. Lubelski Koziołek
      Odpowiedz

      Tu się rozchodzi o cenę. Po to się cofa licznik żeby zarobić. Odpowiednia cena to i auto z nalotem 350 tys sprzedasz.

    2. Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
      Odpowiedz

      Każdy średnio rozgarnięty szympans, gdyby kupował samochód, wiedziałby, że trzeba przede wszystkim lać na przebieg i zwracać uwagę ogólny stan techniczny auta oraz rocznik (tego podrobić się nie da). Samochód z przebiegiem 300 tys. może być w lepszym stanie niż ten ze 150 tys. km na liczniku. W grę wchodzi tu masa czynników:
      – jedne modele są bardziej awaryjne od innych,
      – jedne silniki są bardziej awaryjne od innych,
      – to jak poprzedni użytkownicy dbali o auto,
      – czy samochód był użytkowany głównie w mieście, czy na trasie,
      – auta z pierwszych roczników produkcji są z reguły bardziej awaryjne od tych późniejszych (koronny przykład: Renault Laguna II).

      Natomiast jeśli idzie o stwierdzenie, że „lubimy być oszukiwani”, to trudno wymyślić coś bardziej absurdalnego, gdyż można by tak było powiedzieć w sytuacji, gdyby ludzie u handlarzy mieli wybór pomiędzy uczciwymi przebiegami a tymi „kręconymi”. Każdy wolałby uczciwy i UDOKUMENTOWANY przebieg 300 tys. niż 150 tys. po cofnięciu licznika. Zapewniam.

      1. pogan
        Odpowiedz

        Laguna …. panie chodzi to tej pory 1.9 dci . Tylko zmieniaj olej co 10k i po zakupie wymień pompę oleju . Rozumiem ,że z niemców najleszpe na świecie hahhahahahahhahahahahah , buble .

        1. Do-Pogan
          Odpowiedz

          W D… Sobie wsadz tego Francuza. Co wyminiles już progi i błotniki? Ha ha ha. Czy zgnil już do końca? A Passat, ocynk grubo lakieru. Silnik 1,9tdi na pompie_najlepszy na świecie! I co masz jeszcze jakieś waty?!

      2. kot
        Odpowiedz

        Już sama twoja nazwa wskazuje że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać czytając twoje durne wypociny.

        1. Qwe
          Odpowiedz

          Przecież ma racje. Znajomy ma VW z nalotem prawie 450tys z 2001 roku a wygląda lepiej niż nie jeden 4latek.

  8. Typowy Janusz
    Odpowiedz

    I taka przestroga przed kupnem auta w komisie, jak w dzisiejszych czasach można kupować auto z książką serwisową na papierze? Czy nie powinno to być w rejestrze ogólnodostępnym???!
    Zacofanie? Czy motoryzacyjny ” ewenement na skalę światową” nie nienadążający nad cyfryzacją na zachodzie? 🙂
    Śmieszne…,
    Drodzy czytelnicy i potencjalni nabywcy zwróćcie na to uwagę!

  9. M.
    Odpowiedz

    Można kupić od handlarza ale tylko na fakturę gdzie jest wpisana kwota jaką faktycznie zapłaciliśmy. Wtedy obowiązuje rękojmia. Czyli jeżeli do dwóch lat wyjdą jakieś wady ukryte czy chociażby kręcony licznik to wtedy można odstąpić od zawartej umowy, żądać naprawy na koszt handlarza, lub pomniejszenia wartości czyli zwrotu części zapłaconych pieniędzy. Trzeba tylko wiedzieć jak się za to zabrać a większość niestety nie wie. Mi handlarzyna zwrócił 20% zapłaconej kwoty bo mu udowodniłem wadę ukrytą. Cwaniak był jak telefon a jak dostał pismo to zmiękła mu rura. Pozdrawiam handlarza z Serokomli. Może to czyta.

  10. Neo
    Odpowiedz

    To prawda. Polska to kraj sku…. Handlarze aut są bez serca i skrupułów. W tej branży nikt uczciwy się nie utrzyma. Niestety Polacy wciąż decydują się kupować w komisach. Dlaczego? Czy wiara w tak niski przebieg jest tak silna? Czy błyszczące od polerki wosku plaka auto tak zaślepia odbiera rozum?

    1. SWF
      Odpowiedz

      Tak i jeszcze raz tak ponadto wiek auta też może się rzucić człowiekowi na rozum.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy