Wtorek, 23 kwietnia 202423/04/2024
690 680 960
690 680 960

Milejów: Wyciek amoniaku w zakładzie produkcyjnym

Blisko 100 kg szkodliwego dla ludzi amoniaku wyciekło w wyniku awarii nowej linii chłodniczej w zakładzie w Milejowie.

Przyczyną było rozszczelnienie instalacji chłodniczej na jednej z linii produkcyjnych. Była to nowo instalacja będąca w trakcie rozruchu. Jak wyjaśniał Adam Gruszecki – rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Łęcznej – Ze względu na to, że do wycieku doszło na linii powrotnej to amoniak był w stanie lotnym. Dzięki temu mogliśmy łatwiej zapanować nad oparami, które znajdują się w powietrzu. Doszło najprawdopodobniej do przerwania jednego z połączeń na przewodach doprowadzających substancję do urządzeń chłodniczych.

Zagrożenie natychmiast zostało wykryte przez pracowników firmy, którzy zamknęli dopływ amoniaku. W zakładzie znajduje się grupa ratownictwa chemicznego, która natychmiast rozpoczęła działania.

W pierwszej chwili przeprowadzono ewakuację 57 pracowników, którzy znajdowali się w hali w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca gdzie nastąpił wyciek. Następnie o zdarzeniu powiadomione zostały odpowiednie służby. Na miejsce przyjechało 7 zastępów straży pożarnej zarówno PSP jak i OSP a także pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie.

-W chwili gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy strażaków, pracownicy firmy już wcześniej ustalili miejsce awarii oraz odcięli dopływ amoniaku do tego fragmentu instalacji, także prawidłowo zadziałały wszystkie procedury bezpieczeństwa funkcjonujące w zakładzie. W działaniach uczestniczyło łącznie 30 ratowników ze straży pożarnej- tłumaczy Robert Gruszecki.

Przez pewien czas po zdarzeniu okoliczni mieszkańcy uskarżali się na dziwny zapach oraz uczucie pieczenia czy też swędzenia na skórze oraz w okolicach oczu. Jednak strażacy zapewniają, że stężenie gazu było znikome i całkowicie bezpieczne. Nie było więc potrzeby ewakuacji okolicy. – Od samego początku pracujemy ze specjalnymi miernikami, które określają zawartość szkodliwych substancji w powietrzu- tłumaczą.

Po godzinie 9 na miejscu wciąż trwały działania strażaków. Ustawione były kurtyny wodne oraz urwało wietrzenie pomieszczeń. Jak ustaliliśmy była to pierwsza tak duża awaria w tym zakładzie od początku jego istnienia. Zdarzały się owszem kilka razy wycieki amoniaku, jednak były one nieznaczne i nigdy nie zarażały pracownikom.

Na miejsce wezwani zostali pracownicy firmy która montowała feralną instalację. Mają za pomocą specjalistycznych narzędzi ustalić dokładnie miejsce gdzie doszło do wycieku oraz dokonać naprawy.

Komentarze wyłączone

Z kraju