W niedzielę około godziny 15 jadący drogą krajową nr 74 Frampol – Janów Lubelski kierowca, zwrócił uwagę na poruszającego się wężykiem renaulta. Siedzący za kierownicą pojazdu mężczyzna miał wyraźne problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Świadek podejrzewając, że mężczyzna może znajdować się pod wpływem alkoholu, powiadomił o wszystkim policję, sam zaś postanowił uniemożliwić mu dalszą jazdę.
Kiedy auto zatrzymało się przy rondzie w Janowie Lubelskim, świadek podszedł do kierowcy i poczuł od niego silną woń alkoholu. Będąc już pewien, iż mężczyzna jest pijany, wyciągnął go zza kierownicy i oczekiwał na przyjazd policji. Kierowca renaulta bełkotał, że jedzie po piwo. Ostatecznie później postanowił nie przyznać się do kierowania pojazdem.
Badanie alkomatem wykazało, że kierowca renaulta miał prawie 2,9 promila alkoholu w organizmie. Na miejscu pracują policjanci, którzy prowadzą czynności w tej sprawie. Mężczyźnie grozi teraz do dwóch lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna a także wieloletni zakaz kierowania pojazdami.
(fot. nadesłane)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
za podobny”czyn” miałem kolegium o ograniczenie wolności pijaczkowi. To było już w nowej rzeczywistości
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Młody czy stary pijus?