Ładunek miał zostać zdetonowany telefonem
Do zatrzymania 63-letniego Serhija P. doszło 5 sierpnia 2026 roku w Warszawie. Mężczyzna jest podejrzany o próbę przeprowadzenia zamachu w Irpieniu w obwodzie kijowskim.
Z ustaleń śledztwa wynika, że pod samochodem używanym przez potencjalną ofiarę miał umieścić improwizowane urządzenie wybuchowe. Ładunek miał zostać zdetonowany zdalnie za pomocą telefonu komórkowego. Do eksplozji jednak nie doszło, ponieważ mechanizm nie zadziałał.
Po nieudanej próbie zabójstwa podejrzany zbiegł do Polski. Funkcjonariusze ABW ustalili miejsce jego pobytu, a następnie zatrzymali go w Warszawie. Działania Agencji uniemożliwiły 63-latkowi wykorzystanie terytorium Polski jako miejsca ukrycia oraz dalszą ucieczkę.
Zarzut usiłowania zabójstwa
Na podstawie materiałów zgromadzonych przez ABW 6 sierpnia prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej przedstawił Serhijowi P. zarzut usiłowania zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych posiadanych bez wymaganego zezwolenia.
Dzień później Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, przychylając się do wniosku prokuratora, zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Współpraca polskich i ukraińskich służb
Zatrzymanie było efektem bieżącej współpracy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z ukraińskimi służbami partnerskimi. Według zgromadzonych materiałów sprawa pokazuje, że rosyjskie służby prowadzą działania przekraczające granice poszczególnych państw i wykorzystują do nich osoby przemieszczające się pomiędzy krajami.
Jednym z kluczowych zadań ABW pozostaje niedopuszczenie do wykorzystywania terytorium Polski do prowadzenia takich operacji, ukrywania ich wykonawców lub organizowania dalszej ucieczki.
Śledztwo ma charakter rozwojowy. Prowadzi je Departament Postępowań Karnych ABW pod nadzorem mazowieckiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Źródło: ABW
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U chochołów taka korupcja, że już sami siebie odpalają.Nie potrzeba dorabiać ruskiego zleceniodawcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli wierzyć powiedzeniu, że ryba psuje się od głowy…
Ponoć ich prezydent też przytulił na swoje prywatne konta milinowe kwoty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od zawsze byłem zdania, że Polska to gościnny kraj, tylko nie wszyscy goście zasługują na gościnę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Można przecież go zwrócić skąd przybył plus zakaz wjazdu i spokój. A tak w ogóle to są jakieś wizy czy wszystkich przygarniamy jak leci?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„zatrzymali obywatela Ukrainy podejrzanego o próbę zabójstwa przedstawiciela ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego”
Czyli jeszcze raz – pieniądze polskiego podatnika idą na ABW, która chroni jednego Ukraińca przed drugim Ukraińcem. Tutaj nie ma „braków kadrowych”, „ograniczonych zasobów” czy „napiętego budżetu”.
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że Polska jest przedłużeniem Ukrainy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To błędny wniosek. ABW nie „chroni Ukraińca przed Ukraińcem”, lecz przeciwdziała poważnym przestępstwom i zagrożeniom dla bezpieczeństwa państwa. Jeżeli na terytorium Polski przygotowywane jest zabójstwo, polskie służby mają obowiązek zareagować, niezależnie od obywatelstwa podejrzanego i potencjalnej ofiary. Pieniądze podatników przeznacza się właśnie na to, by Polska nie była miejscem bezkarnego organizowania zamachów, działalności obcych służb czy porachunków. Zaniechanie działań tylko dlatego, że sprawa dotyczy dwóch cudzoziemców, oznaczałoby zgodę na prowadzenie takiej działalności w naszym kraju.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Pieniądze podatników przeznacza się właśnie na to, by Polska nie była miejscem bezkarnego organizowania zamachów”
Polska jest jaki najbardziej miejscem bezkarnego organizowania zamachów, pod warunkiem że są to zamachy na zlecenie służb ukraińskich, vide zabójstwo figurującego na liście Mirotworec, Siemiona Skriepieckiego w Białej Podlaskiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czemu nie został po prostu deportowany i przekazany ukraińskim służbom?
Co ma mazowiecka prokuratura do próby zamachu pod Kijowem?
No chyba że ten „przedstawiciel ukraińskiego przemysłu obronnego” – obiekt próby zamachu, był obywatelem polskim…