Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ma ponad 200 lat i ukryta jest w lesie. Przy tajemniczej rzeźbie św. Mikołaja słychać jęki i wycie wilków (zdjęcia)

W jednym z lasów naszego regionu, a dokładnie w miejscowości Brzeziny na Roztoczu, znajduje się tajemnicza figura św. Mikołaja. Okoliczności jej powstania opierają się jedynie na miejscowych legendach. Związane są one z wilkami, które przed laty licznie bytowały w okolicznych lasach.

fot. Nadleśnictwo Józefów

Corocznie 6 grudnia obchodzimy Dzień Świętego Mikołaja. Większości kojarzy się on z prezentami, które przynosi mieszkający w Laponii starzec. Jest on ubrany w czerwony strój obszyty kożuchem, posiada też długą białą brodę. Do tego porusza się zaprzężonymi w renifery saniami. W kulturze masowej postać ta zastąpiła świętego Mikołaja z Miry, którego Kościół Katolicki w tym dniu wspomina. Jak wynika z przekazów, żył on na przełomie III i IV wieku, wsławił się zaś cudami, jednak głównie pomocą biednym i potrzebującym.

Święty Mikołaj jest patronem m.in. piekarzy, żeglarzy, mieszczan, ubogich, dzieci, uczniów, rolników oraz panien na wydaniu. Na terenie obecnej Ukrainy, Białorusi, Polski i Rosji, w dawnych wierzeniach występował również jako patron dzikich zwierząt oraz pogromca wilków. Mieszkańcy wnosili do niego modły szukając ochrony dla swoich wsi nękanych przez watahy tych zwierząt.

W jednym z lasów naszego regionu, a dokładnie w miejscowości Brzeziny na Roztoczu, przy drodze z Józefowa do Górecka Starego, znajduje się tajemnicza figura św. Mikołaja. Pochodzi ona z 1809 roku, a więc ma już ponad 200 lat. Historia jej powstania nie jest do końca znana, więc nie wiadomo, czy powstała jako pomnik, czy też wyraz wdzięczności. Z relacji okolicznych mieszkańców wynika, iż dawno temu w miejscu obecnego lasu istniała osada wraz z dworem.

Jednak jeżeli chodzi o okoliczności powstania figury, próżno szukać jakichkolwiek przekazów z tym związanych. Opierać się można jedynie na relacjach okolicznych mieszkańców. Oparte są one na miejscowych legendach. Pierwsza z nich wskazuje, iż figura powstała po tragicznej śmierci mieszkańca Brzezin o imieniu Mikołaj, który został pożarty przez wilki. Mężczyzna wracając z targowisko z Józefowa miał zostać zaatakowany przez watahę tych zwierząt. W miejscu, gdzie zginął, jego bliscy ustawili rzeźbę mającą być jego upamiętnieniem oraz stanowić ochronę dla pozostałych mieszkańców wsi.

Kolejne z podań wskazuje na chęć wstawiennictwa św. Mikołaja w ochronę mieszkańców Brzezin przed wilkami. Przez las wiodła bowiem droga do Józefowa. W okolicy żyło zaś dużo wilków, które miały atakować ludzi. Po ustawieniu figury ataki ustały, jednak do tej pory, jak wskazują najstarsi z mieszkańców, nocami można w pobliżu usłyszeć wycie wilków oraz jęki tych, którzy zginęli zagryzieni przez te zwierzęta.

Oczywiście wszystko to są legendy, a figura św. Mikołaja stanowi obecnie jedną z atrakcji turystycznych. Przez lata dbali o nią okoliczni mieszkańcy, od niedawna zajmują się tym również leśnicy z Leśnictwa Tarnowola. W ubiegłym roku figura przeszła kompleksową renowację. Przed kilkoma dniami zorganizowano przy niej Leśne Mikołajki dla dzieci.

12 komentarzy

  1. antek
    Odpowiedz

    boje sie ,ze ktos ,,zaopiekuje ” sie figurka Mikołaja znajac polska rzeczywistosc lub co jeszcze gorsze mogą ja …- niedaj Boże ,tak jak dziesiatki podobnych w kraju

    1. Wiesio
      Odpowiedz

      W jednej z kapliczek w powiecie janowskim ktoś się zaopiekował tak kilka lat temu bardzo starym obrazem….. Niestety do tej pory zapomniał go zwrócić….

    2. Studętkom jezdem, to se myślem, że...
      Odpowiedz

      Ładna jest, nie dziwiłabym się jakby tak „nóg dostała”, albo za opał była wykorzystana.

  2. Ant
    Odpowiedz

    Ooooo jaki fajny artykuł. Poproszę takich więcej.

  3. Lambada
    Odpowiedz

    Jęki w tym miejscu były słyszane faktycznie .
    Ale odkąd leśniczy nie ma już zatwardzenia , jęki ustały .

  4. Żabkowy kustosz
    Odpowiedz

    Jęki i wycie wilków? Nasuwa mi się myśl ? ,a jeśli to nie są wilki ??

  5. Cichobiorek cichodajek
    Odpowiedz

    Widzicie? Wystarczy jedna figurka z drewna i wilki wolą omijać to miejsce, a tymczasem utrzymuje się całe rzesze myśliwych, którzy z braku wilków strzelają do siebie wzajemnie.

    1. Andrzejek
      Odpowiedz

      Trochę coś ci nie pykło z tym tekstem że myśliwi do siebie strzelają. To Polscy patrioci/narodowcy ”sportowcy” pod stadionami maczetami się rombiom jak dzikie świnie.

      1. Lubliniak
        Odpowiedz

        To tobie nie pykło, bo między myśliwymi, a kibolami mentalnie nie ma różnicy. I o ile pamiętam to myśliwi powołują się na jakieś enigmatyczne tradycje narodowe, czyli picie i strzelanie do wszystkiego co się rusza. Kibole przynajmniej tłuką się między sobą.

        1. ppp
          Odpowiedz

          Lubliniak- wyglądasz na postrzałka…

          1. Lubliniak

            ppp – ponieważ znasz gwarę i „dotknęło” cię to co napisałem, wnioskuje że jesteś jednym z tych alkoholików ze śrutówkami.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy