Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Kurierzy Pyszne.pl rozpoczynają protest, nie będą dostarczać posiłków. Walczą o równe traktowanie

Od poniedziałku protestować będą osoby pracujące dla platformy Pyszne.pl. Przyczyną takiej decyzji są względy finansowe, a dokładnie nierówne traktowanie w tym względzie pracowników w zależności od miasta. Tymczasem wszyscy wykonują taką samą pracę.

W przyszłym tygodniu rozpocznie się protest kurierów Pyszne.pl. Pracujące dla tej popularnej platformy osoby wskazują, że głównym powodem jest nierówne traktowanie kurierów pod względem finansowym. W jednych miastach otrzymali oni dodatki za trudne, zimowe warunki pracy, w innych już nie. A chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, jak bardzo różni się tego typu praca latem a zimą.

Kurierzy, podobnie jak wiele innych branż, skupiają się w różnego rodzaju grupach w sieci, za pośrednictwem których wymieniają się doświadczeniami, ostrzegają o zagrożeniach, czy też po prostu służą sobie pomocą w różnych kwestiach. Kiedy pojawiła się wiadomość, że w niektórych miastach, m.in. Krakowie, Wrocławiu czy Warszawie firma zaoferowała pracownikom dodatki, wśród kurierów w innych miastach zawrzało.

Tak naprawdę był to punkt zapalny, który przeważył o podjęciu decyzji o proteście. Wszystko dlatego, że już wcześniej prowadzone były dyskusje na temat polityki firmy dotyczącej wynagrodzeń. Wszystko wokół drożeje, inflacja jest ogromna, natomiast kurierzy zamiast zarabiać więcej, otrzymują coraz niższe wynagrodzenie. Pracownikom zabrane zostały bowiem dodatki stażowe oraz te, dla doświadczonych kurierów, którzy szkolą nowych. Na początku były rozmowy z menadżerami, jednak ci przyznali zgodnie z prawdą, iż nie mają żadnego wpływu na sytuację. Tego typu decyzje są bowiem podejmowane w głównej siedzibie firmy.

Kurierzy podkreślają, iż lubią swoją pracę, a lubelski zespół jest niezwykle zgrany. Dlatego też nie chcą przechodzić do innych, podobnie działających firm. Żądają jedynie sprawiedliwego traktowania za swoje zaangażowanie w wykonywaną pracę w tak trudnych warunkach. Zaznaczają jednocześnie, że nie protestują przeciwko swoim lubelskim koordynatorom, czy też miastom z bonusami lecz decyzjom podejmowanym przez zarząd Pyszne.pl we Wrocławiu. Chodzi im również, aby „góra” dostrzegła problem, z jakim muszą się zmagać.

– Domagamy się docenienia pracy kurierów z każdego pominiętego miasta w Polsce, ponieważ wykonujemy taką samą ciężką pracę. Warszawa dostała bonusy, bo jest dużym miastem i ma sporo więcej zleceń od nas, ale każdy z nas wykonuje taką samą pracę. Wspólnie stwierdziliśmy, że chcemy pokazać „górze”, iż nie podoba nam się ta sytuacja. Dlatego też usunęliśmy dyspozycyjność na cały następny tydzień – mówi nam jeden z lubelskich kurierów.

Decyzja ta sprawiła, iż do protestu zaczęły się przyłączać również inne miasta. W kilka godzin sprawa osiągnęła wymiar ogólnopolski. Oczywiście pracownicy za pośrednictwem swoich menadżerów skierowali do zarządu pismo, w którym przedstawili swoje stanowisko w tej sprawie, jak też wyjaśnili argumenty, jakie nimi kierują. Jednak pozostało ono bez echa.

– Zarząd Pyszne.pl wydał oświadczenie odnośnie protestu mówiąc, że nic nie zamierza zmieniać, a podjęte decyzje maja wyłącznie charakter biznesowy. Firma chwali się w mediach przyznaną pracownikom podwyżką, jednak tak naprawdę dając jedno, a zabierając drugie, wielu osobom pensje zostały obniżone. I to przed zimą, kiedy warunki pracy ulegają znacznemu pogorszeniu. Firma ma też zapewniać, że wszystkie zmiany w wypłatach były wprowadzane po konsultacjach. Jednak żaden z kurierów nie brał w nich udziału – dodają pracownicy.

Kolejna rzecz, na jaką wskazują kurierzy, to obecne warunki pogodowe. W stolicy bowiem jedynie popadało, a Lublin po prostu zasypało śniegiem, przez co warunki do pracy są znacznie cięższe. Stan dróg i ścieżek rowerowych jest fatalny, nieodśnieżone są również drogi osiedlowe, po których bardzo często kurierzy muszą się poruszać rowerami i skuterami, aby dostarczyć klientom posiłki. Jazda w takich warunkach jest zwyczajnie niebezpieczna. Dodatkowo przed samą zimą zostały zmienione strefy od restauracji, a co za tym idzie, od niedawna kurierzy muszą dostarczać jedzenie nawet do okolicznych miejscowości, gdzie drogi nie są praktycznie wcale odśnieżone. W Warszawie, gdzie warunki do jazdy są kilka razy lepsze, kurierzy dostali dodatek zimowy, a w Lublinie nie.

Protest kurierów Pyszne.pl zaczynają również popierać właściciele lokali gastronomicznych. Jak wyjaśnia Jerzy Andrzejewski, właściciel sieci Prawdziwy Kebab u Prawdziwego Polaka, na co dzień obserwuje, w jakich warunkach muszą jeździć dostawcy, którzy poruszają się skuterami i rowerami. Podkreśla jednak, że widać wyraźnie, iż chcą oni pracować, a on od zawsze był za tym, że pracę trzeba cenić, tak samo jak pracownika, który wykonuje swoje obowiązki uczciwie i rzetelnie.

– Jeżeli Pyszne.pl dyskryminuje pewnych pracowników, nie chce wysłuchać ich próśb, im pomóc i dać dodatków, solidaryzuję się z kurierami. Dlatego też do odwołania wyłączam możliwość zamawiania przez tą platformę posiłków – dodaje Jerzy Andrzejewski.

Protest kurierów nie powinien być odczuwalny dla klientów poszczególnych lokali. Większość z nich współpracuje bowiem z różnymi platformami do zmawiania jedzenia, posiada też własny transport. Dlatego też jedyne konsekwencje będzie miało Pyszne.pl, które w tym czasie nie będzie generowało przychodów.

Platforma do zamawiania dań przez internet Pyszne.pl powstała w 2010 roku, jej założycielami są Piotr Czajkowski i Arkadiusz Krupicz. Po dwóch latach zakupiła ją niemiecka grupa yd. yourdelivery GmbH. Teraz firma należy do holenderskiego konsorcjum Takeaway.com. Obecnie za pośrednictwem Pyszne.pl można zamawiać posiłki z blisko 8 tysięcy lokali zlokalizowanych w ponad 700 miejscowościach w całym kraju.

(fot. materiały prasowe)

45 komentarzy

  1. Takim co są za pracą cały tydzień proponuję rozpędzić się i wydzwonić tym pustym łbem w sciane.Jak siedzicie cały dzien w cieplym biurze i walicie w stolek od poniedziałku do piątku to dla was lajcik ale popracujcie cieżko cały tydzień to inaczej będziecie śpiewac jak przyjdzie dzień wolny.

    • A kto ciężki deklu mówi o pracy cały tydzień? Czy ty uważasz, że jak sklep działa pon-nd 6-23, to tam ktoś siedzi 119 godzin tygodniowo na kasie?

      • Nie ma co się unosić, ja Marco doskonale rozumiem, bo teraz sam siedzę w biurze, a kiedyś pracowałem w niedziele, nie z chęci, tylko dlatego, że nie było innej pracy.

        Pytanie do o.O:
        czy chciałbyś, aby Twoja: żona, dziewczyna, siostra czy też mama musiała pracować w handlu, w markecie w niedzielę ?

        • Idiotyczne pytanie.
          Czy jeśli sklep jest czynny od 6:00 do 22:00, to oznacza, że każdy tam zatrudniony codziennie pracuje po 16 godzin?
          Czy pracownik apteki całodobowej wszystkie noce spędza w pracy?

        • „miki” dlaczego tacy jak ty mają problem gdy temat dotyczy pracy w sklepie?
          Może ktoś akurat chce pracować w niedzielę?
          A ty sam?
          Nie widzisz tysięcy ludzi, którzy w niedziele korzystają z komunikacji, chodzą do muzeum lub kina a później do restauracji lub kawiarni?
          Może nawet sam bywasz czasami klientem miejsc, w których w niedziele pracują czyjeś „dziewczyny, siostry lub mamy”.
          Mamy piękną pogodę zimową ale w niedzielę pewnie chciałbyś pozamykać stoki narciarskie i gastronomię będącą w sąsiedztwie.

      • I co z tego że nie cały tydzień jak powiedzmy że ma wolne na tygodniu a w niedziele idzie do pracy a chciałby ten dzień spędzić z najbliższymi jak każdy z nas ale nie bo wy nie możecie zakupów zrobić w sobotę tylko musicie akurat włóczyć sie po marketach w niedziele bo wam się tak upier….. w głowach Deklu

  2. A rzućcie to wpi..u .