Ksiądz Mirosław Matuszny, proboszcz parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie, postanowił wyjść na ulice miasta aby modlić się o oddalenie zarazy. We wtorek, po wieczornej mszy świętej odprawianej o godzinie 19:00, przeszedł ulicami na terenie swojej parafii, ściskając relikwie św. Antoniego, patrona Lublina.
Jak wyjaśniał duchowny, nie organizuje w ten sposób żadnego zgromadzenia religijnego. Postanowił bowiem przejść zaplanowaną trasę samotnie, modląc się i błogosławiąc swoich parafian. Zachęcił wiernych jedynie do stanięcia w tym czasie w oknie, ewentualnie zapalenie świecy, no i do wspólnej modlitwy.
Mirosław Matuszny zapowiedział również, że w podobny sposób będzie się modlił każdego dnia, do czasu, aż sytuacja związana z koronawirusem się nie unormuje. Na razie przynajmniej do końca marca, ma wieczorami wychodzić na ulice i przemierzać je wraz z relikwiami św. Antoniego.


(fot. TVP Lublin)
77 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
XXI wiek i takie cyrki…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ainstein wieli naukowiec powiedział że tam gdzie kończy się nauka zaczyna się religia. To oznacza że nie wszystko człowiek jest w stanie pojąć. Skoro tak ci takie cyrki nie pasują to spójż w niebo i spróbój sobie wyobrazić koniec wszechświata i co jest za tym końcem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ainsteinowi chodziło o to że albo masz wiedzę i jesteś mądry albo nie masz wiedzy, jesteś głupi i nie masz wyboru jak uwierzyć na słowo…!!! Wiedza wymaga wysiłku i pracy, wiara nie wymaga nic poza uwierzeniem w co tam się chce i dlatego jest popularniejsza niż nauka…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i jesteśmy uratowani…!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego wcześniej nie wpadł na ten pomysł…! Ile by można było uniknąć problemów…!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przyjdzie taki czas że przyjdzie koza do woza, i oby zdążyła życzę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mówisz o tych co zachorowali i poszli do lekarza i apteki a nie szamana…?