Czwartek, 30 maja 202430/05/2024
690 680 960
690 680 960

Koniec z ograniczeniami w czterech powiatach. Ognisko ptasiej grypy zostało zlikwidowane

Po ponad miesiącu kury i kaczki z powiatów łęczyńskiego, lubartowskiego, parczewskiego oraz włodawskiego odzyskały wolność. Województwo lubelskie jest już wolne od ptasiej grypy, wszystkie zakazy zostały też uchylone .

Pod koniec grudnia zakończyły się działania służb weterynaryjnych związane z likwidacją ogniska wysoce zjadliwej ptasiej grypy, jakie zostało stwierdzone w miejscowości Kaniwola w gminie Ludwin. Choroba pojawiła się w gospodarstwie, w którym znajdowało się 39 644 kaczek. Te nagle zaczęły padać jedna za drugą.

Cały teren gospodarstwa był w tym czasie zabezpieczony przez lekarza weterynarii oraz podległe mu służby. Wszystkie ptaki zostały uśpione i zutylizowane. Przeprowadzono również dezynfekcję gospodarstwa. Wstępnie straty zostały oszacowane na ponad milion złotych. Właściciel ma otrzymać odszkodowanie. Wiadomo już, że na razie nie będzie mógł wznowić hodowli ptaków.

W ostatnich dniach przeprowadzono kontrole wszystkich gospodarstw w tym rejonie, w których utrzymywany jest drób. Badania nie wykazały, aby choroba się rozprzestrzeniła. Stąd też wojewoda lubelski podjął decyzję o zniesieniu wszystkich ograniczeń, jakie obowiązywały od czasu wykrycia ogniska choroby.

Mowa tu o strefach zapowietrzonej i zagrożonej, które obejmowały teren powiatów łęczyńskiego, lubartowskiego, parczewskiego oraz włodawskiego. Obowiązywały w nich liczne zakazy i nakazy. Chodzi głównie o obowiązek trzymania w zamkniętych pomieszczeniach kur, kaczek, gołębi i innego drobiu, zakaz wywożenia i rozrzucania ściółki lub nawozów naturalnych, zakaz organizowania targów, wystaw, pokazów lub konkursów z udziałem ptaków. Za kilkoma wyjątkami nie można było nawet transportować mięsa drobiowego z rzeźni, zakładów rozbioru oraz chłodni.

Wstępnie ustalono, że ptasia grypa dostała się na teren gospodarstwa od dzikich ptaków.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

4 komentarze

  1. Jakie to proste bańkę zarobić przy dzisiejszych czasach wirusów tylko dobry podpis wystarczy

  2. Nie to niemożliwe !!!.

  3. Już wprowadzają rejestrację posiadanego drobiu. Nie będzie tak, że ktoś będzie miał kilka kur, żeby mieć własne jajka itd. Zrobili porządek z trzodą chlewną i posiadanie jednej sztuki przez rolnika na własny użytek jest nieopłacalne. Niemiec nam z chęcią swoje mięso sprzeda. Z jajkami będzie podobnie.

  4. Precz z unią europejską